FAKTY PO FAKTACH

Katarzyna Piekarska o zasłabnięciu w Sejmie. Ma "wyzwanie" dla Rafała Bochenka

Katarzyna Piekarska
Katarzyna Piekarska o wyzwaniu dla Rafała Bochenka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Katarzyna Piekarska w niedzielnych "Faktach po Faktach" w TVN24 mówiła o swoim zasłabnięciu w Sejmie i zachowaniu polityków PiS. Jak powiedziała, sprawa jest dla niej "zamknięta", choć ma "wyzwanie" dla rzecznika największej partii opozycyjnej.

W trakcie czwartkowych obrad Sejmu, po jednym z głosowań, posłanka KO Katarzyna Piekarska wdała się w żywą dyskusję z politykami PiS. W jej trakcie parlamentarzystka zasłabła i osunęła się na sejmowe ławy. Niedługo później z pomocą innych posłów i funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej opuściła salę obrad.

W piątek posłanka w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem tłumaczyła, że "pół żartem, pół serio" to działania PiS podniosły jej ciśnienie. Wyjaśniła, że chodziło o oskarżenia posłów PiS o to, że miała ona korzystać z uprzywilejowanego traktowania w ramach "saloniku" dla polityków w warszawskim Szpitalu Południowym. Politycy PiS udostępniali między innymi grafikę przedstawiającą listę polityków, którzy ich zdaniem mieli korzystać z usług szpitala bez kolejki. Znalazła się na niej również Piekarska.

Posłanka o zasłabnięciu w Sejmie

O swoim zasłabnięciu Piekarska mówiła w niedzielę w "Faktach po Faktach" w TVN24. Jak relacjonowała, gdy szła na głosowania w sali sejmowej, jeden z kolegów powiedział jej, że PiS przygotowało grafikę, zgodnie z którą Piekarska miała leczyć się w Szpitalu Południowym. - On mi tę grafikę pokazał. To mnie zdenerwowało - powiedziała.  

Katarzyna Piekarska
Katarzyna Piekarska
Źródło zdjęcia: TVN24

- Po tych krótkich głosowaniach postanowiłam podejść do osoby, która [w PiS - red.] odpowiada za media, czyli [rzecznika PiS - red.] pana Rafała Bochenka i porozmawiać z nim - opisywała. - Poinformować go, że to jest informacja nieprawdziwa i po prostu żądam zdjęcia tej informacji - dodała Piekarska.

Jak powiedziała, Bochenek ją "zlekceważył". - To mnie rzeczywiście zdenerwowało. Zaczęłam rozmawiać z innymi osobami - tłumaczyła.

- Rzeczywiście to mnie zdenerwowało, bo to jest wyjątkowo podłe oskarżenie - mówiła posłanka. - Uważam, że wykorzystano moją chorobę, ponieważ mówię o tym, że się leczę, jak się leczę, namawiam do badań profilaktycznych - oceniła. Posłanka od 2022 roku choruje na raka piersi.

Piekarska o swojej chorobie i leczeniu

Piekarska powiedziała, że "łatwo było prześledzić", w których szpitalach się leczy, gdyż relacjonuje to w mediach społecznościowych. - Ktoś wykorzystał tę moją chorobę, żeby pokazać, proszę bardzo, zobaczcie, oni wszyscy są po prostu w jakiś sposób nieuczciwi - mówiła.

- Mnie się zrobiło przykro, bo co sobie pomyślą ludzie, do których ja apeluję, kobiety, żeby się badały, że to ratuje życie? - powiedziała. - Ktoś pomyśli, no dobra, jak ona siedzi sobie w takim "VIP roomie", może tam przychodzą, robią te badania, to ma fajnie, my mamy gorzej - dodała.

Posłanka KO Katarzyna Piekarska zasłabła na sali plenarnej Sejmu
Posłanka KO Katarzyna Piekarska zasłabła na sali plenarnej Sejmu
Źródło zdjęcia: Radek Pietruszka/PAP

- Gdyby to się ukazało, ta informacja, na prywatnym profilu pana Bochenka, może bym w ogóle nie przywiązywała do tego aż takiej wagi. Ale to się pojawiło na oficjalnym profilu największej partii opozycyjnej - wskazała.

Piekarska poinformowała, że Bochenek zadzwonił do niej i poinformował, że grafika została zdjęta z kont PiS. - Myślałam, że ktoś powie mi po prostu przepraszam - przyznała.

Piekarska o wyzwaniu dla Bochenka

Posłanka powiedziała, że "ta sprawa jest zamknięta". - Ale mam takie, powiedziałabym, wyzwanie dla pana Bochenka - zaznaczyła. Przypomniała, że ich "spięcie zaliczyło duże zasięgi w mediach społecznościowych".

- Myślę, że gdyby pan Bochenek na przykład zrobił rolkę o tym, dlaczego warto badać się profilaktycznie i namawiał do badania swoich wyborców, to ja chętnie tę jego rolkę opublikuję w swoich mediach społecznościowych - powiedziała.

Jak mówiła Piekarska, potraktowałaby to jako "zadośćuczynienie". - Może dzięki temu ktoś zgłosi się na badania i po prostu uratuje mu to życie - dodała.

- Mam nadzieję, że pan Bochenek przyjmie to moje wyzwanie. Możemy tę rolkę też nagrać wspólnie, żeby ludzie po prostu się badali - podsumowała.

OGLĄDAJ: Piekarska rzuca wyzwanie Bochenkowi. "Mam nadzieję, że je podejmie"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: