Policjant jechał na służbę pod wpływem marihuany. Prokuratura domaga się grzywny

Kiedy przyjechali policjanci, mężczyzna wyskoczył przez okno
Kolbuszowa (Podkarpacie)
Źródło: Google Earth

Jak informuje prokuratura, policjant z Podkarpacia jechał pod wpływem narkotyków na służbę. W jego samochodzie znaleziono marihuanę, a badanie krwi wykazało, że za kierownicę wsiadł po jej zażyciu. Prokuratura wnioskuje do sądu o karę dla funkcjonariusza, a policja zawiesiła go w czynnościach i wszczęła procedurę w kierunku wydalenia ze służby.

Policjant został zatrzymany na początku maja, gdy jechał na służbę. Funkcjonariusze drogówki z komendy wojewódzkiej skontrolowali stan jego trzeźwości na trasie między Kolbuszową a Mielcem. Mężczyzna - jak informuje prokuratura - nie był pod wpływem alkoholu, ale w jego pojeździe znaleziono narkotyki. - Jak się okazało, w samochodzie policjanta znajdowało się 0,29 suszu konopi innych niż włókniste, czyli marihuany - powiedziała nam prokurator Joanna Kwiatkowska-Brandys, szefowa Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej.

Od policjanta pobrano krew do badań, by sprawdzić, czy nie jechał pod wpływem narkotyków. Niedawno śledczy otrzymali ich wyniki. - Z przeprowadzonych badań wynika, że funkcjonariusz był w stanie przypominającym spożycie alkoholu. To tak, jakby miał w organizmie około jednego promila - wyjaśnia prokurator.

Czytaj też: Policjant z komendy stołecznej zatrzymany za jazdę pod wpływem. Miał 2,5 promila

Prokuratura wnioskuje o karę, policja zawiesiła w czynnościach

Prokuratura postawiła policjantowi dwa zarzuty. Pierwszy, dotyczy posiadania marihuany. Drugi, prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających. Grozi za to do trzech lat więzienia.

- Policjant przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień - mówi Kwiatkowska-Brandys. I dodaje, że w ramach środka zapobiegawczego funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach.

Akt oskarżenia trafił do kolbuszowskiego sądu rejonowego. Prokuratura domaga się łącznej kary pięciu tysięcy złotych grzywny, pięciu tysięcy złotych wpłaty na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także trzech lat zakazu prowadzenia pojazdów. Policjant - jak informuje rzeszowska "Gazeta Wyborcza" - zawnioskował o skazanie bez przeprowadzania rozprawy.

Własne postępowanie w sprawie mężczyzny prowadzi policja. - Funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach służbowych, a pod koniec maja wszczęta została procedura dotycząca jego wydalenia ze służby - przekazała nam komisarz Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowa kolbuszowskiej komendy.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Czytaj także: