Maile z prywatnej skrzynki i decyzja premiera. Co zeznał Michał Dworczyk

Źródło:
TVN24.pl, PAP
Joński do Dworczyka: Panu jest do śmiechu. Ludziom nie było do śmiechu w kwietniu 2020 roku.
Joński do Dworczyka: Panu jest do śmiechu. Ludziom nie było do śmiechu w kwietniu 2020 roku.TVN24
wideo 2/8
Joński do Dworczyka: Panu jest do śmiechu. Ludziom nie było do śmiechu w kwietniu 2020 roku.TVN24

Prezes Rady Ministrów podpisał decyzję administracyjną zlecającą działania przygotowawcze Poczcie Polskiej - mówił przed sejmową komisją śledczą ds. wyborów kopertowych były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. Przyznał też, że korzystał z prywatnej skrzynki mailowej do celów służbowych.

W poniedziałek przed sejmową komisją badającą wybory kopertowe stanął w charakterze świadka Michał Dworczyk, były szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwszą część przesłuchania zdominowały kwestie interpretacji treści decyzji byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Czego ona dokładnie dotyczyła i na podstawie jakich opinii została podjęta. Były minister przyznał, że używał prywatnej skrzynki mailowej do celów służbowych. Jego zachowanie podczas przesłuchania podsumowała w serii pytań posłanka Magdalena Filiks (KO). - Dobrze się pan bawi na tej komisji. Jest mi miło, że pan się u nas tak dobrze czuje. Polki i Polacy ocenią pańskie odpowiedzi - mówiła. 

Na początku były minister został zapytany, czy chce skorzystać z prawa swobodnej wypowiedzi. - Przeszła mi przez głowę taka myśl, ale wiem, że dla części z państwa może stanowić to problem, więc proponuję od razu przejść do przesłuchania - stwierdził Michał Dworczyk.

Tak relacjonowaliśmy przebieg komisji >>>

Komisja ds. wyborów kopertowych. Maile Dworczyka

Jako pierwszy pytania zadawał Dariusz Joński (KO), przewodniczący komisji. Zaczął od tematu maili z prywatnej skrzynki byłego ministra. Już wcześniej komisja skierowała wniosek do prokuratora generalnego o zabezpieczenie i przekazanie komisji korespondencji przesłanej pocztą elektroniczną do i przez Michała Dworczyka od 20 marca 2020 do 3 czerwca 2020 dotyczącej lub związanej z przygotowaniem i przeprowadzeniem wyborów prezydenckich w 2020 roku.

ZOBACZ TEŻ: "Panu jest do śmiechu. Ludziom nie było". Michał Dworczyk przed komisją śledczą

Joński pytał o mail od ministra Artura Sobonia, cytowanego wcześniej przez byłego wicepremiera Jarosława Gowina, w sprawie potencjalnych problemów z wyborami korespondencyjnymi. - Czy jest prawdziwy? Nie wiem. Nie przypominam sobie. Nie mogę potwierdzić, nie mogę wykluczyć - mówił przesłuchiwany. W odpowiedzi na późniejsze pytanie posła Bartosza Romowicza (Polska 2050-TD) stwierdził, że nie chce odnosić się do czegoś "ściągniętego z rosyjskiego serwera".

Joński dopytał jednak, czy były minister wykorzystywał skrzynkę prywatną do celów służbowych. - Mogło się zdarzyć - stwierdził Dworczyk. - Było to zgodne z prawem, żeby - zwłaszcza w sytuacji pandemii - używać prywatnej skrzynki do korespondencji. Wtedy, jak państwo pamiętacie, bardzo dużo osób było na pracy zdalnej, wtedy się dopiero uczyliśmy funkcjonować w sytuacji pandemii. I to było dopuszczalne - podkreślał.

- To nieprawdopodobne. Pracownicy wysyłali do pana na prywatną skrzynkę informacje i decyzje dotyczące ogłoszenia wyborów, a pan mówi, że jakieś obce służby wdarły się do pana skrzynki, która była niezabezpieczona. Bardzo ciekawe - komentował przewodniczący Joński.

O maile pytała też Magdalena Filiks. Posłanka wyrażała zdziwienie, że były minister przez wiele miesięcy nie weryfikował, czy to jego maile pojawiały się w przestrzeni publicznej. Zapytała go o adres skrzynki, a on potwierdził: - To była moja skrzynka, została skasowana od czerwca 2022 roku.

Po pytaniach Anity Kucharskiej-Dziedzic (Lewica) Dworczyk uściślił, że "po dwóch czy trzech próbach pozbycia się złośliwego oprogramowania" zdecydował o jej zlikwidowaniu. - Jednym ze znaków, że skrzynka jest dalej zhakowana, było to, że zaczęto wysyłać maile, m.in. do ministra Szrota - mówił. Chodzi o Pawła Szrota, ówczesnego ministra w Kancelarii Prezydenta, obecnie posła PiS.

Decyzja premiera w sprawie wyborów i opinie prawne

Sporo czasu zajęły pytania na temat podstawy prawnej wydanych przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego dwóch decyzji z 16 kwietnia 2020 r. polecających Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych podjęcie działań zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów w formie korespondencyjnej.

Przewodniczący Joński pytał Dworczyka, czy to on rekomendował premierowi Morawieckiemu podpisanie decyzji polegającej na zleceniu Poczcie Polskiej przeprowadzenie wyborów i druku kart Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. - Tak, przedłożyłem prezesowi Rady Ministrów dwie decyzje administracyjne, o których pan mówi, do podpisania - przyznał Dworczyk.

Joński zwrócił uwagę, że przed podjęciem decyzji przez premiera Dworczyk otrzymał na maila dwie opinie: Prokuratorii Generalnej i dyrektor departamentu prawnego w KPRM Magdaleny Przybysz. Ta ostatnia wskazała w opinii, co może grozić premierowi, jeśli podpisze decyzję. Jednak, zdaniem Dworczyka, stanowiska te dotyczyły nie decyzji, którą podpisał premier, tylko projektu nadesłanego z Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Sporo uwagi posłowie poświęcili kwestii różnicy między projektem przesłanym z Ministerstwa Aktywów Państwowych a decyzją podpisaną przez premiera. - Premier nie zlecał przeprowadzenia wyborów, ale zlecał czynności zmierzające do przygotowania. To powszechna praktyka, że dany resort przygotowuje się do wejścia w życie ustawy. Same działania przygotowawcze są czymś naturalnym. Decyzja nie wskazywała na to, kto i ile miał wydać pieniędzy - tłumaczył Dworczyk.

Poseł Jacek Karnowski (KO) dopytywał, czy premier sam zapoznał się z opiniami prawnymi. - Wspomniałem w rozmowie z premierem, że z Ministerstwa Aktywów Państwowych przyszedł projekt, który został krytycznie oceniony. Po tym zleciłem przygotowanie projektu. Nowa propozycja uwzględniała zlecenie działań zmierzających do przeprowadzenia wyborów, zamiast - jak w propozycji MAP - zlecenie przeprowadzenia. Bo do tej propozycji były negatywne opinie - mówił Dworczyk.

Poseł Bartosz Romowicz również dopytywał o różnice między projektem z MAP a już podpisanymi decyzjami, czy były znaczące. - Podjęcie działań zlecających do przygotowania. Czym to się różni od zlecenia? Czy to nie jest to samo nazwane innymi słowami? - zastanawiał się poseł. - Działaliśmy z taką wiedzą i przeświadczeniem, że to są jednak różne rzeczy - mówił Dworczyk. I jeszcze raz podkreślił, że o ile do projektu MAP były dwie negatywne opinie pisemne, to do projektu właściwej decyzji były dwie ustne i jedna pisemna opinia.

Koszty wyborów

Dworczyk zapytany przez wiceprzewodniczącego komisji Jacka Karnowskiego (KO), czy na podstawie decyzji zlecających przygotowanie do przeprowadzenia wyborów wydano kilkadziesiąt mln złotych z publicznych pieniędzy odparł, że "decyzja nie wskazywała, ile i kto powinien wydać pieniędzy". - Decyzja zobowiązywała ministrów właściwych nadzorujących Pocztę Polską i PWPW do zawarcia umów, w ramach których byłoby określone kto, jakie zadania powinien zrealizować i jakie powinny być rozliczenia z tym związane - mówił.

- Premier nikogo nie zobowiązywał do wydania 60 milionów złotych czy innej kwoty. (... ) Nie wskazywał, kto, ile, na co pieniędzy ma wydać, bo nie miał do tego podstawy. Zlecił ministrom nadzorującym: ministra aktywów państwowych w przypadku Poczty Polskiej i ministra spraw wewnętrznych i administracji w przypadku PWPW do zawarcia umów - doprecyzował.

Dworczyk pytany przez Anitę Kucharską-Dziedzic z Lewicy o kwestie związane m.in. z refundowaniem kosztów wyborów Poczcie Polskiej przy braku umowy z resortu aktywów państwowych, dotyczącej tej sprawy stwiedził, że nie chciałby wypowiadać się, jak to wyglądało w innych działach administracji czy w innych resortach. - Z jednego powodu: ja po prostu tego nie wiem – odparł były szef kancelarii premiera.

- Ja się przyznaję do tego, że nadzorowałem proces przygotowania decyzji, że je przedstawiałem premierowi, ja biorę na klatę te rzeczy, za które - przepraszam za ten kolokwializm - odpowiadała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Natomiast nie odpowiadaliśmy za to, mówię o Kancelarii Prezesa Rady Ministrów czy o mnie osobiście jako przesłuchiwanym świadku, wówczas szefie KPRM-u, za to, co się dzieje w innych resortach - dodał.

Dworczyk: biorę na klatę te rzeczy, za które odpowiadała KPRM
Dworczyk: biorę na klatę te rzeczy, za które odpowiadała KPRMTVN24

Kto jest odpowiedzialny za wybory kopertowe

Przewodniczący Dariusz Joński pytał Michała Dworczyka, dlaczego premier zlecił Poczcie Polskiej przeprowadzenie wyborów, a nie Państwowej Komisji Wyborczej. - Wydaje mi się, że dlatego, że jedynie Poczta Polska dysponowała takim aparatem, dzięki któremu można było te wybory przeprowadzić - stwierdził polityk.

Przewodniczący dopytywał, czy świadek podziela opinię byłego wicepremiera Jacka Sasina, który stwierdził, że odpowiedzialność za wydanie decyzji o powierzeniu przeprowadzenia wyborów Poczcie Polskie i PWPW ponosi ówczesny premier Morawiecki. Były szef KPRM dopominał się jednak dokładnego cytatu z Sasina, bo "mówimy o sprawach bardzo wrażliwych i delikatnych zarówno merytorycznie, jak i politycznie".

- Panu jest do śmiechu, ale ludziom nie było do śmiechu. Zamknęliście lasy i szkoły, a sami przygotowywaliście wybory kopertowe. Denerwuję się, bo życie i zdrowie ludzi było zagrożone - mówił Joński, a następnie sprecyzował: - Zapytałem pana Sasina, kto zdecydował, że przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych zostanie powierzone Poczcie Polskiej. Sasin: Prezes Rady Ministrów. Czyli? Sasin odpowiada: premier Mateusz Morawiecki. Czy pan również tak uważa, jak wicepremier Jacek Sasin? - pytał Joński.

- Prezes Rady Ministrów podpisał decyzję administracyjną zlecającą działania przygotowawcze Poczcie Polskiej - przyznał Dworczyk.

Niedługo potem przewodniczący Joński skomentował to na platformie X (dawniej Twitter):

Do tego komentarza odniósł się zadający później pytania Przemysław Czarnek. Poseł PiS pytał Dworczyka, czy potwierdza, że powiedział właśnie te słowa, które napisał Joński, podczas dzisiejszego posiedzenia komisji. Dworczyk odpowiedział: - Niczego takiego nie powiedziałem, a z cytatu pana posła wnioskuję, że premier Sasin również niczego takiego nie powiedział.

Autorka/Autor:am, akr//az

Źródło: TVN24.pl, PAP

Pozostałe wiadomości

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał w poniedziałek ze stanowiska szefa Połączonych Sił Zbrojnych generała Jurija Sodola. Wcześniej jeden z wysokich rangą oficerów oskarżył generała o doprowadzenie do nieusprawiedliwionej utraty "dziesiątków miast i tysięcy żołnierzy".

Zełenski odwołał ważnego generała

Zełenski odwołał ważnego generała

Źródło:
PAP

Przed dekadami Władimir Putin obiecał pokonać islamski ekstremizm. Śmiertelny atak w Dagestanie po raz kolejny udowadnia, że mu się to nie udało - tak ocenia tragiczne zdarzenie w rosyjskiej republice na Kaukazie Północnym portal amerykańskiej telewizji CNN. Autor publikacji opisuje burzliwą historię regionu, w którym odpowiedzią na przemoc terrorystów była równie brutalna przemoc państwa.

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

Źródło:
CNN, Interfax

Dwie osoby zostały poszkodowane w niewielkim wybuchu, do którego doszło w poniedziałek w Zakładzie Amoniaku Grupy Azoty Puławy - poinformowała straż pożarna. Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku.

Eksplozja w zakładach azotowych w Puławach

Eksplozja w zakładach azotowych w Puławach

Źródło:
PAP

Ustawa o związkach partnerskich zostanie okrojona, wykreślone zostaną z niej przepisy dotyczące przysposobienia dzieci. W zamian za to PSL może poprzeć ustawę i zgodzić się, by była ona projektem rządowym - wynika z informacji reportera "Faktów" TVN Michała Tracza po spotkaniu ministry do spraw równości z liderami PSL. Jutro ludowcy mają podjąć w tej sprawie ostateczną decyzję.

"Spotkanie ostatniej szansy". Możliwy kompromis, ale nie bez wyrzeczeń

"Spotkanie ostatniej szansy". Możliwy kompromis, ale nie bez wyrzeczeń

Źródło:
TVN24

Ratownicy ze Świnoujścia zostali zadysponowani do wyjątkowo niepokojącego zdarzenia: z lasu na terenie miasta wybiegł płonący mężczyzna. 28-latek z poważnymi oparzeniami został zabrany do szpitala, okoliczności zdarzenia bada policja.

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Źródło:
iswinoujscie.pl / tvn24.pl

- To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów, mówienie językiem Pekinu. W rezultacie jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent - tak trwającą wizytę polskiego prezydenta w Chinach ocenia ekspertka, dr Alicja Bachulska. Jak stwierdziła w rozmowie z tvn24.pl, retoryka Andrzeja Dudy w trakcie tej podróży "jest całkowicie oderwana od obecnej rzeczywistości na świecie", a "taka wizyta, jak polskiego prezydenta, pomaga głównie Chinom".

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

Źródło:
tvn24.pl

- Dla mnie kara nigdy nie będzie adekwatna, bo nie ma mojego dziecka – mówi matka 33-latka, który ponad cztery lata temu zginął w wypadku na ulicy Sokratesa w Warszawie. Rodzice pana Adama po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o tym, co przeżyli. Reportaż "Uwagi!" TVN.

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Źródło:
"Uwaga!" TVN

- Nie mam innej opcji, niż zapytać prezydenta o zgodę - powiedział w "Faktach po Faktach" Adam Bodnar, szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny. Mówił o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka. Wskazywał, że powodem, dla którego do tego nie doszło, jest "zabetonowana ustawa o prokuraturze", która wymaga zgody głowy państwa. - Nawet dzisiaj dostałem pismo od prezydenta w tej sprawie - przyznał. Szef MS powiedział, że w liście jest jednak "cała lista pytań".

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

Źródło:
TVN24

Jeden policjant nie żyje, a drugi został ciężko ranny w wyniku wypadku, do którego doszło w poniedziałek w Stuttgarcie. 69-latka kierująca samochodem wjechała w funkcjonariusza na motocyklu, który zabezpieczał przejazd premiera Węgier Viktora Orbana.

Zabezpieczali przejazd Orbana, gdy doszło do wypadku. Nie żyje jeden z policjantów

Zabezpieczali przejazd Orbana, gdy doszło do wypadku. Nie żyje jeden z policjantów

Źródło:
Bild, focus.de

Tegoroczna pielgrzymka wyznawców islamu do Mekki pochłonęła ponad 1300 ofiar śmiertelnych. Przyczyną tych tragedii były skrajne upały, sięgające nawet około 50 stopni Celsjusza. Córka starszego mężczyzny, który zmarł w namiocie nieopodal Mekki, przyznała jednak, że jego rodzina jest "szczęśliwa, że został pochowany w Mekce". Według islamu śmierć i bycie tam pochowanym jest błogosławieństwem.

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Źródło:
CNN, Reuters

Piotr G., znany polski ksiądz katolicki, który od wielu lat pełni posługę w Wielkiej Brytanii - w przeszłości także jako egzorcysta - został oskarżony o popełnienie 10 przestępstw natury seksualnej wobec nieletnich – przekazała w poniedziałek diecezja katolicka w Portsmouth na południu Anglii.

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Źródło:
PAP

- Ostatnie wyniki wykonania budżetu państwa są bardziej niepokojące, Ministerstwo Finansów przygląda się przede wszystkim wpływom z podatku VAT - przyznał w poniedziałek wiceminister finansów Jurand Drop podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Według ekonomistów poziom dochodów z tytułu podatku od towarów i usług w 2024 roku może być o około 25-30 miliardów złotych niższy, niż przewiduje ustawa budżetowa.

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Policjanci z Pabianic (woj. łódzkie) zatrzymali kobietę, która brutalnie pobiła 33-latkę na przystanku autobusowym. Pokrzywdzona z obrażeniami trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, po wyjściu z placówki o zdarzeniu zawiadomiła policję. Nagranie z ataku opublikowała straż miejska.

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Lotnisko Katowice-Muchowiec zostało zamknięte dla ruchu powietrznego, gdy w miniony weekend odbywała się tam impreza masowa. To uziemiło załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Teraz organizatorzy imprezy tłumaczą, że maszyna poruszała się w sposób niebezpieczny dla zdrowia i życia zgromadzonych osób. Mimo zamknięcia przestrzeni powietrznej pilot uruchomił śmigłowiec i wystartował.

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Źródło:
TVN24

Słupscy policjanci zatrzymali kierowcę samochodu, który 23 czerwca wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z motocyklistą. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że kierowca wjechał na ulicę na czerwonym świetle, a motocyklista poruszał się prawidłowo. Tuż po wypadku kierowca samochodu nagrał film, w którym nawoływał do nienawiści - tym także zajmuje się policja.

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Źródło:
tvn24.pl, KMP Słupsk

W jednym z domów w powiecie sochaczewskim kot wybrał się na niebezpieczny spacer. Przez dach dostał się do kanału wentylacyjnego. Właściciel nie mógł go wydostać. Kiedy strażacy ruszyli z pomocą, zwierzak poszedł na dalsze zwiedzanie.

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Co najmniej 22 osoby, głównie obywatele Chin, zginęły w pożarze fabryki produkującej baterie litowe pod Seulem - podały BBC i południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się na służby ratunkowe.

Pożar w fabryce baterii w Korei Południowej. Jest wiele ofiar śmiertelnych

Pożar w fabryce baterii w Korei Południowej. Jest wiele ofiar śmiertelnych

Źródło:
BBC, Yonhap, PAP

Naukowcy odkryli nieznany im dotąd sposób, w jaki bakterie emitują gazy cieplarniane. Niektóre grupy mikroorganizmów, gdy nie mają wystarczającego dostępu do tlenu, potrafią zasilać swój metabolizm za pomocą azotanów. W procesie tym wytwarzane są znaczące ilości gazu o silnym działaniu cieplarnianym. Naukowcy uspokajają, że emisjom tym możemy przeciwdziałać w jeden prosty sposób.

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Źródło:
Caltech
Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Zespół archeologów odkrył w Egipcie 33 grobowce rodzinne zawierające szczątki mumii oraz narzędzia pogrzebowe - podało w poniedziałek egipskie Ministerstwo Turystyki i Starożytnego Dziedzictwa.

Niezwykłe znalezisko. "Mumie wykazują oznaki anemii, chorób płuc i osteoporozy"

Niezwykłe znalezisko. "Mumie wykazują oznaki anemii, chorób płuc i osteoporozy"

Źródło:
PAP

Tamayo Perry, aktor który wystąpił między innymi w "Piratach z Karaibów", został zaatakowany podczas surfowania przez rekina. Służby ratunkowe szybko zjawiły się na miejscu, ale mężczyzny nie udało się już uratować. Zmarł w wieku 49 lat.

Aktor "Piratów z Karaibów" zmarł po ataku rekina

Aktor "Piratów z Karaibów" zmarł po ataku rekina

Źródło:
NBC Chicago, Sky News, Time

Od kilku dni furorę w sieci robi zwiastun serialu "Pingwin", nakręconego dla platformy Max. Jest to spin-off "Batmana" Matta Reevesa oparty na tytułowej postaci. W głównej roli wystąpi Colin Farrell. Aktor odtwarza swoją rolę z "Batmana" i obiecuje, że będzie jeszcze mroczniej i brutalniej niż w fabule. Serial trafi do sieci we wrześniu.

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Źródło:
"Variety", tvn24.pl

- Zacząłem się bać schodzić po kawę. Unikałem rozmów z ludźmi, bo nie chciałem, żeby to pytanie padło. Uświadomiłem sobie, że muszę powiedzieć na głos, jak jest - mówi Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, ojciec transpłciowej córki. Właśnie ukazała się jego druga książka "Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko". Z Piotrem Jaconiem rozmawia Natalia Szostak.

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Źródło:
tvn24.pl