- Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy o SAFE. W odpowiedzi premier Donald Tusk zwołał na piątek specjalne posiedzenie rządu.
- W czasie posiedzenia rząd przyjął uchwałę o uruchomieniu programu Polska Zbrojna. - Będzie trudniej, będzie czasami wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces (...), ale zrobimy to - mówił szef rządu.
- Prezydent uzasadniał swoją decyzję w piątek podczas spotkania z wyborcami. Mówił o "gorsecie, z którego nie można wyjść". Apelował też do marszałka Sejmu o pilne zajęcie się projektem SAFE zero procent.
- Co warto wiedzieć o programie SAFE - przeczytasz tutaj.
- Politycy komentują zarówno decyzję prezydenta jak i rządu w sprawie programu SAFE. W TVN24 i TVN24+ trwa wydanie specjalnie, w tvn24.pl prowadzimy relację na żywo.
Jesteśmy, drodzy państwo, na terenie szkoły imienia Stefana Żeromskiego. Przygotowałem sobie jeden cytat Stefana Żeromskiego, który chciałbym dzisiaj właśnie przy tej okazji odczytać - mówił Nawrocki.
- Lot bez skrzydeł sprowadza zawsze upadek, a lot z cudzymi skrzydłami musi rzucić w błoto poniżenia wcześniej czy później - cytował. Jak uzasadnił, "lot bez skrzydeł to byłaby rezygnacja w inwestowanie w Polskie Siły Zbrojne". - Tu nie ma problemu wewnątrz Polski, my wszyscy chcemy inwestować w Polskie Siły Zbrojne - dodał.
Podkreślił jednak, że "my nie chcemy latać na cudzych skrzydłach. My jesteśmy dumną, wolną Rzeczpospolitą Polską i chwała panu, że prezes Glapiński zgromadził ponad 500 ton złota".
Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do swojej czwartkowej decyzji podczas spotkania z wyborcami w miejscowości Chmielnik.
- My nie możemy ugrzęznąć w programie, który nie daje nam najmniejszej swobody, także w myśleniu strategicznym, o naszym bezpieczeństwie do 2070 roku. Pewnego gorsetu, z którego nie możemy wyjść, bo sytuacja geopolityczna, środki technologiczne, środki cyber, to co dzieje się na naszych oczach, zmieniają się z miesiąca na miesiąc - uzasadniał swoją decyzję prezydent.
- Taką elastyczność, brak zobowiązań kredytowych, możliwość rozwijania polskiego przemysłu zbrojeniowego daje SAFE zero procent i polskie pieniądze na polskie zbrojenie - mówił.
W tym kontekście Nawrocki zaapelował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. - Ustawa leży w Sejmie. Panie Marszałku, pozbawia pan możliwości Polskie Siły Zbrojne na inwestycje w kwocie 185 miliardów złotych, które mamy dzięki pracy Narodowego Banku Polskiego i prezesa Adama Glapińskiego - powiedział Nawrocki.
- Musimy rozwijać przemysł zbrojeniowy, chcemy rozwijać przemysł zbrojeniowy. Pytanie jest, jak? Czy kredytując się i oddając decyzje Brukseli i Unii Europejskiej, czy decydując się na skorzystanie z tego wielkiego naszego wspólnego zasobu, jakim jest polskie złoto zgromadzone przez Narodowy Bank Polski - mówił prezydent.
Dokument upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy i dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Ta zostanie zaciągnięta na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
Ponadto w uchwale rząd deklaruje kontynuację działań na rzecz pozyskania środków finansowych także na wsparcie zadań realizowanych przez Policję, Straż Graniczną, Służbę Ochrony Państwa oraz na rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej służącej zwiększeniu bezpieczeństwa państwa.
Spłata pożyczki – jak wynika z uchwały - nastąpi ze środków, które nie są wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. Uchwała przewiduje też objęcie wykorzystania środków osłoną antykorupcyjną
W Monitorze Polskim zamieszczono uchwałę Rady Ministrów w sprawie Programu Polska Zbrojna.
Rząd wdraża "plan B" w obliczu weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy w sprawie programu SAFE.
O tym, jak wygląda rządowy projekt i z jakimi ograniczeniami będzie się wiązać, przeczytasz tutaj:
Przedstawiciele gmin i powiatów położonych blisko granicy z obwodem królewieckim Federacji Rosyjskiej zorganizowali konferencję prasową w przygranicznych Bartoszycach. Podkreślali, że decyzją prezydenta Karola Nawrockiego zaniepokojeni są również mieszkańcy tych terenów. Dlatego apelowali, żeby nie blokował tego programu.
- Program SAFE to była dla nas ogromna szansa na to, że będziemy czuli się bezpieczni, bo nasza jednostka będzie doposażona. Nasze wojsko, nasza policja, nasza straż graniczna będą miały realne możliwości rozwoju. Niestety, tak się nie stało. Panie prezydencie, uważaliśmy, że jest pan prezydentem wszystkich Polaków, okazało się inaczej – powiedziała starosta bartoszycka Elżbieta Zabłocka.
Zaznaczyła, że samorządowcy spotkali się "ponad podziałami", bo tereny przygranicze potrzebują SAFE. - Tu nie ma szyldów partyjnych, wszyscy mówimy jednym głosem – podkreśliła.
W czwartkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto wobec ustawy dotyczącej unijnego programu pożyczek na zbrojenia SAFE. Redakcja Konkret24 sprawdza, które tezy z wystąpienia głowy państwa wprowadzają opinię publiczną w błąd.
Szef policyjnych związkowców Rafał Jankowski zwrócił uwagę, że nieprzyjęcie unijnego SAFE - inaczej niż w przypadku wojska - powoduje brak możliwości transferu środków dla służb podległych MSWiA.
- Wojsko i tak poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych otrzyma budżet na modernizację armii, ale niestety nie można w ten sposób przetransferować pieniędzy na wyposażenie policji oraz innych służb podległych resortowi spraw wewnętrznych i administracji - podkreślił.
Dodał, że ma "nadzieję, że jednak otworzy się kolejny SAFE i pieniądze do policji i Straży Granicznej popłyną". - Tak naprawdę dla policjantów i policji nie ma znaczenia skąd te środki zostaną przelane na nasze konto, żebyśmy je mogli we właściwy sposób wykorzystać - zaznaczył.
Spór wokół ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE pokazuje, że w Polsce zaostrza się walka o władzę między proeuropejskim rządem Donalda Tuska a zbliżonym do opozycji prezydentem Karolem Nawrockim - ocenił niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
Gazeta wskazała, że mimo zapowiedzi weta prezydenta Nawrockiego wobec programu SAFE, polski rząd nadal popiera unijny instrument. Zdaniem "Spiegla" Tuska irytuje blokowanie przez głowę państwa unijnych kredytów na zbrojenia.
Więcej komentarzy światowych mediów na temat sporu wokół SAFE przeczytasz tutaj:
Jeszcze przed nadzwyczajnym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk wyliczył niektóre z firm, które czekają na pieniądze z programu SAFE. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wymienił zaś ile z przedsiębiorstw, które mogłoby skorzystać z instrumentu, jest w poszczególnych województwach.
Przeczytasz o tym w poniższy artykule:
Kosiniak-Kamysz: Zagrożeniem dla suwerenności nie jest dozbrojenie polskiej armii. Zagrożeniem dla suwerenności Polski jest zbudowanie silnych armii naszych wrogów, które nam mogą zagrozić.
Kosiniak-Kamysz: Dzisiaj przyjęliśmy uchwałę Polska Zbrojna dotyczącą możliwości zagospodarowania 44 miliardów euro na rzecz przede wszystkim przyspieszenia transformacji polskiej armii tak, żeby ona była najsilniejsza do 2030 roku.
Kosiniak-Kamysz: Dzisiaj bardzo ważny dzień, choć oczywiście trudny, ale dający nadzieję, że zagospodarujemy środki na modernizację polskiej armii, na przyspieszenie transformacji, na doposażenie Wojska Polskiego.
Rozpoczęła się konferencja prasowa szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Leszkiewicz pytany o to, ile czekanie na dalsze rozwiązanie będzie kosztowało Polską Grupę Zbrojeniową, powiedział: - To będzie kosztowało cały polski przemysł obronny, dlatego że do 30 maja mamy czas na podpisanie ewentualnych umów, które będzie z nami negocjować zamawiający, czyli Agencja Uzbrojenia.
- Po tym terminie będziemy mieli obowiązek włączania innych partnerów z innych państw do każdej umowy, która będzie podpisywana, do każdego projektu i programu, który będzie realizowany ze środków SAFE - tłumaczył prezes PGZ.
Dodał też, że "kurczy im się z każdym dniem czas na to, by przeprowadzić negocjacje, wypracować rozwiązania i zabrać się do pracy, czyli do produkcji".
Jak mówił Leszkiewicz, w całej Polskiej Grupie Zbrojeniowej pracuje 23 tysiące osób. Posiada ona również około 100 zakładów. - Wiele z nich liczyło na udział w programie SAFE, czyli na realizację i projektów, i poszczególnych komponentów finansowanych z tego programu - wyjaśnił.
- Wszyscy dzisiaj czekamy na te pieniądze, bo one będą służyć i polskiemu bezpieczeństwu, ale także rozwojowi przemysłowemu, bo przemysł obronny staje się powoli takim motorem napędowym polskiej gospodarki - powiedział prezes PGZ.
O programie SAFE mówił na konferencji prasowej prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.
- Jako Polska Grupa Zbrojeniowa i jako polski przemysł zbrojeniowy chcemy produkować polskie bezpieczeństwo. Środki z SAFE są nam do tego potrzebne, ponieważ jest to dodatkowy kapitał - mówił.
Zaznaczył, że "to jest niezwykle ważne nie dla biura w Warszawie, tylko dla naszych zakładów rozsianych po całej Polsce".
W czasie briefingu w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier był pytany o program SAFE, w tym między innymi o słowa premiera Donalda Tuska, że "jeżeli będzie weto [wobec programu - red.], to na wojsko znajdziemy pieniądze, ale przez to weto nie będzie pieniędzy na ochronę granicy wschodniej, wsparcie Straży Granicznej, policji w jej zadaniach na rzecz bezpieczeństwa obywateli, na cyberbezpieczeństwo".
Odparł wtedy, że Komisja Europejska zgadza się z tymi słowami. Zaznaczył też, że "Europa zdecydowanie nie zyska na braku zaangażowania Polski".
- Mówiłem już, jak ważną rolę odgrywa Polska w ochronie naszego kontynentu jako całości. Mogę przywołać cztery nasze flagowe inicjatywy: Straż Wschodniej Flanki, inicjatywę obrony antydronowej, tarczę powietrzną czy tarczę kosmiczną. To podejście zbiorowe. Nie chodzi tu tylko o usługi wojskowe. To inkluzywne podejście. Oczywiście uwzględnia również aspekt cyberbezpieczeństwa - mówił.
Rzecznik KE dodał też, że "zdecydowanie potrzebujemy Polski na pokładzie".
Wiemy, jakich dokładnie inwestycji policja nie zrealizuje w ramach taniej unijnej pożyczki po prezydenckim wecie wobec programu SAFE. Miliardowe zamówienia miały trafić między innymi do fabryk w Radomiu czy Tarnowie.
Więcej przeczytasz w poniższym artykule:
Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier poinformował, że finalizuje ona obecnie umowę pożyczkową w ramach SAFE, aby móc podpisać ją z polskimi władzami i wypłacić zaliczkę już w kwietniu.
Pytany o skutki zapowiedzianego przez prezydenta Karola Nawrockiego weta wobec ustawy wdrażającej program finansowania obronności SAFE, odpowiedział: - Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, w wysokości 43,7 miliarda euro. To prawie jedna trzecia puli SAFE.
Zaznaczył przy tym, że Polska przedstawiła bardzo solidny i dobrze przygotowany plan, który został zatwierdzony w rekordowym czasie.
"Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Rada Ministrów upoważniła Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE" - przekazano w oficjalnym komunikacie kancelarii premiera.
"Rząd zadeklarował ponadto kontynuację działań na rzecz pozyskania środków także na wsparcie zadań Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa oraz na rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej, służącej zwiększeniu bezpieczeństw państwa" - dodano.
W środę Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu do spraw SAFE, oceniła w TVN24, że Karol Nawrocki zajął się obserwowaniem sondaży, czy podpisanie ustawy o SAFE obniży mu poparcie czy nie.
Jak zdradziła, jeszcze w grudniu 2025 roku słyszała w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, czyli organie, w którym pracują ludzie prezydenta, że "super, że pozyskaliście te pieniądze, tego wojsko potrzebuje".
Sikorski: Do programu SAFE wchodzą Włochy rządzone przez prawicę. Czy pani [premier - red.] Giorgia Meloni chce oddać Włochy pod niemiecki but? Naprawdę w to wierzycie?
Sikorski: Od tego, co zrobimy zależą być może przyszłe losy naszego kraju. Historia będzie rozliczała nas z tego, jakie decyzje podejmiemy.
Po Krzysztofie Gawkowskim na sejmową mównicę wszedł szef MSZ Radosław Sikorski. - Mamy kolejną wojnę, w której giną żołnierze naszego najważniejszego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Mamy wojnę, w której atakowane jest terytorium naszych traktatowych sojuszników. Na terytorium Turcji, na terytorium Cypru lecą rakiety i drony - wymieniał.
- To oznacza, że nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku albo następnego, tylko już dzisiaj - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.
Gawkowski mówił też, że "program SAFE w Polsce będzie obowiązywał". - Programu SAFE Polsce nikt nie odbierze, polska armia z programu SAFE skorzysta. Ile byście nie wetowali i ile byście nie pokrzykiwali, SAFE będzie dla Polski - zakończył przemówienie zwracając się do polityków opozycji.
Pan prezydent Nawrocki w tej batalii o honor przegra - mówił Gawkowski, dodając, że prezydenta "oceni historia". - Rząd doprowadzi do tego, że będziemy te pieniądze inwestowali, a polską armię będziemy wspólnie budowali - oznajmił wicepremier.
Głos w Sejmie zabrał wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
- To weto, które ogłosił pan prezydent Nawrocki jest jak strzał w plecy polskiego żołnierza i polskiej armii - mówił. - To weto jest jak zdrada polskiej armii, za której bezpieczeństwo pan prezydent odpowiada - kontynuował.
Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział też, że Polska potrzebuje jeszcze więcej środków. - Dlatego podczas polskiej prezydencji została przeforsowana pierwszy raz w historii inwestycja w armie narodowe z budżetu Unii Europejskiej. To jest sukces Polski, to jest sukces naszego rządu i dlatego was to tak boli - mówił, zwracając się do opozycji w Sejmie.
- Wasze zacietrzewienie, wasza nienawiść do nas, do budowy silnej i bezpiecznej Polski, jest tak silna i tak obłędna w swoim działaniu i obłudna, że jesteście w stanie nawet głosować przeciwko modernizacji polskiej armii - oświadczył szef MON.
Kosiniak-Kamysz powiedział również, że rząd na podstawie istniejących przepisów oczekuje jutro wpływów z zysków Narodowego Banku Polskiego i obiecuje, że będą one przeznaczone na bezpieczeństwo.
Głos w Sejmie zabrał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. - W regułach demokracji, nawet w jej logice, opozycja jak najbardziej jest przeciwko rządowi. Nawet prezydent może być przeciwko rządowi, ale ani opozycja, ani prezydent nie może być przeciwko bezpieczeństwu państwa polskiego - oznajmił.
- Polska jako pierwsza dawała przykład, osiągnęliśmy 5 procent [PKB - red.] wydatków na zbrojenia, jesteśmy absolutnym liderem i pokazujemy kierunek. Ale to wciąż za mało - mówił Kosiniak-Kamysz.
Szef MSZ Radosław Sikorski opublikował na platformie X wpis, w którym przypomniał o tym, co we wrześniu ubiegłego roku opublikował w mediach społecznościowych poseł PiS Mariusz Błaszczak - obecnie krytykujący program SAFE.
"Fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego" - pisał wówczas Błaszczak.
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia mówił natomiast w rozmowie z dziennikarzami, że "pieniędzy na obronność, na odstraszanie, nigdy za mało". - Powinniśmy brać pieniądze z Europy, brać pieniądze z NBP, jeżeli się okaże, że one tam rzeczywiście są - mówił Hołownia.
Jego zdaniem, w przypadku dysponowania zarówno środkami z Europy, jak i z NBP, możliwe byłoby "poluzowanie" części środków budżetowych, do tej pory przeznaczanych na obronność i przeznaczenie ich "na tak potrzebne usługi publiczne, jak ochronę zdrowia, edukację, rozwój".
- Pan prezydent popełnił bardzo poważny błąd. Uważam też za błędną decyzję marszałka Czarzastego, przy całym moim szacunku dla niego, o nieprocedowaniu ustawy prezydenckiej. Bo dzisiaj w interesie Polski jest to, żeby w Sejmie (...) podejmować decyzję wspólnie na temat tego, czy coś przygotowanego przez prezydenta jest "chałą" i trzeba to wyrzucić do kosza, czy jest to dobry projekt - zaznaczył wicemarszałek.
O wpływ weta w sprawie SAFE pytany był minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który zapewnił, że po uchwale Rady Ministrów zachowana zostanie możliwość realizacji dużych inwestycji pierwotnie przewidzianych w tym mechanizmie.
- Przyjęliśmy uchwałę, program Polska Zbrojna, on w taki sam sposób gwarantuje realizację inwestycji o wartości około 10 miliardów złotych, które dotyczą modernizacji dróg oraz modernizacji linii kolejowych - oznajmił. - To będą drogi i kolej, użytkowane przez zwykłych Polaków, do zwykłej komunikacji, transportu dla polskiej gospodarki - dodał.
Był dopytywany, dlaczego rząd nie chce wykorzystać nadwyżki wygenerowanej przez NBP.
- Wykorzystujemy wszelkie instrumenty i mechanizmy, które pomagają w rozwoju Polski, polskiej gospodarki. Natomiast propozycja, która wypłynęła z Pałacu Prezydenckiego i pana prezesa Glapińskiego nie niesie żadnych konkretów - odparł.
W związku z decyzją Karola Nawrockiego o wecie do ustawy o SAFE poseł PiS Antoni Macierewicz był pytany przez dziennikarza TVN24 Radomira Wita, co powie dowódcom Wojska Polskiego.
- Dowódcy muszą bronić pana prezydenta Rzeczpospolitej, ponieważ pan prezydent Rzeczpospolitej jest władcą Polski - powiedział.
Wówczas Wit zwrócił uwagę, że dowódcy mówili o dużej potrzebie zakupu sprzętu wojskowego. - To jest oczywiście prawda - przyznał polityk. Dodał też, że będzie to realizowane zgodnie z projektem prezydenta.
Decyzję Karola Nawrockiego skomentowała również ministra edukacji Barbara Nowacka.
- Najgłupsze weto w historii i najbardziej szkodliwe, bo głupich wet już było kilka - oceniła.
Mówiła, że weto w sprawie SAFE uderza w interes Polski. - Sytuacja geopolityczna jest bardzo trudna. Sytuacja Polski jest bardzo trudna. Mamy możliwość wielkich inwestycji, w dodatku inwestycji w Polskę. I co? Prezydent, bo mu Kaczyński kazał, będzie teraz działał niekorzystnie dla Polski, dla polskiej gospodarki, polskiej obronności - powiedziała.
Była dopytywana, czy strona rządowa jest gotowa na realizację planu B w sprawie SAFE.
- Jesteśmy gotowi i zrealizujemy - zapewniała.
Na uwagę dziennikarki, że amerykańska administracja krytykowała program SAFE, Jarosław Kaczyński odparł: - Krytykowała, bo nikt się nie cieszy z tego, że jego przemysł (...) jest wyłączany z zamówień.
- Jeżeli chodzi bezpośrednio o polską sprawę, nie miała ona, jak sądzę, takiego bardzo wielkiego znaczenia. Chociaż jakieś znaczenie miała - dodał prezes PiS.
O to, dlaczego prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na zawetowanie ustawy o SAFE był pytany prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Z naszego punktu widzenia bardzo twarda postawa wobec Rosji byłaby rzeczą najbardziej pożądaną. Ale jest tak, że Stany Zjednoczone mają swoje interesy i musimy to brać pod uwagę - mówił.
Pytany, czy w takim razie decyzja prezydenta była w interesie USA, odpowiedział, że nie ma to wiele wspólnego. - Może nawet nic - dodał Kaczyński.
- Myślałem do tej pory, że przy wszystkich kontrowersjach politycznych w czterech kwestiach mamy zgodę narodową między rządem a opozycją. W kwestii odstraszania Putina, wspierania Ukrainy, sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i kwestii dozbrojenia wojska polskiego - mówił w Sejmie Sikorski.
Dodał też, że "to jest naprawdę skandaliczne".
W Sejmie wydarzenia wokół SAFE komentuje Radosław Sikorski.
- Nie ma ani jednego dnia na uruchomienie wielkiego programu dozbrajania Polski w polskim przemyśle zbrojeniowym - mówił.
- To jest program wymyślony przez Wojsko Polskie, który jest sukcesem naszej prezydencji, o który zabiegał osobiście premier Donald Tusk. Trzeba go tylko zrealizować, a nie ze złośliwości politycznej wkładać rządowi kij w szprychy - dodał.
Całość wypowiedzi Donalda Tuska opisujemy w artykule poniżej:
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zabrał głos na briefingu przed kancelarią premiera. - Rada Ministrów, tak zresztą jak zapowiadała, przyjęła uchwałę dotyczącą de facto obejścia prawa - powiedział.
- Rada Ministrów chce uchwałą tym razem (…) realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne - ocenił. Jego zdaniem uchwała rządu powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny.
- Ja po pierwszym zapoznaniu się z tą uchwałą mogę stwierdzić, że ona w istocie tak naprawdę powtarza wszystkie te błędy i wobec niej można wyprowadzić wszystkie zarzuty natury konstytucyjnej - przekonywał.
Kto miał skorzystać na unijnym SAFE, a kto może stracić na wecie? Wyjaśniamy:
Rano gościem w "Jeden na jeden" w TVN24 był minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, który ocenił, że Karol Nawrocki "zagrał w retoryce partyjnej, a nie w działaniu odpowiedzialności za siły zbrojne".
Przypomnijmy: nadzwyczajne posiedzenie rządu zostało zwołane po zapowiedzi przez prezydenta weta do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE.
Tusk powiedział, że rząd był przygotowany na ewentualność zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o programie SAFE.
Dziś na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrała się Rada Ministrów.
Premier Donald Tusk zapowiedział przed posiedzeniem, że rząd rozpoczyna pracę nad "trudnym, skomplikowanym" programem, który po zapowiedzi zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny program SAFE, umożliwi zbrojenie armii przez podmioty produkujące głównie w Polsce.
- Przyjmiemy uchwałę na podstawie, której zrealizujemy program Polska Zbrojna - powiedział szef rządu.
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański