Na początku września policjanci z Poznania namierzyli 46-latka podejrzanego o kradzież z włamaniem. Mężczyznę wypatrzono w nocy na Wildzie. Gdy policjanci chcieli go zatrzymać, ten zabarykadował się w dostawczym Mercedesie.
- Policjanci otworzyli drzwi pojazdu, obezwładnili mężczyznę i zatrzymali go. Okazało się, że prowadzony przez niego Mercedes skrywał cenny łup. Przestrzeń ładunkowa była wypełniona markowym towarem - poinformował podkomisarz Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji.
Policjanci znaleźli w busie 136 par butów, blisko 100 kurtek oraz akcesoria obuwnicze i odzieżowe znanej włoskiej marki. Jak przekazał podkom. Paterski, wartość zabezpieczonego towaru oszacowano na około miliona złotych.
- Odzież i obuwie zostały skradzione zaledwie chwilę wcześniej. Sprawca włamał się do garażu znajdującego się na parkingu podziemnym na poznańskiej Wildzie, a następnie wykorzystał do transportu łupu samochód, którym przyjechał na miejsce - przekazał rzecznik poznańskiej policji.
Był pod wpływem amfetaminy
Mercedes, do którego przepakowano łupy, też był kradziony. Auto zniknęło z Obornik w kwietniu. Po kradzieży zmieniono w pojeździe tablice rejestracyjne na takie, które były przypisane do innego samochodu, ale tej samej marki.
Co więcej, podczas przeszukania policjanci znaleźli przy 46-letnim kierowcy narkotyki.
Od mężczyzny pobrano krew do badań, a wynik badania w laboratorium potwierdził, że 46-latek był pod wpływem amfetaminy, gdy prowadził Mercedesa.
Jest multirecydywistą
Skradzione auto trafiło na policyjny parking, a odzyskany towar zabezpieczono. Rzeczy zostaną przekazane właścicielce.
46-latkowi przedstawiono zarzuty. - Mężczyzna odpowie za kradzież z włamaniem w warunkach tzw. multirecydywy, a także za umyślne paserstwo, posiadanie narkotyków, prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających oraz używanie tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do pojazdu - wyliczał podkom. Paterski.
Teraz podejrzanemu grozi kara nawet do 15 lat więzienia.