Zgodnie z piątkowym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, Robert Bąkiewicz został skazany na 10-miesięczne ograniczenie wolności polegające na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Prywatne oskarżenie w tej sprawie wniosła przeciwko Bąkiewiczowi aktywistka Andżelika Domańska. Sąd uznał Bąkiewicza winnym spowodowania lekkiego uszczerbku na jej zdrowiu. Orzekł również obowiązek zadośćuczynienia oskarżycielce prywatnej w kwocie pięciu tysięcy złotych. Wyrok jest nieprawomocny.
Wyrok dla Bąkiewicza w sprawie naruszenia nietykalności aktywistki
Do zdarzenia miało dojść podczas akcji protestacyjnej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet 25 października 2020 r. Przed Kościołem św. Krzyża w Warszawie podczas starcia protestujących i Straży Narodowej, na której czele stał Robert Bąkiewicz. Według relacji aktywistki były przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości miał ją popchnąć na schodach, przez co kobieta upadła, uderzyła się i straciła przytomność.
Obrońcy Bąkiewicza domagali się uniewinnienia, a on sam nie przyznał się do winy. Oskarżycielka prywatna domagała się wymierzenia mu kary dwóch lat bezwzględnego więzienia oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia.