TVN24 | Polska

Politycy PiS o Łukaszu Mejzie. Terlecki: oczekujemy, aż zawiesi swój udział w pracach ministerstwa

TVN24 | Polska

Autor:
mart/kab
Źródło:
Radio Zet, RMF FM, Wirtualna Polska, PAP, tvn24.pl, TVN24
Czarnek: na miejscu Mejzy zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwie
Czarnek: na miejscu Mejzy zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwieRMF FM
wideo 2/20
RMF FMCzarnek: na miejscu Mejzy zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwie

Zdaniem części polityków PiS wiceminister sportu Łukasz Mejza powinien podać się do dymisji lub zawiesić swoją działalność w ministerstwie. - Powinien podać się do dymisji i uważam, że to byłoby najlepsze rozwiązanie - mówił w Radiu Zet w czwartek poseł PiS Bolesław Piecha. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek stwierdził z kolei w radiu RMF FM w czwartek, że "gdyby był Łukaszem Mejzą, zawiesiłby swoje funkcjonowanie w resorcie sportu".

Łukasz Mejza, wiceminister sportu i poseł, który do Sejmu wszedł z listy PSL, zorganizował w środę spotkanie z dziennikarzami, gdzie wygłosił oświadczenie. - Mamy do czynienia przez ostatnie dni z największym atakiem politycznym po '89 roku. Atakiem na Zjednoczoną Prawicę i na większość rządową. Atakiem bezpardonowym i bez precedensu - mówił między innymi. Przekonywał, że w jego sprawie manipuluje się faktami, a także że ten atak jest wymierzony nie tylko w niego, ale i w większość rządową. 

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Mejza: to największy atak po 1989 roku
Mejza: to największy atak po 1989 roku TVN24

Mejza nie odpowiadał na zadawane mu pytania.

Jego sprawę opisali dziennikarze Wirtualnej Polski Szymon Jadczak i Mateusz Ratajczak. Założona przez Mejzę firma Vinci NeoClinic obiecywała leczyć osoby zmagające się z nieuleczalnymi chorobami - ustalili. Metoda, którą zachwalał poseł, nie ma medycznego potwierdzenia. Kwoty za leczenie zaczynały się od 80 tysięcy dolarów. WP opublikowała także tekst, w którym dziennikarze zebrali historie osób, które miały kontakt z Vinci NeoClinic i były namawiane na niesprawdzoną terapię.

Terlecki: oczekujemy, aż zawiesi swój udział w pracach ministerstwa

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki został zapytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy są nowe decyzje w sprawie wiceministra sportu Łukasza Mejzy. - Oczekujemy, aż zawiesi swoją czynność czy swój udział w pracach ministerstwa do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział Terlecki.

Dopytywany, czy wiceminister sam powinien to zrobić, odparł: - tak mi się wydaje.

Piecha: nie sądzę, żeby przekonał kogokolwiek z klubu

Poseł PiS, były wiceminister zdrowia i lekarz Bolesław Piecha stwierdził w Radiu Zet w czwartek, że nie oglądał wystąpienia Mejzy, bo miał w tym czasie inne obowiązki. - Od pewnego czasu pan poseł Mejza jest niewiarygodny i nie sądzę, żeby przekonał kogokolwiek z klubu parlamentarnego PiS. To jest jasne - mamy pewien problem, taki wizerunkowy, z panem posłem Mejzą - powiedział. 

Na pytanie, dlaczego nie można go w takim razie odwołać, odpowiedział, że to jest pytanie dla pana premiera. - Powinien podać się do dymisji i uważam, że to byłoby najlepsze rozwiązanie - stwierdził. 

Mówiąc o braku odpowiedzi Mejzy na konferencji, ocenił, że "przyjął taką strategię wizerunkową" i "ma do tego prawo", ale u niego "budzi to ogromny niepokój". - Troszeczkę nadmiar próżności - dodał. 

Piecha: nie sądzę, żeby przekonał kogokolwiek z klubu
Piecha: nie sądzę, żeby przekonał kogokolwiek z klubuRadio Zet

- To jest na pewno jakiś problem wizerunkowy. Czy to spowoduje upadek rządu? Bardzo, ale to bardzo wątpię - mówił o sprawie Mejzy Piecha. Dodał, że rząd "nie wisi na Mejzie". Stwierdził również, że "pewnie resort sportu jest ważny, ale na pewno nie jest najważniejszym resortem w Rzeczypospolitej Polskiej". 

Na pytanie, jak długo Mejza zostanie w rządzie, odpowiedział, że "póki odpowiednie organy, służby nie wyjaśnią tych wszystkich spraw związanych i z firmą i ze sposobem działania tej firmy, bo jest pytanie, czy to jest namawianie do oszustwa, czy nie". - I druga sprawa, czyli co się stanie z badaniem przez urząd skarbowy oświadczeń majątkowych. To są formalne rzeczy i dobrze by było, gdyby jednak też kierownictwo klubu i kierownictwo rządu kierowały się tymi formalnymi przesłankami. Wizerunkowo - mamy problem - dodał. 

Czarnek: na miejscu Mejzy zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwie

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapytany w RMF FM o to, czy Mejza będzie w rządzie, odpowiedział, że "to decyzje pana premiera". - Natomiast niewątpliwie jest to trudna sprawa i dla nas nieprzyjemna. Zobaczymy, trwa postępowanie sprawdzające te wszystkie doniesienia - powiedział. 

- Myślę, że w tej skomplikowanej sytuacji na miejscu Łukasza Mejzy, gdybym był Łukaszem Mejzą, którego lubię osobiście, zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwie do czasu wyjaśnienia sprawy. Wtedy rzeczywiście wyglądałoby to lepiej, ale to jest moje zdanie - dodał. 

Tułajew: po obejrzeniu tej konferencji nawet w 200 procentach podtrzymuję swoją opinię

Poseł PiS Sylwester Tułajew stwierdził, że widział konferencję Mejzy w środę. - To, co mówiłem, swoją opinię, jak najbardziej podtrzymuję. A po obejrzeniu tej konferencji nawet w 200 procentach ją podtrzymuję - stwierdził. Wcześniej informował, że wyczekuje dymisji wiceministra sportu.

Dodał, że dymisja Mejzy to "długo wyczekiwana rzecz". - Prawie dwa tygodnie - doprecyzował. - To powinno nastąpić - zaznaczył.

Tułajew: po obejrzeniu tej konferencji nawet w 200 procentach podtrzymuję swoją opinię
Tułajew: po obejrzeniu tej konferencji nawet w 200 procentach podtrzymuję swoją opinięTVN24

Politycy PiS o sprawie Mejzy

Również krótko po oświadczeniu o sprawę Mejzy pytany był przy Wiejskiej wicemarszałek Terlecki. Mówił, że "nie widział tego oświadczenia, jednak czeka na informację służb w sprawie doniesień dotyczących Mejzy". - Słyszałem o występie, że tak powiem, osoby, która poddana została terapii - powiedział. - Czy pan nie czuje pewnego absmaku, czy też obrzydzenia, że państwo musicie się teraz opierać na takich ludziach jak Łukasz Mejza, żeby zdobyć większość parlamentarną? - zapytała reporterka TVN24 Agata Adamek. - Życie jest brutalne. Różni posłowie trafiają do Sejmu - odpowiedział Terlecki, po czym odszedł.

Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni  posłowie trafiają do Sejmu"
Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni posłowie trafiają do Sejmu"TVN24

Jarosław Kaczyński powiedział, że nie widział środowego oświadczenia wiceministra. Dopytywany, czy większość sejmowa opiera się na Łukaszu Mejzie, odparł, zwracając się do reportera TVN24: - Nie sądzę. 

Czy rząd opiera się na Łukaszu Mejzie? Kaczyński: nie sądzę
Czy rząd opiera się na Łukaszu Mejzie? Kaczyński: nie sądzęTVN24

Autor:mart/kab

Źródło: Radio Zet, RMF FM, Wirtualna Polska, PAP, tvn24.pl, TVN24

Pozostałe wiadomości