W pierwszej kolejności Sejm uchwalił w środę zmiany w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni.
Posłowie przeprowadzili debatę nad obywatelskim projektem dotyczącym zmian sposobu wynagradzania niektórych pracowników ochrony zdrowia.
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Po tej rozmowie Hołownia przekazał, że expose premiera odbędzie się 11 grudnia o godzinie 10.
Po godzinie 15 ministrowie rolnictwa i infrastruktury przedstawili, na wniosek Konfederacji, informację o narastającym kryzysie na granicy polsko-ukraińskiej w związku z protestem branży transportowej i rolnej.
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która zakłada refundację metody in vitro z budżetu państwa. Ustawa trafi teraz do Senatu. Projekt obywatelski w tej sprawie został złożony w ubiegłej kadencji Sejmu.
Posłowie odwołali także członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, określanej jako "lex Tusk".
W tvn24.pl relacjonowaliśmy przebieg obrad:
Zakończyliśmy relację z politycznej środy w tvn24.pl. Dziękujemy za uwagę, spokojnego wieczoru.
Szłapka: To czysta kalkulacja, moglibyśmy się już zajmować ważnymi sprawami dla Polski, a oni to blokują.
Zgorzelski: Twarz ma się jedną. W tym nie ma powagi państwa, widać farsę, jaką rządzący na odchodne fundują obywatelom.
Szłapka o rządzie dwutygodniowym: To, że Morawiecki znalazł kilkanaście osób, które wzięły udział w tej farsie, jest zaskakujące.
Szłapka: Obywatele 15 października opowiedzieli się za jednoznaczną zmianą. Nikt już Prawu i Sprawiedliwości nie uwierzy, oni tysiące polskich par pozbawili prawa do szczęścia.
Zgorzelski: Z naszej drogi ku demokratyzacji nikt nas nie sprowadzi. Dzisiaj polski parlament przywraca nadzieję na szczęście polskim rodzinom, uchwalając ustawę o finansowaniu in vitro.
Szłapka: Sama materia nie znika. Należy faktycznie zbadać wpływy rosyjskie. Mamy kwestię na przykład sprzedaży Lotosu czy próby prywatyzację Azotów.
Zgorzelski: Dobrze się stało, że członkowie komisji "lex Tusk" zostali odwołani. Było to ciało o charakterze politycznym, które jeszcze przed wyborami miało dać przewagę partii rządzącej.
Gośćmi "Kropki nad i" w TVN24 są wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-TD) i poseł Adam Szłapka (Koalicja Obywatelska).
Budka: Będę rekomendował likwidację tej fikcyjnej komisji. Praktycznie ona nie istnieje, straciła rację bytu.
W Sejmie z dziennikarzami rozmawia poseł KO Borys Budka.
Marszałek Sejmu przekazał, że zakończono rozpatrywanie punktów porządku dziennego zaplanowanych na środę. - Dziękuję za wspólną pracę i uchwalenie pierwszego projektu obywatelskiego i drugiej ustawy w tej kadencji - powiedział.
Dodał, że kontynuacja pierwszego posiedzenia Sejmu w środę, 6 grudnia.
Sejm przyjął pozostałe zmiany w komisjach sejmowych.
Sejm nie zgodził się na przystąpienie posła Zbigniewa Ziobry (PiS) do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i Komisji Regulaminowej Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Trwają kolejne głosowania w sprawie zmian w składach osobowych komisji sejmowych.
Sejm podjął uchwałę w sprawie wyboru uzupełniającego do składu osobowego Komisji do Spraw Unii Europejskiej przez jednomyślność. Głosowało 442 posłów.
Sejm przechodzi do kolejnego punktu dotyczącego zmian w składach osobowych komisji sejmowych.
Posłowie PiS skandują: "dziękujemy, dziękujemy".
Sejm odwołał wszystkich członków powołanej przez PiS komisji "lex Tusk".
Za odwołaniem Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego głosowało 254 posłów, przeciw 182, wstrzymało się sześciu.
Za odwołaniem Andrzeja Zybertowicza głosowało 247 posłów, przeciw 186, wstrzymało się sześciu.
Za odwołaniem Michała Wojnowskiego głosowało 247 posłów, przeciw 186, wstrzymało się ośmiu.
Za odwołaniem Marka Szymaniaka głosowało 249 posłów, przeciw 187, wstrzymało się sześciu.
Za odwołaniem Arkadiusza Puławskiego głosowało 249 posłów, przeciw 186, wstrzymało się siedmiu.
Za odwołaniem Andrzeja Kowalskiego głosowało 249 posłów, przeciw 186, wstrzymało się siedmiu.
Za odwołaniem Łukasza Cięgotury głosowało 247 posłów, przeciw 186, wstrzymało się dziewięciu.
Za odwołaniem Sławomira Cenckiewicza głosowało 248 posłów, przeciw 188, wstrzymało się sześciu.
Rozpoczynają się głosowania nad odwołaniem członków komisji "lex Tusk' w porządku alfabetycznym.
Marszałek Sejmu wielokrotnie uspokajał posłów i groził wykluczeniem z obrad. Posłowie zajęli miejsce, Hołownia zamknął dyskusję i przeszedł do przeprowadzenia procedury głosowania.
Przed mównicą doszło do sprzeczki pomiędzy Jackiem Ozdobą a Jakubem Rutnickiem (KO).
Ozdoba pokazuje z mównicy zdjęcie Tuska z Putinem.
Ozdoba: Z przerażeniem staję tutaj...Głos z sali: Nie dziwimy się...
Głos zabiera minister - członek Rady Ministrów Jacek Ozdoba.
Szefernaker do Tuska: Jak pan prezes Jarosław Kaczyński poleciał do Smoleńska, to odmówił spotkania z Putinem, a pan się z nim ściskał.
Głos zabiera minister spraw wewnętrznych w nowym rządzie Paweł Szefernaker.
Kukiz: Z całą pewnością z odwołania członków komisji będzie zadowolony członek tej komisji popierany przez Kukiz'15. Spotkał się z dużym hejtem.
Głos zabiera poseł Paweł Kukiz z koła Kukiz'15.
Braun: Zachęcam moich kolegów, żeby nie popierali odwoływania komisarzy, bo dopiero teraz zrobiło się ciekawie.
Wipler: Dlaczego większość sejmowa chce wymienić skład komisji, a nie ją zlikwidować? Dlaczego nie padły jasne słowa, że wytniecie tego raka z polskiego systemu?
Limitem czasu przeznaczonego dla klubu Konfederacji dzielą się posłowie Przemysław Wipler i Grzegorz Braun.
W imieniu klubu Lewicy głos zabiera Wiesław Szczepański. - Państwo z góry powiedzieliście, że dwie osoby muszą być skazane. Nie bez przyczyny ta ustawa nazywała się "lex Tusk" - stwierdził.
Głos zabiera szef klubu PSL-TD Krzysztof Paszyk. - Tę waszą pseudokomisję Polacy zlikwidowali tak naprawdę 4 czerwca w Warszawie i innych miastach, protestując w liczbie setek tysięcy - powiedział.
W imieniu klubu Polska 2050-TD głos zabiera Paweł Zalewski. - Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Jedni oskarżają drugich o agenturalność względem Rosji, natychmiast znajdą się argumenty, aby oskarżyć tych pierwszych - oświadczył.
Szymański: Próbujecie mieć usta pełne frazesów, a sami jesteście umoczeni po uszy w tym, co robicie. Nie ma szans, by ta komisja w sposób transparentny działała.
Salę plenarną opuścili Jarosław Kaczyński, Ryszard Terlecki i Mariusz Błaszczak.
W imieniu klubu KO głos zabrał Tomasz Szymański.
Kaleta: Nikt się nie ma prawa tej komisji obawiać, kto ma czyste sumienie. Ale wy nie macie czystego sumienia.
Głos zabrał Piotr Kaleta (PiS).
Sejm wysłuchuje pięciominutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła.
W odpowiedzi do ław poselskich PiS poszedł Jakub Rutnicki (KO), który na tablecie pokazywał zdjęcie Lecha Kaczyńskiego z Siergiejem Ławrowem.
Poseł PiS Dariusz Matecki wstał ze swojego miejsca i pokazuje na tablecie zdjęcie Donalda Tuska z Władimirem Putinem.
Hołownia: Panie pośle, rozumiem, że występuje pan na sali w charakterze billboardu.
Błaszczak: Chciałbym podziękować naszym ekspertom, którzy pracowali w komisji. Dziękuję profesorowi Cenckiewiczowi.
Posłowie PiS ponownie wstali i oklaskiwali członków komisji, którzy przysłuchują się obradom na sejmowej galerii.
Błaszczak: Dlaczego doprowadzicie do odwołania członków komisji? Bo się boicie do prawdy.
Głos zabiera minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Hołownia: Dziękuję, że restrykcyjnie przestrzegał pan czasu i pozostawił trzy minuty swojej wypowiedzi. Obaj wiemy jak czas jest cenny. Łączy nas wiele, obaj jesteśmy określony czas na swoich funkcjach i znamy nazwiska następców. Porozumienie moje z panem premierem jest pełne.
Morawiecki zakończył wystąpienie. Posłowie PiS wstali i oklaskiwali słowa premiera.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia apeluje do sali plenarnej o ciszę. Premier Mateusz Morawiecki cytuje kolejne wypowiedzi Tuska.
Morawiecki: Ten stek fałszu wymaga interwencji, więc postanowiłem przytoczyć kilka wypowiedzi Donalda Tuska.
Morawiecki: Sposób, w jaki poseł Budka próbuje odwrócić kota ogonem, jest naprawdę godny uwagi.
Głos zabiera premier Mateusz Morawiecki.
Budka: Ta uchwała jest zasadna i jeśli macie cień przyzwoitości, to zagłosujcie za odwołaniem członków.
Posłowie PiS krzyczą "reset, reset". Budka: Dokładnie tak. To dzisiaj ma miejsce, następuje krok po kroku reset prorosyjskiej polityki prowadzonej przez ostatnie osiem lat.
Budka: Kiedy niszczyliście w Polsce wymiar sprawiedliwości, na Kremlu strzelały korki z szampanów.
Budka: Ta komisja stała się przykładem psucia państwa przez obóz rządzący.
Budka: Gdyby ta komisja była odrobinę rzetelna, to ta komisja zajęłaby się tym, dlaczego rządy najpierw premier Szydło, a potem premiera Morawieckiego doprowadziły do tego, że wyrzucono 1,5 miliarda złotych na inwestycję w Ostrołęce, która miała być zasilana węglem ze Wschodu.
Głos zabiera przedstawiciel wnioskodawców Borys Budka (KO).
Sejm przechodzi do punktu dotyczącego odwołania członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022.
W kolejnym głosowaniu Sejm odrzucił informację premiera w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej.
Wśród polityków klubu PiS, którzy głosowali za projektem, byli między innymi Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Radosław Fogiel czy Katarzyna Sójka.
Przeciw głosowali między innymi Elżbieta Witek, Przemysław Czarnek czy Zbigniew Ziobro.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wstrzymał się od głosu, podobnie jak między innymi Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin, Paweł Jabłoński czy Łukasz Mejza.
Klub PiS podzielił się podczas głosowania: 23 głosy za ustawą, 102 przeciw, 49 wstrzymujących się.
Kluby KO, Polska 2050-TD, PSL-TD i Lewicy głosowały za, Konfederacja przeciw.
W głosowaniu wzięło udział 436 posłów.
Za głosowało 268, przeciw 118, wstrzymało się 50 posłów. Sejm uchwalił ustawę.
Trwa głosowanie nad całością projektu.
Sejm odrzucił trzy wnioski mniejszości.
Trwają głosowania nad wnioskami mniejszości.
Sejm przyjął dwie poprawki, które były zaproponowane przez komisję zdrowia.
Trwają głosowania nad poprawkami do ustawy.
Arłukowicz: Dzisiaj jest dzień historyczny. Ta pomoc ludziom, którzy potrzebują in vitro, będzie udzielona.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz przedstawia dodatkowe sprawozdanie komisji zdrowia na temat ustawy nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Przewiduje on finansowanie procedury in vitro z publicznych pieniędzy.
Sejm wznowił obrady.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ogłosił trzy minuty przerwy, po niej Sejm przejdzie do bloku głosowań.
Podczas dyskusji nad punktem dotyczącym informacji prezesa Rady Ministrów w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej na pytania posłów odpowiadali minister rolnictwa Anna Gembicka, minister infrastruktury Alvin Gajadhur, wiceminister infrastruktury Rafał Weber i wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.
Po zakończeniu punktu dotyczącego informacji Prezesa Rady Ministrów w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej zaplanowane są głosowania, między innymi w sprawie projektu dotyczącego in vitro i odwołania członków komisji "lex Tusk".
W Sejmie nadal trwa dyskusja nad punktem dotyczącym informacji Prezesa Rady Ministrów w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej.
O 17.30 nastąpiła zmiana prowadzącego obrady. Wicemarszałkinię Monikę Wielichowską (KO) zastąpił wicemarszałek Krzysztof Bosak (Konfederacja).
Senat wybrał w środę przewodniczących 19 komisji stałych. Kandydatów rekomendowały na pierwszych posiedzeniach poszczególne komisje.
Kazimierz Kleina (KO) ponownie został przewodniczącym Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Waldemar Witkowski (Lewica) będzie przewodniczył pracom Komisji Edukacji. Waldemar Pawlak (Trzecia Droga) pokieruje Komisją Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, a Jan Hamerski (PiS) - Komisją Infrastruktury.
Komisji Klimatu i Środowiska będzie przewodniczyć Stanisław Gawłowski (KO), Komisją Kultury i Środków Przekazu pokieruje Jerzy Fedorowicz (KO), Komisją Nauki - Kazimierz Wiatr (PiS).
Mirosław Różański (Trzecia Droga) został szefem Komisji Obrony Narodowej, Robert Mamątow (PiS) - szefem Komisji Petycji, Marcin Karpiński (Lewica) - przewodniczącym Komisji Praw Człowieka i Praworządności, a Janina Sagatowska (PiS) - przewodniczącą Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.
Ryszard Bober (Trzecia Droga) stanął na czele Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Zygmunt Frankiewicz (niezależny) na czele Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, a Wiktor Durlak (PiS) - Komisji Sportu.
Szefem Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą został Tomasz Grodzki (KO). Bogdan Klich (KO) pokieruje Komisją Spraw Unii Europejskiej, Grzegorz Schetyna (KO) - Komisją Spraw Zagranicznych, Krzysztof Kwiatkowski (niezależny) - Komisją Ustawodawczą, natomiast Beata Małecka-Libera (KO) – Komisją Zdrowia.
Oprócz tych komisji działa też Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich - jej przewodniczącym jest Sławomir Rybicki (KO).
Senatorowie "paktu senackiego" objęli przewodnictwo w 15 komisjach (z czego KO w 8, Trzecia Droga w 3, Lewica w 2 i Koło Senackie Niezależni i Samorządni w 2), senatorowie Prawa i Sprawiedliwości - w 5.
Komisja Zdrowia zarekomendowała odrzucenie wszystkich poprawek zgłoszonych przez posłów PiS, między innymi tej zgłoszonej przez posła Piotra Uścińskiego . Dotyczy ona - jak mówił w środę Sejmie - produkowania w metodzie in vitro "tylko tych zarodków, które mają szansę się urodzić".
W Sejmie trwa dyskusja nad punktem dotyczącym informacji Prezesa Rady Ministrów w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej.
Sejm o godzinie 18 ma zająć się punktem dotyczącym odwołania członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022.
Komisja ds. rosyjskich wpływów rekomenduje, aby Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa. Ich zły nadzór doprowadził do nieprawidłowych działań SKW.
Hołownia: Chcemy doposażyć w kompetenecje Straż Marszałkowską, by to ona była gospodarzem bezpieczeństwa na terenie Sejmu.
Hołownia: Jeżeli ktoś wnosi broń na teren Sejmu, musi to być służba, nad którą państwo ma pełną kontrolę i jest w stanie prześwietlić funkcjonariusza tej służby, a nie prywatna osoba działająca w sektorze działalności gospodarczej.
Hołownia: My możemy na sali sejmowej dyskutować na różne sposoby, ale głosowania bardzo jasno pokazują, gdzie jest większość. Zaczynam mieć wrażenie, że przestało z tym dyskutować Prawo i Sprawiedliwość.
Hołownia: Usuwanie członków komisji lex Tusk nie oznacza jej likwidacji.
- Czy pan Cenckiewicz jest lepszy od SKW, agencji wywiadu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego? Czy to są tak kulawe służby, że teraz trzeba wzywać na pomoc pana Cenckiewicza i płacić mu kilkanaście tysięcy, albo 20 tysięcy złotych, bo nie wiem, ile ostatecznie przewodniczący dostaje, żeby wspomógł funkcjonariuszy? Jakie świadectwo wystawia to nam na scenie publicznej, również międzynarodowej, jeżeli chodzi o sprawność naszego aparatu bezpieczeństwa państwowego? - pytał Hołownia.
Jak zaznaczył, "jeżeli przez osiem lat służby nie zrobiły w tej sprawie nic, to nic w tej sprawie nie zrobi także grupa historyków".
- I ten problem dzisiaj trzeba rozwiązać. Natomiast też jak najszybciej naprawić służby, żeby Sejm nie musiał protezować ich działania przy pomocy powoływanych ad hoc komisji, bo ja powołanie komisji tej tak zwanej lex Tusk, odczytuje przede wszystkim jako autorecenzję ekipy Prawa i Sprawiedliwości, która bezradnie przyznała, że nie jest wstanie zapewnić Polakom bezpieczeństwa od wpływów rosyjskich, więc musi wezwać na pomoc pana Cenckiewicza i jego 8 albo 9 kolegów - powiedział Hołownia.
Hołownia: Rząd będzie w Polsce 13 grudnia, zapewniam.
Hołownia: Jestem w stanie się założyć, że 11 grudnia z tego Sejmu wyjdzie premier, 11 w nocy lub 12 grudnia wyjdzie stąd rząd, prezydent 12 jest w podróży, więc 13 go zaprzysięgnie. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza.
Hołownia: Nie wydaje mi się, że ktokolwiek, w tym prezydent czy ludzie mu doradzający, ryzykował wejście w spór ze społeczeństwem, które poszło do urn 15 października. Byłoby to samobójstwo polityczne.
Hołownia: Bardzo chcę, by chociaż jedna z komisji śledczych powstała w tym roku, została obsadzona i ruszyła do pracy. Najpewniej będzie to komisja poświęcona wyborom kopertowym.
Hołownia: Nie wiem, czy premier Morawiecki walczy z wiatrakami. Powiedział po prostu, że chcą złożyć projekty ustaw, stąd potrzebne te 14 dni.
Hołownia: Po południu we wtorek moglibyśmy mieć tę procedurę zamkniętą.
Hołownia: Możemy rozstać się tego dnia z wybranym premierem, a expose i głosowanie nad składem Rady Ministrów przeżyć dnia następnego.
Hołownia: Następna część tej procedury to już zależy od decyzji nowego premiera Donalda Tuska, jeśli nim zostanie, a wszystko na to wskazuje. Jeśli będzie chciał, by reszta procedury była zrealizowana tego samego dnia, co oznacza wejście w późne godziny nocne, to ja oczywiście nie będę miał nic przeciwko.
Hołownia: Spodziewam się, że jeszcze tego samego dnia dokonamy w Sejmie wyboru nowego prezesa Rady Ministrów.
Hołownia: Następnie ogłoszę przerwę, w czasie której będę oczekiwał na zgłoszenie kandydatur na premiera w drugim konstytucyjnym kroku. Drugi krok jeszcze nigdy nie był procedowany w Sejmie, raz w przypadku premiera Marka Belki został przeskoczony od razu do trzeciego kroku.
Hołownia: O 10 pan premier przyjedzie do Sejmu, by wygłosić expose. Pytałem o długość tego expose. Premier zapewnił mnie, że nie chce mówić dłużej niż godzinę. Potem zaplanowaliśmy dyskusję. Zakładam, że może potrwać trzy godziny, może trochę więcej. Spodziewam się, że głosowanie nad wotum zaufania odbyłoby się około 15. Oczywiście może to być godzina 14, może godzina 16.
Hołownia: Zapytałem pana premiera, czy jest gotów wygłosić wcześniej expose, czy zamierza w pełni wykorzystać 14-dniowy termin. Usłyszałem jasną i klarowną odpowiedź, że chce wykorzystać pełne 14 dni. Zaproponowałem w związku z tym, by to posiedzenie Sejmu z expose premiera rozpoczęło się o godzinie 10 w poniedziałek, 11 grudnia.
Hołownia: Powodem mojego zaproszenia dla premiera było ustalenie z nim, jaki ma pomysł na czas złożenia swojego expose i poddania się głosowaniu o wotum zaufania.
Hołownia: Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, jedną z nich były projekty ustaw, które rząd wniósł lub zechce wnieść w najbliższym czasie.
Rozpoczyna się briefing marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
Morawiecki: Chcemy wykorzystać czas na rozmowy z parlamentarzystami i termin expose jest terminem konstytucyjnym. Wykonujemy po prostu pierwszy krok. Na taką datę się umówiliśmy z panem marszałkiem.
Morawiecki: Jestem bardzo zaniepokojony, jeżeli Donald Tusk pojechałby na Radę Europejską, ponieważ będą omawiane tam bardzo ważne sprawy, między innymi uchwała dotycząca zmian traktatowych.
Morawiecki: To będzie ostateczna decyzja pana marszałka, ale ustaliliśmy, że expose będzie o godzinie 10, w poniedziałek, 11 grudnia.
Morawiecki: Chciałbym, żeby program rządu był przedstawiony 11 grudnia. Pan marszałek się z tym zgodził.
Morawiecki: Rozmawialiśmy o projektach związanych z rolnictwem i o emeryturach stażowych, nasze zobowiązanie przedwyborcze.
Morawiecki: Marszałek Sejmu był zainteresowany, jakiego typu projekty trafią z rządu, aby mogły być wdrożone w trybie właściwym do wejścia w życie. Na przykład zerowy VAT na żywność, który proponujemy, powinien wejść od 1 stycznia.
Głos po spotkaniu z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią zabiera premier Mateusz Morawiecki.
Suchoń: Branża transportowa rozsypuje się na naszych oczach. Mamy niezwykle trudną sytuację gospodarczą.
W imieniu klubu Polska 2050-TD głos zabrał jego szef Mirosław Suchoń.
Wcisło: Protestujący domagają się ograniczenia nieuczciwej konkurencji ze strony przewoźników z Ukrainy.
Kołodziejczak: Pozwólcie, że zwrócę się do ludzi bez honoru, do zdrajców polskiej wsi. Teraz mówicie o tym, że chcecie rozwiązywać problemy systemowo. W jaki sposób? Rolnicy tracą w tej chwili dorobki całego życia, bankrutują z powodu zalegającego zboża.
Kowal: Nie umiecie grać ani w politykę europejską, ani w politykę wschodnią. Nie umiecie zagrać na miarę aspiracji Polaków. Co robiliście w tej sprawie do tej pory?
W imieniu klubu KO głos zabiorą Paweł Kowal, Michał Kołodziejczak i Marta Wcisło.
Król: Chcemy i przekonujemy do tego, aby Unia Europejska odpowiedzialnie podchodziła do kwestii kondycji unijnych przedsiębiorców.
W imieniu klubu PiS głos w dyskusji zabrał poseł Piotr Król.
Po zakończeniu spotkania marszałka Sejmu z premierem zaplanowana jest konferencja prasowa Szymona Hołowni.
Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem wysłucha 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 5-minutowych oświadczeń w imieniu koła.
Sejm wrócił do obrad. Informacje wsprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej przedstawili minister rolnictwa Anna Gembicka i minister infrastruktury Alvin Gajadhur.
Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski ogłosił przerwę do momentu, gdy ktoś z przedstawicieli rządu nie pojawi się na sali plenarnej.
Według harmonogramu obrad o 15.30 ma rozpocząć się informacja Prezesa Rady Ministrów w sprawie protestów polskich transportowców i rolników na granicy polsko-ukraińskiej.
W związku ze zgłoszeniem poprawek w drugim czytaniu obywatelski projekt ustawy o finansowaniu in vitro z budżetu państwa został ponownie skierowany do komisji zdrowia. Posiedzenie komisji zaplanowano na godz. 16.15.
Pomaska: Nie mam żadnych wątpliwości, że projekt w trybie ekspresowym wyjdzie z Senatu do prezydenta.
W imieniu wnioskodawców głos zabrała też posłanka KO Agnieszka Pomaska.
Rozenek-Majdan: Niektóre wypowiedzi parlamentarzystów pokazują, że jest jeszcze wiele do zrobienia w temacie mowy nienawiści, ochrony godności naszych dzieci i nas jako rodzin.
Rozenek-Majdan dziekuję osobom, które podpisały się pod inicjatywą ustawodawczą.
Rozenek-Majdan: To wielki dzień, nie damy sobie odebrać radości z tego mimo bardzo wielu negatywnych komentarzy ze strony posłów PiS czy Konfederacji. Zdajemy sobie sprawę z przełomowej chwili.
Na sali plenarnej głos zabiera Małgorzata Rozenek-Majdan, przedstawicielka wnioskodawców.
W Sejmie rozpoczęło się spotkanie marszałka Szymona Hołowni z premierem Mateuszem Morawieckim.
Krzysztof Brejza (KO): Jeśli ktoś uważa, że procedura stoi w sprzeczności z jego systemem wartości, nich z niej nie korzysta. Ale niech nie narzuca takiego myślenia innym
Jarosław Wałęsa (KO): Od pół wieku mamy skuteczną metodę, a słyszymy o jakimś wysłuchaniu publicznym. Ludzie mają prawo do szczęścia
Jakub Rutnicki (KO): PiS zafundował przez ostatnie 8 lat katastrofę demograficzną. Jedną z pierwszych decyzji rządu PiS było zatrzymanie finansowania in vitro. My tę szansę przywracamy
Aleksandra Gajewska (KO): Podczas tych debat słyszeliśmy delikatnie mówiąc wypowiedzi oderwane od rzeczywistości, ale i skandaliczne, odrażające. Obok zażenowania i wzburzenia można było poczuć ulgę, że Polski i Polacy pokazali państwu państwa miejsce w mniejszości parlamentatnej, ulgę, że już nigdy nie staną państwo nikomu na drodze do posiadania dziecka.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-Trzecia-Droga) przejął prowadzenie obrad.
Monika Rosa (KO): Usłyszeć "mamo", "tato", zmenić pieluchę, pierwsze dni w żłobku, to nie może być tylko marzenie zależne od tego, ile zarabiamy. Nie wiem, jak można nie chcieć, żeby ludzie byli szczęśliwi
Gajewska: Chciałabym, żeby już nigdy z tej mównicy nie padały takie słowa, jakie zafundował nam poseł Braun. Dlatego zgłaszam pana posła do komisji etyki za to, że porównuje procedurę in vitro do Auschwitz.
Kinga Gajewska (KO): Podczas zbierania podpisów pod projektem spotkałam nauczycielkę, która od kilku lat starała się o potomstwo wraz ze swoich mężem, również nauczycielem. Wszyscy wiemy, ile nauczyciele zarabiają. Z tymi zarobkami musieli zapożyczyć się na 41 tysięcy złotych, żeby mieć środki na swoje upragnione dziecko.
Marta Golbik (KO): od dzisiaj wszystkie Polki mają prawo do szczęścia
Konrad Frysztak (KO): Jeszcze dziś przegłosujemy możliwość finansowania z budżetu państwa in vitro. Kończą się czasy średniowiecza w Polsce.
Krzysztof Ciecióra (PiS): Będę jednym z tych posłów, który będzie popierać ustawę, zagłosuję "za". Chciałbym jednak zaprotestować przeciwko deprecjonowaniu metody, jaką jest naprotechnologia.
Paweł Szrot (PiS): W imieniu klubu PiS chciałbym zgłosić poprawkę, która polega na tym, że to minister będzie decydował, którą z metod wpisać do programu leczenia niepłodności zgodnie z własnym sumieniem i własną polityczną odpowiedzialnością, nie mogąc zasłonić się tutaj obowiązującym przepisem prawa, ale będzie miał obowiązek przeznaczenia w ramach tego programu środków na pomoc psychologiczną dla rodziców bezskutecznie starających się o dzieci.
Kamil Wnuk (Polska 2050-Trzecia Droga): wszystkim należy się taki sam dostęp do metody in vitro
Władysław Kurowski (PiS): Potrzeba posiadania dziecka jest bardzo mocnym i pięknym uczuciem, dlatego państwo powinno wspierać dążenia rodziców do jej zaspokojenia, ale nie za wszelką cenę. Diagnostyka, szukanie przyczyn niepłodności i zastosowanie metod leczenia "tak", ale eksperymentowanie na ludzkich zarodkach "nie". W ty kształcie ustawa "nie".
Marcelina Zawisza (Lewica): Dajcie możliwość skorzystać ludziom z refundacji in vitro, dajcie im szansę zostać rodzicami. My im te szanse przywrócimy.
Mateusz Bochenek (KO): Chciałbym przeprosić tych, którzy dzięki metodzie in vitro przyszli na świat i muszą wysłuchiwać tych bzdur, które padają ze strony większości sejmowej i tych, którzy reprezentują Konfederację. To są bzdury, dyskryminacja.
Grzegorz Braun (Konfederacja): ta procedura niczego nie leczy
Sławomir Ćwik (Polska 2050-Trzecia Droga): Dyskusja jest testem dla rządu i dla prawej strony sali, bo demografia jest jednym z największych problemów tego państwa. Musimy temu przeciwdziałać.
Michał Szczerba (KO): Kończymy tę debatę o prawie do szczęścia niezależnie, czy ktoś ma gruby portfel, cz nie. Chciałbym pochwalić wnioskodawców i izbę, bo chyba coś zaczyna się zmieniać. Zapytał wnioskodawców o kampanię edukacyjną w tej sprawie.
Wicemarszałek otworzyła dyskusję. Czas na wystąpienie posłów i posłanek to jedna minuta. Jak powiedziała Niedziela, zapisało się 57 osób chętnych do zabrania głosu.
Po wystąpieniu Brauna głos zabrała wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela. - Kolejny raz zwracam uwagę na uważanie na słowa - powiedziała.
Grzegorz Braun (Konfederacja): Ten dzień kolejny, kiedy ta sprawa staje tutaj podniesiona przez was na sztandar, tak opacznie przez was pojmowany, wolności, sprawiedliwości, to jest dzień grozy. Bo jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
Grzegorz Płaczek (Konfederacja) pytał między innymi o to, czy dofinansowanie in vitro będzie dotyczyć także par homoseksualnych w Polsce.
Nowicka: wszyscy mają prawo do ukochanego potomstwa, jeśli medycyna daje na to szansę
Nowicka: Ustawa o finansowaiu in vitro z budżetu państwa zostanie przyjęta. Ta metoda jest wspaniała, ale jest bardzo droga. Ludzie nie mogą być dyskryminowani z powodu tego, że nie stać ich na opłacenie pewnych świadczeń medycznych
Wanda Nowicka (Lewica): jak to możliwe, żeby w XXI wieku posłowie i posłanki zamiast kierować się rozumem, zamiast kierować się najnowszymi osiągnięciami w medycynie, kierują się ideologią, ciemnotą i zabobonem
Agnieszka Kłopotek (PSL-Trzecia Droga): Głównym celem programu in vitro było i będzie zapewnienie równego dostępu i możliwości korzystania z pomocy zapłodnienia pozaustrojowego parom, u których stwierdzono niepłodność kobiety lub mężczyzny, wyczerpały się inne możliwości leczenia, albo nie ma innych możliwości leczenia. Celem tego programu jest obniżenie liczby par bezdzietnych, które nie mogą doczekać się własnego potomstwa, zwiększenie skuteczności leczenia niepłodności, zapewnienie wyższego standardu tego leczenia i poprawy trendów demograficznych.
Wioletta Tomczak (klub Polska 2050-Trzecia Droga): Sama swoim wyborcom dawałam gwarancję, że w Sejmie będę dążyła do tego, żeby refundacja procedury in vitro z budżetu państwa powróciła. Te gwarancje zrealizujemy.
Posłanka KO Agnieszka Pomaska: Temat in vitro budzi w tej izbie skrajne emocje. Dzisiaj nadszedł dzień, kiedy mówimy: koniec upokarzania rodziców i dzieci, które są na tym świecie dzięki metodzie in vitro
Wicemarszałek Sejmu, posłanka KO Monika Wielichowska: Samodzielnie finansowanie in vitro jest dla wielu ludzi wielkim wyzwaniem, często finansowo nieosiągalnym. Osób, które chcą zostać z rodzinami i zmagają się z niepłodnością, sięgają po pomoc lekarzy i specjalistów jest coraz więcej
Posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko: Projekt obywatelski w sprawie in vitro posiada wiela mankamentów natury formalnej i etycznej i wymaga dalszej debaty. Posłowie klubu PiS wczoraj na komisji zdrowia zgłosili wniosek o wysłuchanie publiczne
Centrum Informacyjne Sejmu powiadomiło, że dziś, około godziny 15.30 odbędzie się konferencja marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
"Wśród tematów: plany Sejmu zw. z procesem powoływania Rady Ministrów po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim" - podano.
Dorota Niedziela podała, że posłowie w toku dyskusji nad tym punktem wysłuchają 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 5-minutowych oświadczeń w imieniu koła.
Arłukowicz: Tych poprawek komisja nie przyjęła, ale posłowie PiS-u złożyli wniosek o wysłuchanie publiczne, żeby in vitro jeszcze dwa tygodnie nie było.
Arłukowicz: Posłowie PiS złożyli też poprawkę - nie do uwierzenia - żeby lekarze, którzy przeprowadzają procedurę in vitro, mogli tylko zapłodnić dwie komórki jajowe, ani jednej więcej.
Arłukowicz: Wczoraj była komisja zdrowia, której przewodziłem i nie łudźcie się państwo. Nie było łatwo. PiS złożył poprawkę, by in vitro było dostępne tylko i wyłącznie dla małżeństw. Nie, nie, nie. Będzie dostępne dla tych, którzy go potrzebują.
Sprawozdanie komisji zdrowia przedstawia jej szef - Bartosz Arłukowicz (KO): Po ośmiu latach trudnego czasu, cierpień, czasem łez ludzi, którzy borykają się z niepłodnością, do Sejmu przychodzi obywatelska ustawa gwarantująca to, że wróci finansowanie invitro.
Posłowie zajmą się także drugim czytaniem obywatelskiego projektu zakładającego finansowanie in vitro z budżetu.
Zmiana na fotelu przewodniczącego obrad. Poprowadzi je teraz wicemarszałek Dorota Niedziela.
Projekt - wobec braku sprzeciwu posłów - został skierowany do komisji finansów publicznych oraz do komisji zdrowia.
Borchulska: Prawa emerytalne nabywa 11 tysięcy pielęgniarek rocznie. To tak, jakbyśmy zamknęli 22 szpitale wojewódzkie lub 44 powiatowe. Zadajcie sobie pytanie: dlaczego nie są one zamykane? Dlatego, że my pracujemy coraz ciężej i na kilku etatach.
Borchulska: Jako środowisko pielęgniarek odniosłyśmy wielki sukces. Połączyliśmy prawą, lewą, środkową stronę Sejmu w poparciu dla pielęgniarek. Mamy nadzieję, że państwo będą nas popierać i doprowadzą do zwrotu, żebyśmy zaczęli ratować ochronę zdrowia.
Głos zabiera Iwona Borchulska, wiceprzewodnicząca Zarządu Regionu Śląskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz członkini Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Bromber: Dzisiaj zawód pielęgniarki, fizjoterapeuty, lekarza jest w dziesiątce najczęściej wybieranych kierunków do studiowania dla ludzi młodych. Mieliśmy w tym roku boom, jeśli chodzi o studiowanie na kierunkach medycznych, nie tylko na kierunku lekarskim.
Bromber: Na każdym posiedzeniu zespołu trójstornnego temat wynagrodzeń i ustawy o najniższym wynagrodzeniu był relacjonowany stronie społecznej.
Zakończyła się dyskusja. Głos zabiera wiceminister zdrowia Piotr Bromber.
Wcześniej, po godzinie 11, Mateusz Morawiecki wyszedł na sejmową galerię, gdzie wysłuchał pielęgniarek.
O przebiegu rozmowy opowiedziały dziennikarzom.
- Pan premier z nami wcześniej nie rozmawiał, pomimo że jako Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wielokrotnie kierowaliśmy pisma do pana premiera z prośbą o rozmowę. Zresztą nie tylko do pana premiera, bo do wszystkich polityków rządzących w poprzedniej kadencji, ale także do polityków opozycji. Nie spotykało się to z pozytywnym odzewem z tamtej strony. Co nas niepokoi to to, że pan premier dzisiaj pyta o szczegóły ustawy, gdzie projekt już jest, dzisiaj powtórnie ma pierwsze czytanie, a nie zapoznał się z tym projektem i nie zna jego szczegółów z pierwszego czytania w poprzedniej kadencji - powiedziała Dorota Ronek, sekretarz Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Na sali obrad nie dopisuje frekwencja.
W międzyczasie posiedzenie rozpoczął Senat.
Na początku posiedzenia senatorowie uczcili minutą ciszy pamięć ofiar w kopalni Sobieski w Jaworznie, a także pamięć zmarłego w listopadzie Zbigniewa Meresa senatora VII i VIII kadencji.Następnie ślubowanie senatorskie złożył nieobecny na pierwszym posiedzeniu izby senator Mieczysław Józef Golba.Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska przekazała też, że punkty dotyczące powołania stałych komisji senackich oraz wybór przewodniczących stałych komisji senackich zostaną uzupełnione po przygotowaniu projektu uchwał w tych sprawach, a punkt dotyczący wyboru senatorów do składu neo-KRS zostanie uzupełniony pod warunkiem przedstawienia opinii właściwej komisji senackiej w tej sprawie.Marszałek rozszerzyła też porządek obrad o następujące punkty: odwołanie sekretarzy Senatu, wybór sekretarzy senatu, wyrażenie zgody na powołanie Rzecznika Praw Dziecka. Dodała, że punkt dotyczący RPD rozpatrzony zostanie w drugim dniu posiedzenia.
Alicja Chybicka (KO): Kto tak zepsuł ochronę zdrowia przez ostatnie osiem lat? Odpowiedź: ten kto rządził zepsuł wszystko, co było do zepsucia. Nisko kłaniam się obecnym tutaj pielęgniarkom. Chcę zwrócić prawej stronie uwagę, że nie widać żadnych efektów mówienia, że wzrosły pieniądze.
Dariusz Joński (KO): Zastanawiam się, gdzie jest ten rząd? Gdzie jest minister? Gdzie jest premier Morawiecki? PiS musiał przegrać, by premier Morawiecki znalazł czas na spotkanie z pielęgniarkami. Jak rząd jest na wylocie, to wtedy czas się znajduje.
Tadeusz Tomaszewski (Lewica): Dobrze funkcjonująca, dofinansowana i powszechnie dostępna, publiczna ochrona zdrowia jest dla nas, dla Lewicy, tak ważna, jak zdrowie każdej i każdego z nas. Gdy trafimy do publicznego szpitala czy przychodni, chcemy być tam jak najlepiej obsłużeni. To wszystko jednak zależy od jakości i warunków pracy pielęgniarek, położnych, pracowników niemedycznych i lekarzy.
Wicemarszałek Czarzasty odpowiada posłance Szczurek-Żelazko: Zawsze jak wysłuchuje takich oświadczeń, to zadaje sobie pytanie: dlaczego jest tak źle, jeżeli jest tak dobrze?
Józefa Szczurek-Żelazko (PiS): To rząd pani premier Beaty Szydło podjął decyzję o tym, by wprowadzić ustawę o minimalnym wynagrodzeniu zasadniczym. Podjęliśmy decyzję o zwiększeniu liczby szkół kształcących pielęgniarki. Wprowadziliśmy normy zatrudnienia, które podnoszą standard pracy. Wprowadziliśmy dodatkowy urlop szkoleniowy dla pielęgniarek. Dobrze, że ta ustawa trafiła pod obrady Sejmu. Mam nadzieję, że obecna większość sejmowa, która chce tworzyć rząd, tak szybko go przeproceduje, jak szybko, błyskawicznie procedowany jest projekt, jakże ważny, obywatelski o in vitro.
Maciej Konieczny (Lewica): Nie tylko w ochronie zdrowia brakuje rąk do pracy, nie tylko pielągniarek brakuje, nie tylko pielęgniarki są niesprawiedliwie wynagradzane. Zacznijmy od pielęgniarek, zacznijmy godnie płacić wszystkim pracowników sektora publicznego.
Wioletta Tomczak (Polska 2050-Trzecia Droga): Miałam przyjemność krztałcić pielęgniarki i położne obojga płci i wiem, że są to fachowcy z wielką pasją, za co wam dziękuje. Ludzie, którzy ciężko pracują w placówkach ochrony zdrowia muszą znaleźć czas i pieniądze, by ze swoich zbyt niskich wynagrodzeń, wieczorami i w weekendy, kształcić się i podnosić kompetencje zawodowe. Dziękuję, że w projekcie jest mowa także o innych zawodach: fizjoterapeutach, diagnostach czy psychologach.
Czesław Hoc (PiS): Zdrowie na pewno nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym. Oczywiście w życiu ziemskim.
Michał Szczerba (KO): Brak obecności nowej minister zdrowia to świadectwo tego, że gabinet odprawowy Mateusza Morawieckiego jest na niby. Panie premierze, chciałbym zapytać, gdzie jest pani minister? Dlaczego pan ucieka w tej chwili?
Do zadania pytań do projektu zgłosiło się 41 osób. Wicemarszałek Sejmu ustalił czas zadawania pytania na dwie minuty.
Głos zabrał Jarosław Sachajko (Kukiz15): Chciałbym podziękować pani minister za to, że przedstawiła aktualne dane, które pokazują, jaki był wzrost wynagrodzeń w ostatnich siedmiu latach. Wzrost jest imponujący. Niektórzy oglądający nas mogliby pomyśleć, że te wynagrodzenia są wysokie. One są rzeczywiście wyższe niż średnie wynagrodzenia w gospodare, aczkolwiek nie są one wysokimi wynagrodzeniami.
Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przerwał na moment wypowiedź Grzegorza Brauna, który mówił między innymi o "wrażeniowirusie", w odniesieniu do pandemii COVID-19, a także o "rozliczeniu środowiskowym" w tej kwestii. - Siedzi tutaj odpowiedzialny za to Mateusz Morawiecki - dodawał poseł Konfederacji.
- Szanuję wszystkich posłow i ich wypowiedzi, ale mam do pana uprzejmą prośbę. Od nowej kadencji próbowaliśmy się nie obrażać, spróbujmy. Mam ciepłą prośbę: zanim coś pan powie, niech pan złapie trochę refleksji do tego - powiedział Czarzasty. - Vice versa - odparł Braun.
W międzyczasie trwa posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury, które można śledzić w TVN24 GO.
Po Zawiszy na mównicę wszedł Grzegorz Braun: Konfederacja nie będzie żałować pieniędzy na pensje dla ludzi, którzy starają się o nas, kiedy tego najbardziej potrzebujemy.
Głos zabiera teraz Marcelina Zawisza z Lewicy: Projekt realizuje postulaty uzawania posiadanego przez pielęgniarki wykształcenia, odpowiada na potrzeby sprawiedliwego traktowania przy wyznaczaniu płac pielęgniarek z wieloletnim doświadczeniem, gwarantuje kierowanie na realizację zapisów ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, wystarczających do ich wypłaty środków. Procedujemy projekt, bo rząd Mateusza Morawieckiego nie potrafił przygotować ustawy, która nie miałaby dziur.
Na mównicę wchodzi Joanna Wicha, posłanka Lewicy i pielęgniarka: Pracowałam jako pielęgniarka 37 lat. Gdy zaczynałam, był to zawód wysokiego prestiżu. Co się stało? Ostatnich kilkanaście lat to nieustanne upominanie się o znaczenie naszego zawodu i tłumaczenie, że pielęgniarka, pielęgniarz i położna to osoby wykształcone, które posiadają profesjonalne przygotowanie.
Głos zabiera teraz poseł Jarosław Rzepa (PSL-Trzecia Droga): Nasz klub będzie zawsze stawać po stronie pracowników ochrony zdrowia, zwłaszcza w przypadku rażących niesprawiedliwości, jakie dotknęły pielęgniarki i położne w całej Polsce. Dziś stoimy przed szansą naprawienia błędów, za który odpowiada obecny rząd.
Projekt inicjatywy ustawodawczej przedstawia posłanka Polski 2050 Ewa Szymanowska: Rozmawiałam z osobami, których projekt dotyczy. Dowiedziałam się, że do 2021 roku pracodawca sprawozdawał, jakie kwalifikacje mają jego pracownicy i na tej podstawie otrzymywał z NFZ środki na pokrycie wynagrodzeń, w odniesieniu do tych danych. Do zmiany sposobu finansowania doszło w lipcu 2022 roku. Polegała na tym, że szpitala otrzymały za małe wzrosty kontraktów z NFZ w stosunku do wzrostu kosztów, co spowodowało, że dyrektorzy placówek zaczęli traktować kwalifikacje uznaniowo. Dochodziło nawet do tego, że pracownicy byli degradowani, by w ten sposób oszczędzić na ich wynagrodzeniach.
Głos zabiera teraz Elżbieta Gelert (KO): Zmiany dotyczą trzech głównych rzeczy. Pierwsza rzecz to jednoznaczny mechanizm ustalania wynagrodzenia w przypadkach ideywidualnego podnoszenia kwalifikacji. Obecny zapis można różnie interpretować. Drugim istotnym i ważnym punktem jest zobowiązane NFZ do corocznego ustalania współczynników korygujących dla świadczeń medycznych tak, by pokrywały one koszty podwyżki. To niezmiernie ważne dla pracodawców. Trzecia rzecz dotyczy załącznika. Tutaj zmiany dotyczą aż trzech zmian. Pierwsza zmiana dotyczy zamiany kwalifikacji wymaganych na posiadane. Następnie zmiana współczynników i rozdział tabeli. Rodzi się pytanie, czy na pewno wszystkie grupy zawodowe uczestniczyły w opracowywaniu obywatelskiego projektu.
Głos zabiera była minister zdrowia, posłanka PiS Katarzyna Sójka: Proponowane zmiany zostały opracowane przez jeden związek zawodowy, reprezentujący bez wątpienia szczególnie ważne i kluczowe dla nas środowisko zawodowe pielęgniarek i położnych. Nie były one uzgodnione z innymi grupami zawodowymi, których wynagrodzenia również reguluje ta ustawa.
Hołownia otworzył dyskusję. Posłowie wysłuchają teraz 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 5-minutowych oświadczeń w imieniu koła.
Ptok: Na koniec chciałabym zapytać: czy byliście kiedykolwiek poturbowani przez człowieka, próbując ratować jego życie? Czy kiedykolwiek ktoś patrzył wam w oczy i prosił, byście nie pozwolili mu umrzeć albo żebyście skrócili jego cierpienie?
Ptok: Średnia życia pielęgniarek to 62 lata. Dla porównania, średnia życia kobiet w Polsce to 82 lata. Przeciętna pielęgniarka żyje krócej od przeciętnej Polki.
Ptok: Ze średnią 54 lata jesteśmy drugą grupą, po lekarzach, która jest najstarsza w systemie zawodów medycznych. Statystyka, niestety, w najbliższych czasach będzie się pogarszać. Brakuje młodych w naszym zawodzie.
Ptok: Jest nas za mało. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,3 pielęgniarki. Średnia unijna to 9,3.
Ptok: Stanęłyśmy na pierwszej linii frontu przy pandemii COVID-19. Naszym zadaniem jest niesienie pomocy. Zawsze jesteśmy gotowe do działania. Stoję tu, bo to my potrzebujemy teraz waszej pomocy.
Ptok: To my, położne, jesteśmy przy kobietach na każdym etapie ciąży i porodu. Również towarzyszymy osobom do ostatniego tchnienia. To my, pielęgniarki, jesteśmy z wami w zdrowiu i chorobie.
Ptok: Bez nas nie zostaniecie państwo zoperowani, bo to my przygotowujemy bloki operacyjne do pracy. To my asystujemy przy znieczulaniu. To my przygotowujemy pacjenta do zabiegu. Zakładamy cewniki, robimy EKG, obsługujemy respiratory. To nie jest łatwa sprawa.
Ptok: Sytuacja pielęgniarek i położnych nie zmieniła się i nie zmienia. Nie zmienia się także świadomość na temat realiów wykonywania tych zawodów, my towarzyszymy człowiekowi od narodzin do śmierci.
Projekt przedstawia szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok.
Sejm zajmuje się teraz kolejnym punktem - pierwszym czytaniem obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy zakładającej wprowadzenie podwyżek między innymi dla pielęgniarek.
Za głosowało 429 posłów, nikt nie był przeciw, 12 posłów wstrzymało się od głosu. Sejm przyjął przepisy.
Posłowie głosują nad całością przepisów.
Głos zabiera Jakub Rudnicki (KO). - To PiS zapomniał o pracownikach handlu. Chcieli zrobić im prezent pod choinkę i kazać pracować - mówi.
Z pytaniem zwraca się poseł PiS Wojciech Zubowski. - Sami państwo stwierdziliście, że projekt jest dość krótki. Czy prawdą jest, że do dwóch krótkich artykułów sporządziliście cztery poprawki? - zapytał.
Posłowie głosują nad poprawkami do proponowanych przepisów.
Gomoła: Nie sposób nie wspomnieć, jak zabójcze dla małych, polskich sklepów są te przepisy w obecnym kształcie. Według danych Dun & Bradstreet dla Rzeczpospolitej, w tym roku zamknąć lub zawiesić działalność blisko 10 tysięcy małych sklepów.
Posłowie PiS zagłuszają przemówienie Gomoły. Ten upominał się o możliwość pracy dorywczej dla studentów. - Jako nie tylko poseł sprawozdawca, ale także jako jedyny przedstawiciel pokolenia Z w tej izbie, nie mogę nie wspomnieć o sytuacji studentów - tłumaczył 24-letni Gomoła.
- Bardzo państwa proszę o ciszę. Uwagi pod adresem wieku pana posła są niestosowne - upomina ich Hołownia.
Gomoła: Chcemy, by Wigilia Bożego Narodzenia była dniem wolnym od handlu. Chcemy zastąpić ten dzień handlowy dniem 10 grudnia. Pojawia się także nadzieja, że przyjęcie tego projektu ustawy będzie preludium do dalszych zmian w ustawie o zakazie handlu w niedziele, które mają wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, pracowników, pracodawców, których wola w tym temacie co rusz wybrzmiewa w kolejnych badaniach opinii publicznej.
Gomoła: W artykule siódmym, do listy wyszczególnionych dni, które mają być dniami wolnymi od handlu, dopisuje się dzień 24 grudnia, który w tym roku wypada w niedzielę.
Gomoła: Treść mojego wystąpienia będzie podobna, co wczoraj, natomiast nie zaszkodzi powtórzyć pewnych rzeczy, bo, zwłaszcza z prawej strony sali, frekwencja była dość niska, co jest dość smutne, zważywszy, że to państwu zależy na tym, żeby uregulować handel w niedzielę.
Sprawozdanie z komisji gospodarki w tej sprawie przedstawia poseł Polski 2050 Adam Gomoła.
Kolejny punkt - Sejm zajmuje się uchwaleniem nowych przepisów dotyczących handlu w niedziele. Trwa trzecie czytanie.
Posłowie odrzucili wniosek posła Konfederacji o przerwanie obrad.
- Jeśli będziemy sprawnie procedować, to możemy uchwalić pierwsze ustawy w Sejmie dziesiątej kadencji. To ustawa o uregulowaniu handlu w okresie przedświątecznym oraz ustawa o finansowaniu procedury in vitro - ogłosił marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Posłowie uczcili pamięć czterech górników, którzy zginęli wczoraj po pęknięciu rurociągu podsadzkowego w kopalni Sobieski w Jaworznie.
Sejm wznowił posiedzenie.
Gościem Konrada Piaseckiego w TVN24 był dziś Tomasz Siemoniak - poseł Koalicji Obywatelskiej, były minister obrony, a według doniesień medialnych koordynator służb specjalnych w nowym rządzie Donalda Tuska.
Ocenił między innymi, że "to nie jest czas na jakieś wielkie reorganizacje w służbach". - Znacznie ważniejsza jest jakość działania, niż ciągłe zmiany - podkreślił. Stwierdził jednak, że Centralne Biuro Antykorupcyjne jest "nie do uzdrowienia".
Dziś rozpocznie się drugie posiedzenie Senatu. Izba wybierze między innymi senatorów do neo-KRS. Senat wybiera spośród senatorów dwóch członków Rady na cztery lata, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
W trakcie posiedzenia zostanie zmieniony Regulamin Senatu, izba powoła również stałe komisje senackie i wybierze ich szefów.
Po godzinie 18 posłowie mają zająć się głosowaniem, między innymi nad odwołaniem członków komisji "lex Tusk", czyli Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022. Zgodnie z obowiązującą ustawą powołującą komisję o jej składzie decyduje Sejm.
31 sierpnia, na ostatnim posiedzeniu Sejmu poprzedniej - IX kadencji, powołanych zostało 9 członków komisji. Wszyscy zostali zgłoszeni przez PiS, opozycja nie przedstawiła swoich kandydatów i nie wzięła udziału w głosowaniu.
Po godzinie 15.30 posłowie wysłuchają informacji Mateusza Morawieckiego w sprawie kryzysu na granicy polsko-ukraińskiej i protestów polskich transportowców. Od wielu dni w kolejkach stoją tysiące tirów, a dotychczasowy rząd nie robił w tej sprawie nic.
Dziś przy Wiejskiej odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy zakładającej wprowadzenie podwyżek między innymi dla pielęgniarek. Posłowie zajmą się także drugim czytaniem obywatelskiego projektu zakładającego finansowanie in vitro.
Portal Politico ogłosił wyniki dorocznego rankingu, w którym wyłoniono najbardziej wpływowego polityka w Europie. Został nim Donald Tusk.
"Od dwudziestu lat dwóch mężczyzn toczy bitwę o dusze Polaków. W niebieskim narożniku walczy o demokratyczną, nowoczesną, europejską wizję przyszłości Donald Tusk, były premier, który pełnił funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej" - opisano.
Portal Politico wskazał, że po ośmiu latach rządów Kaczyńskiego, Polska "stoi u progu nowej ery Tuska, a wiatr zmian wieje ponownie". Udział Tuska w październikowych wyborach "pokazał, że nawet w wadliwym systemie możliwe jest pokonanie zagorzałych populistów".
Wczoraj także niemal połowa posłów Prawa i Sprawiedliwości głosowała za odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy, który wprowadza finansowanie procedury in vitro. Byli to m.in. Marlena Maląg, Elżbieta Witek, Przemysław Czarnek czy Ryszard Terlecki.
Tylko 56 posłów tego klubu opowiedziało się za dalszymi pracami nad tym projektem. Wśród nich Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin i Mateusz Morawiecki.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kaczyński, Błaszczak, Morawiecki jedno, Czarnek i Terlecki drugie. PiS podzielony w Sejmie
Wczoraj posłowie debatowali między innymi nad poselskimi projektami uchwał w sprawie powołania komisji śledczych dotyczących: afery wizowej, inwigilacji Pegasusem i wyborów kopertowych. Wszystkie trzy projekty uchwał po pierwszym czytaniu zostały skierowane do dalszych prac w komisjach.
Dzień dobry! Posiedzenie Sejmu ruszy za niecałe półtorej godziny, a my już teraz zaczynamy relacjonowanie politycznych wydarzeń.
Marszałek Sejmu zapowiadał, że posiedzenie Izby może być kontynuowane w dniach 6 i 7 grudnia - czyli w następną środę i czwartek.
Autorka/Autor: asty, akw, pp//mrz
Źródło: tvn24.pl, PAP