W opublikowanym na Instagramie oświadczeniu Stella Parton podziękowała osobom, które okazały "autentyczne wsparcie" gwieździe i jej bliskim. Dodała jednak, że "ogromna ilość AI i niekończących się śmieciowych treści" była dla niej "trudna do przyswojenia".
"Każdy człowiek doświadcza w życiu bólu i straty i moja rodzina nie jest tu wyjątkiem. Niestety, ze względu na to, że nasze życie toczy się na oczach opinii publicznej, nie mamy innego wyboru, jak tylko znosić ogromną presję i brak wrażliwości ze strony nieznajomych" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez młodszą z sióstr Parton. "W miarę upływu czasu ci, którzy na co dzień czerpią zyski z wykorzystywania cudzej straty i tragedii, przechodzą do kolejnej fali niekończącej się dezinformacji" - oceniła.
Stella Parton nie jest pierwszą krewną znanej osoby, która wystosowała apel w sprawie treści generowanych przez sztuczną inteligencję - odnotował portal BBC w poniedziałek. Córka Robina Williamsa, Zelda Williams, w ubiegłym roku poprosiła fanów aktora, by przestali rozsyłać filmiki AI z wizerunkiem jej ojca. Podobny apel wystosował córka Martina Luthera Kinga, Bernice A. King oraz Amy Redford, córka Roberta Redforda.
Treści AI z Dolly Parton
Od śmierci Dolly Parton pod koniec sierpnia w internecie pojawiły się dziesiątki piosenek, obrazów i filmów stworzonych przy udziale sztucznej inteligencji - zauważa BBC. Wśród osób, które opublikowały materiał tego typu był sam prezydent USA. Donald Trump zamieścił na swej platformie Truth Social obraz, na którym idzie z piosenkarką pod rękę.
W sieci pojawiło się wiele innych treści, m.in. przerobione zdjęcie rzekomo przedstawiające piosenkarkę bez peruki i makijażu oraz piosenka brzmiąca tak, jak gdyby wykonywała ją Miley Cyrus. Choć materiał oznaczono etykietą AI, niektóre komentarze sugerują, że nie wszyscy ją dostrzegli.
Redagował AM