Nowacka: uzasadnienie do weta prezydenta jest kompromitacją

Barbara Nowacka
Nowacka: uzasadnienie do weta jest kompromitacją
Źródło: TVN24
Nie mam wielkich oczekiwań względem prezydenta, ale zakładałam, że jego otoczenie nie będzie go aż tak kompromitować - powiedziała w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka. Komentowała uzasadnienie Karola Nawrockiego do weta ustawy, która miała wprowadzić reformę edukacji.

Trzy tygodnie temu prezydent zdecydował o zawetowaniu zmian w Prawie oświatowym. Nowelizacja, na którą się nie zgodził, miała być kluczowa dla losów tak zwanego Kompasu Jutra, czyli reformy edukacji autorstwa rządu Donalda Tuska. Jak opisała w TVN24+ Justyna Suchecka, w uzasadnieniu do weta ustawy Karol Nawrocki odnosi się do kwestii, których w ogóle w tym dokumencie nie było i krytykuje zapisy, które już obowiązują.

Nowacka o wecie: to uzasadnienie jest kompromitacją

Do sprawy odniosła się w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka.

- Nie mam wielkich oczekiwań względem prezydenta, ale zakładałam, że jego otoczenie nie będzie go aż tak kompromitować - powiedziała. - To uzasadnienie do weta jest kompromitacją - oceniła.

Jak mówiła, "zarzuca się działania niekonstytucyjne, które są totalną bzdurą", "zarzuca się zmiany, które tymi zmianami nie są".

- Piszą o kwestiach dotyczących nauczycieli wychowania przedszkolnego, których w ogóle w tej ustawie nigdy nie było. Tak jakby ktoś popatrzył sobie we wpis do wykazu prac, posłuchał plotek, porozmawiał z kimś niekompetentnym i wypisał to panu prezydentowi jako uzasadnienie - kontynuowała.

- Patrzyliśmy na to z zażenowaniem, że z ważnego państwowego urzędu przychodzi taki bubel. Więc może niech pan prezydent ogarnie trochę swoje otoczenie, bo to potem na końcu jego podpis, podpis Karola Nawrockiego jest pod bardzo słabym merytorycznie, nieprawdziwym dokumentem - mówiła Nowacka.

Podkreśliła, że mimo weta prezydenta reforma Kompas Jutra będzie wdrażana. 

Nowacka: ruszamy ze spotkaniami z nauczycielami

Ministra edukacji przekazała, że "za chwileczkę podstawa programowa będzie w konsultacjach". - Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś uwagi, bardzo będę zapraszała od połowy stycznia do końca stycznia - dodała.

Podkreślała, że "musimy przekonać nauczycieli". - Ruszamy ze spotkaniami z nauczycielami. Już 16 stycznia pierwsze spotkanie w województwie lubuskim - zapowiedziała.

Została zapytana, czy odbyły się wcześniej jakiekolwiek rozmowy na linii Ministerstwo Edukacji Narodowej-Pałac Prezydencki.

Nowacka powiedziała, że żaden z ministrów prezydenta "nie poprosił o spotkanie". Dodała, że było zorganizowane spotkanie w Pałacu Prezydenckim, na które "nas nie zaproszono". Dodała, że "zaproszono prawie wyłącznie przeciwników" ustawy.

Nowacka o edukacji zdrowotnej

Nowacka została zapytana, czy od nowego roku szkolnego resort wprowadzi edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, czy w ogóle zrezygnuje z tego pomysłu. - Czekamy do końca tego semestru, żeby zrobić poważną analizę, jak sprawdził się przedmiot, jak został on oceniony przez tych, którzy (na niego-red.) chodzą i jak odbierany jest przez rodziców - powiedziała. Dodała, że resort od początku stoi na stanowisku, że przedmiot, aby miał sens, powinien być obowiązkowy.

- I do tego będziemy wszystkich namawiać. Natomiast nie ma potrzeby dzisiaj robienia kolejnego konfliktu wewnątrzkoalicyjnego - mówiła ministra.

Zaznaczyła, że w pierwszej kolejności planuje porozmawiać z nauczycielami, praktykami, którzy uczą tego przedmiotu, i zobaczyć, jak młodzież i rodzice odbierają ten przedmiot.

Pytana, czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem potraktowanie wychowania seksualnego, które budzi najwięcej wątpliwości, jako komponentu dobrowolnego, a wprowadzenie reszty zagadnień poruszanych w ramach edukacji zdrowotnej jako obowiązkowych, odpowiedziała, że "jest to jeden z wariantów, który jest rozważany".

Dodała, że ewentualne wprowadzenie przedmiotu jako obowiązkowego odbędzie się na drodze rozporządzenia.

Klatka kluczowa-145023
Nowacka o edukacji zdrowotnej
Źródło: TVN24

Nowacka o sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy

Nowacka odniosła się do sporu w koalicji rządzącej w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy. We wtorek premier Donald Tusk ogłosił, że prace zostaną wstrzymane. Projekt ustawy został opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Nowacka oceniła, że potrzebne jest wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy. Natomiast, jak dodała, "pomysł pierwotny, który w ostatecznej wersji pani ministra Dziemianowicz-Bąk zmieniła, czyli że przychodzi inspektor i przekształca umowę, rozumiem, że z perspektywy osoby, która jest przedsiębiorcą, prowadzi działalność, jest po prostu nieakceptowalny". - To są zbyt duże uprawnienia - uznała.

Wskazała, że są "sądy pracy, którym można wzmocnić uprawnienia". - W tym wszystkim trzeba znaleźć rozsądek - dodała.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: