Do ataku doszło 24 września na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Ihor M. zaatakował nożem pięć osób. Jedna z nich - ksiądz Stanisław Zbojnowicz - nie przeżyła. Cztery inne osoby zostały ranne.
W poniedziałek (28 września) śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Jak wyjaśnia prokuratura, decyzja ma związek z "wagą i zawiłością sprawy". Dotychczas postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu.
Zarzuty dla Ihora M.
Podejrzanym w sprawie jest Ihor M. Prokuratura informuje, że przedstawione mu zarzuty mają na razie charakter wstępny.
Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo księdza Stanisława Zbojnowicza. Według śledczych miał działać z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia i przy użyciu noża zadać duchownemu liczne ciosy, które doprowadziły do jego śmierci.
Prokuratura zarzuca mu również usiłowanie zabójstwa czterech innych osób: Krzysztofa G., księdza Marka Pieńkowskiego, księdza Adriana Mantykiewicza oraz Ewy S. Pokrzywdzeni odnieśli liczne obrażenia, które - jak wynika z komunikatu - skutkowały ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
Za zabójstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Biegli: nie może obecnie uczestniczyć w czynnościach
Prokuratura poinformowała, że już w drugiej dobie po zdarzeniu uzyskano opinię biegłych z zakresu psychiatrii sądowej.
Z opinii tej wynika, że w aktualnym stanie zdrowia psychicznego Ihor M. ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Według biegłych jego stan nie pozwala obecnie na udział w czynnościach procesowych. Wskazali na nasilone objawy psychotyczne, silne pobudzenie psychoruchowe, rozkojarzenie toku myślenia oraz brak logicznego kontaktu.
Biegli uznali, że podejrzany wymaga leczenia przeciwpsychotycznego. Nie byli natomiast w stanie określić, kiedy jego stan psychiczny poprawi się na tyle, by możliwe było przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych.
Prokuratura podkreśla jednocześnie, że obecny stan psychiczny podejrzanego nie jest równoznaczny z oceną jego poczytalności w chwili zdarzenia. To, czy w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny, będzie ustalane w toku śledztwa.
Trafił do szpitala psychiatrycznego
W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu, na wniosek prokuratora, zdecydował o zastosowaniu wobec Ihora M. tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Zgodnie z decyzją sądu areszt jest wykonywany w warunkach szpitalnych, na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. Podejrzany pozostaje pod opieką lekarską i psychiatryczną.