Na rynek ma trafić więcej ropy. Limit zostanie podniesiony

ropa naftowa baryłka paliwo
Ceny paliw po zniesieniu programu CPN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: RachenStocker/Shutterstock
OPEC+ zgodził się na kolejne zwiększenie limitów wydobycia ropy od sierpnia. Decyzja zapadła w momencie, gdy ceny surowca spadają, a eksport przez cieśninę Ormuz stopniowo wraca do normy.

OPEC+ (Organization of the Petroleum Exporting Countries) uzgodnił podczas niedzielnego spotkania online podniesienie limitów wydobycia od sierpnia o 188 tysięcy baryłek dziennie - poinformowała grupa w komunikacie. To kolejna taka decyzja po podobnych podwyżkach przyjętych na czerwiec i lipiec.

Siedmiu kluczowych członków OPEC+, czyli grupy zrzeszającej państwa OPEC oraz producentów spoza organizacji, w tym Rosję, zwiększyło od kwietnia do lipca swoje limity wydobycia łącznie o prawie 800 tysięcy baryłek dziennie.

W praktyce podwyżka w dużej mierze pozostała jednak na papierze. Powodem była wojna USA i Izraela z Iranem, która doprowadziła do zamknięcia cieśniny Ormuz dla ruchu tankowców. To uderzyło w eksport części najważniejszych członków OPEC+, w tym Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu i Iraku.

Wydobycie zaczyna się odbudowywać

Według danych OPEC wydobycie grupy spadło w maju do 33,13 miliona baryłek dziennie z 42,77 miliona baryłek dziennie w lutym. W czerwcu zaczęło się odbudowywać dzięki działaniom Stanów Zjednoczonych, które miały pomóc Zjednoczonym Emiratom Arabskim i innym państwom OPEC+ zwiększyć eksport ropy. Produkcja nadal pozostaje jednak poniżej poziomów sprzed wojny.

Mimo utrzymujących się zakłóceń w dostawach, ceny ropy wróciły do poziomów sprzed wojny. Presję na notowania wywierają niższy import z Chin, wyższy eksport producentów spoza Bliskiego Wschodu oraz rekordowe uwolnienie globalnych rezerw strategicznych, koordynowane przez Międzynarodową Agencję Energetyczną.

>>>> Koncerny paliwowe kontra Donald Trump. Stawką cena benzyny

- Grupa siedmiu państw kontynuowała wygaszanie cięć produkcji, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami - powiedział Giovanni Staunovo, analityk UBS. - W najbliższym czasie uwaga nadal będzie koncentrować się na tym, ile tankowców zdoła przepłynąć przez cieśninę Ormuz oraz jak szybko odbudują się popyt i chiński import ropy - dodał.

Na nastroje inwestorów wpłynęło także memorandum między Waszyngtonem a Teheranem w sprawie zakończenia wojny. Pomogło ono przekonać traderów, że dostawy ostatecznie wrócą do normalnych poziomów.

Irak chce wyższych limitów

W piątek ropa Brent kosztowała około 72 dolarów za baryłkę. To wyraźnie mniej niż ostatnie szczyty przekraczające 120 dolarów za baryłkę i jednocześnie powrót do poziomów notowanych tuż przed atakiem USA i Izraela na Iran 28 lutego.

Oprócz ustalania celów produkcyjnych, OPEC+ mierzy się również z innymi wyzwaniami. Zjednoczone Emiraty Arabskie opuściły grupę, a Irak zasygnalizował, że chce wyższych limitów wydobycia.

OPEC+ liczy 21 członków, w tym Iran, ale w ostatnich latach w miesięcznym zarządzaniu produkcją uczestniczyło tylko siedem państw oraz ZEA do momentu ich odejścia. Siedmiu producentów - Arabia Saudyjska, Rosja, Irak, Kuwejt, Algieria, Kazachstan i Oman - zwiększa wydobycie w ramach stopniowego odchodzenia od cięcia podaży o 1,65 miliona baryłek dziennie, uzgodnionego w 2023 roku, gdy w grupie nadal były ZEA.

Zjednoczone Emiraty Arabskie opuściły sojusz pod koniec kwietnia, ponieważ chciały lepiej dostosować swoje moce produkcyjne do faktycznej produkcji, bez ograniczeń narzucanych przez grupę.

Źródło: Reuters
Zobacz także: