Poncyljusz: Chodziło o zgaszenie Ziobry w zarodku

Politycy o polskiej prawicy
Politycy o polskiej prawicy
Źródło: TVN24

- Zjazd Solidarnej Polski był przykrywany wydarzeniem pod tytułem "programowe przyłączenie Marka Jurka do Prawa i Sprawiedliwości" - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Paweł Poncyljusz z Polska Jest Najważniejsza. Polityk zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że takie działanie nie było przypadkowe i miało na celu "zgaszenie Ziobry w zarodku".

Wczorajszy Kongres Założycielski Solidarnej Polski - nowej partii byłych polityków PiS, zbiegł się w czasie z konferencją prasową prezesa Prawa i Sprawiedliwości, dotyczącą podjęcia współpracy z Markiem Jurkiem - byłym politykiem tej partii. Według Poncyljusza, konferencja PiS "była tylko przykrywką" dla Kongresu SP. - Chodziło o zduszenie Ziobry w zarodku - podkreślał polityk.

Wśród zebranych na kongresie SP nie było prezesa PiS. Jarosław Kaczyński nie przyjął zaproszenia Ziobry, byłego partyjnego kolegi, które ten wystosował w specjalnym liście do prezesa PiS.

Lista do europarlamentu będzie wspólna?

Julia Pitera z PO wspominała samo odejście z PiS Zbigniewa Ziobry. Według niej, było podyktowane brakiem perspektyw na objęcie przez niego lepszego stanowiska w partii. - Ziobro miał bardzo duże ambicje i przyszedł moment, kiedy stało się oczywiste, że jego nadzieje na przyszły awans w otoczeniu Kaczyńskiego są niemożliwe, odszedł - przekonywała Pitera. Według niej, zaważył też stosunek do władzy Jarosława Kaczyńskiego. - Kaczyński zawsze będzie chciał być pierwszy - podkreślała Pitera.

Według posłanki może jednak istnieć szansa na porozumienie w obu prawicowych ugrupowaniach. - Do Europarlamentu lista będzie wspólna - prorokowała posłanka. Jak dodała, sondaże nie zapewnią Solidarnej Polsce wygranej, ale te "kilka procent może spowodować, że Jarosław Kaczyński przyjmie ich na listę w wyborach do Parlamentu Europejskiego".

"Licznik bije"

Do możliwości połączenia prawicy na polskiej scenie politycznej odniósł się również Ryszard Czarnecki z PiS. Według niego, oferta którą złożył Kaczyński politykom prawicowym, jest wciąż aktualna.

Specjalny list w tej sprawie do posłów, którzy zdecydowali się odejść z partii, prezes PiS wystosował dwa dni temu. W uchwale Komitetu Politycznego partii prezes wezwał "niedawnych kolegów partyjnych" do "szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości". - Oferta nie może być jednak "po wsze czasy". Ten licznik bije - podkreślał polityk.

Na zachętę ekspolityków partii poseł Czarnecki przekonywał: - PiS nie jest partia doskonałą, ma swoje grzechy. Jest to natomiast realna siła polityczna.

Źródło: tvn24

Czytaj także: