W czwartek prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował, że nie podpisze ustawy o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE.
Rząd zapowiada, że wkrótce przedstawi swój "plan b" na sytuację wywołaną wczorajszą decyzją Nawrockiego. Z zapowiedzi wynika, że o ile zamówienia dla wojska będą i tak realizowane, to nie da się sfinansować tanią unijną pożyczką inwestycji dla policji, straży granicznej czy Służby Ochrony Państwa.
- Od początku było wiadomo, że do wejścia w program SAFE nie jest potrzebna ustawa w polskim Sejmie. Zrobiliśmy ją specjalnie, by zakupy rozszerzyć na pozostałe formacje mundurowe, jak policja czy straż graniczna - wyjaśnia wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Z oficjalnego komunikatu MSWiA wynika, że kwota planowanych zakupów dla stutysięcznej policji wynosiła 3,338 miliarda. Dla 16-tysięcznej straży granicznej 3,2 miliarda, a dla Służby Ochrony Państwa 640 milionów.
Dla policji były to inwestycje w:
- systemy wykrywania i neutralizowania dronów
- sprzęt transportowy
- broń, wyposażenie osobiste i ochronne
- systemy telekomunikacyjne i teleinformatyczne
Konkretnych dostawców policja jeszcze nie wyłoniła, bo przetargi rozpoczęły się pod koniec ubiegłego roku. Wiadomo jednak, że wiele z tych zamówień miało trafić do trzech krajowych producentów: fabryki broni w Radomiu, specjalizującym się w sprzęcie ochronnym Maskpolu oraz Zakładów Mechanicznych w Tarnowie. W sumie polski przemysł miał otrzymać 80 procent z wartych ponad siedem miliardów zamówień.
- To będzie cios szczególnie dotkliwy dla radomskiej fabryki, która mogła liczyć na zamówienie kilkudziesięciu tysięcy karabinków - mówi policyjny logistyk w rozmowie z tvn24.pl.
Hełmy i kamizelki dla funkcjonariuszy miały pochodzić z wytwórni podczęstochowskiego Maskpolu, Lubawy z Ostrowa Wielkopolskiego oraz z kieleckiej firmy Holsters. Potężne zamówienia na kamery i sprzęt do termowizji od PCO należącego do koncernu PGZ.
Dodatkowo straż graniczna miała w końcu otrzymać własne, nowoczesne, śmigłowce.
Apel związków
Jeszcze 12 marca swój apel do całej klasy politycznej ogłosił szef największego mundurowego związku zawodowego NSZZP Rafał Jankowski.
"Policja tych środków potrzebuje i na pewno zostaną dobrze spożytkowane, nawet jeżeli się da otworzyć obydwa SAFE-y. Jeszcze raz dla dobra polskiej policji apeluje o rozsądek. Wierzę, że zwycięży, że bezpieczeństwo państwa przedłożycie ponad partyjne spory" - napisał.
Przewodniczący Jankowski będzie dziś gościem programu "Bez Kitu" o godzinie 20 w TVN24.
Redagowała Katarzyna Guzik