Polska

Ofiara w kopalni. Druga w ciągu doby

Polska

TVN24Od początku roku w górnictwie zginęło już 15 osób

41-letni górnik przodowy zginął w środę nad ranem w Zakładzie Górniczym "Sobieski" w Jaworznie, został uderzony w głowę kawałkiem skały. To drugi tragiczny wypadek w polskim górnictwie minionej doby, poprzedni wydarzył się we wtorek wieczorem.

- Do wypadku doszło w oddziale robót górniczo-przygotowawczych, na pochylni taśmowej na poziomie 500 m. Podczas urabiania skał odspoiła się bryła piaskowca, uderzając poszkodowanego w tył głowy - powiedziała Zofia Mrożek z Południowego Koncernu Węglowego, do którego należy kopalnia.

Pierwszej pomocy udzielał górnikowi sanitariusz oddziałowy, później reanimował go pracownik działu bhp. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon. O wypadku powiadomiono Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach, prokuraturę i policję.

"Doświadczony pracownik"

Górnik, który zginął w wypadku był bardzo doświadczonym pracownikiem, z 22-letnim stażem w kopalni. Zostawił żonę i dziecko. - Dyrekcja Zakładu Górniczego "Sobieski" podjęła działania w celu objęcia opieką psychologiczną rodzinę pracownika - zapewniła Mrożek.

15 ofiara w tym roku

41-letni górnik to piętnasta w tym roku śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie węgla kamiennego. Do poprzedniego tragicznego wypadku doszło zaledwie 10 godzin wcześniej w kopalni "Szczygłowice", gdzie zginął 54-letni ślusarz górniczy, potrącony przez podziemną kolejkę.

Wybuch metanu

Poprzedni śmiertelny wypadek w górnictwie wydarzył się 5 maja, kiedy w kopalni "Krupiński" w Suszcu zapalił się metan. Zginęły trzy osoby: górnik oraz dwaj ratownicy, którzy szli z pomocą poszkodowanym. Ciało jednego z ratowników znaleziono w zadymionym chodniku dopiero po tygodniu poszukiwań.

Według danych nadzoru górniczego, od początku roku do końca kwietnia w kopalniach węgla kamiennego doszło w sumie do ponad 750 rozmaitych wypadków. 15 osób zginęło, a 13 doznało ciężkich obrażeń.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości