Diss to utwór, którym raperzy najczęściej dyskredytują się nawzajem. Tym razem jednak cel jest inny. "Ciągle tutaj jestem" - śpiewa 11-letnia Maja, u której wykryto trzecią wznowę nowotworu. Dziewczynka choruje na białaczkę szpikową. "Myślałeś, że mnie złamiesz, że zabierzesz dni? Niestety się myliłeś, wyjdź. Ja zamknę drzwi".
Utwór wyświetlono w serwisie YouTube 1,8 mln razy w ciągu sześciu dni.
Bedoes 2115 o temacie "którego bał się najbardziej"
Bedoes 2115, czyli Borys Przybylski przyznał w "Faktach+", że jest to temat bardzo mu bliski. W ostatnich latach stracił dziadka, choroba dotknęła także jego mamę. - To temat, którego tak naprawdę ze wszystkich bałem się najbardziej - wyznał.
Zainspirowany wcześniejszym "dissem na raka" w wykonaniu Laury sam odezwał się do fundacji Cancer Fighters z propozycją nagrania utworu z którymś z jej podopiecznych. Jak mówił, podczas spotkania z nimi "nie czuł tego lęku, z którym zmaga się na co dzień. Co zobaczył w fundacji? Wcale nie smutne, leżące dzieci. - Śmieją się, podchodzą, mają tą taką siłę walki w sobie. One wiedzą, że wyjdą. To, co widzisz na wejściu w fundacji, to dzwon - mówił reporterce "Faktów" Magdalenie Szepietowskiej. To jest najważniejsze: dzwonisz w dzwon - wychodzisz. Jesteś wolny i jesteś zdrowy - dodał raper.
Utwór wykonała 11-letnia Maja, a dzięki zasięgom popularnego artysty, szybko stał się on viralem w sieci. - Jesteśmy tutaj wszyscy, walczymy wszyscy i sobie poradzimy. Chciałem, żeby taki był ten utwór był. Pokrzepiający, nie smutny - stwierdził.
- Nie spodziewałam się, że będę dostawać od ludzi tyle dobrej energii dzięki miłym komentarzom - mówiła "Faktom" Maja Mecan.
Jak zauważa prezes fundacji Cancer Fighters, Marek Kopyść te tysiące komentarzy "dają siłę wojownikom w całej Polsce". - To nie jest skierowane tylko do podopiecznych fundacji Cancer Fighters. To jest skierowane do każdej osoby, która na co dzień walczy z chorobą nowotworową.
Podobnego zdania jest raper Bedoes. Jak mówi, najważniejsze dla niego jest, że dzięki akcji ludzie chętnie dzielą się pokrzepiającymi historiami i to właśnie one mogą dotrzeć do chorujących dzieci. - Czytasz komentarz: myślisz sobie super, ktoś też miał tak jak ja. Ktoś też był w tej sytuacji i komuś się udało - mówi.
"Diss na raka", pieniądze dla podopiecznych fundacji
- Wierzę, że to, co zrobiliśmy, da Mai siłę na pokonanie trzeciej wznowy - mówił "Faktom+" raper. - Te słowa Mai: "ciągle tutaj jestem", one będą rozbrzmiewać już zawsze, już do końca świata. - stwierdził. - Nie sztuką jest żyć wiecznie, ale stworzyć coś, co będzie żyć wiecznie.
Jak mówi, pomaganie nie kosztuje. On zaangażował się, poświęcając swój czas. - Fajnie by było, żeby każdy kto ma możliwość, coś takiego raz w życiu zrobił - mówi. Ma nadzieję, że ich działania zainspirują kolejne osoby. A sam zapowiada płytę. - Niech Maja będzie tą pierwszą, niech to pójdzie - mówi.
I rzeczywiście pociągnęli innych. Pod hasłem "Słucham 9 dni dissu na raka żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters" małym wojownikom pomaga też popularny twórca internetowy Łatwogang. "Razem w 67 godzin zebraliśmy 1,5 miliona, w trzy dni odmieniliśmy czyjeś życie" - ogłosił w poniedziałek tuż przed południem na relacji live na kanale youtubiwym śledzonym przez niemal 450 tys. osób.
- Trzeba walczyć do końca, nie poddawać się i iść po swoje - mówi Maja. "Ciągle tutaj jestem. I się nigdzie nie wybieram" - brzmią jej słowa w nagranym utworze.
Redagował AM
Źródło: tvn24, TVN
Źródło zdjęcia głównego: TVN24