Urzędnicy Komisji Europejskiej poinformowali w poniedziałek, że pożary we Francji objęły już ponad 42 tys. hektarów, a w Hiszpanii ponad 30 tys. hektarów i nadal nie są opanowane. Ogień zagraża terenom mieszkalnym i przemysłowym. Oba kraje mogą liczyć na wsparcie w ramach unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. Dotąd z rożnych krajów UE skierowano do walki z pożarami 13 samolotów gaśniczych, 4 helikoptery, 134 strażaków i 41 wozów strażackich.
To jednak wciąż za mało.
Dlatego w sobotę na pomoc wyruszą także polscy strażacy. W sumie na miejsce dotrze 105 strażaków. Służbę będą pełnić rotacyjnie przez cały sierpień - będą trzy zmiany, w każdej po 35 strażaków. Rozlokowani zostaną w regionie Kastylia-La Mancha, w dwóch różnych miejscach oddalonych od siebie o około 200 kilometrów - w stolicy regionu Toledo i miejscowości Cuenca.
Strażacy samolotem, sprzęt ciężarówką
- Jesteśmy już praktycznie gotowi. Nasz sprzęt już dzisiaj wyrusza drogą lądową do Królestwa Hiszpanii, my natomiast pierwszego sierpnia, drogą lotniczą samolotem polskich sił powietrznych - mówi kapitan Kamil Kujawa z PSP w Słupcy.
Ciężarówką na miejsce dotrą wszystkie niezbędne narzędzia potrzebne modułowi GFFF. To głównie narzędzia ręczne, którymi można gasić pożar bez użycia wody, oraz sprzęt pożarniczy do budowy linii pożarniczych w trudnodostępnych warunkach - węże i pompy o niskich przekrojach.
Żartuje się, że strażacy z modułów GFFF częściej niż wężem strażackim posługują się siekierą, motyką i pilarką. - Zgadza się. W swojej pracy tak naprawdę wracamy do korzeni, ale wykorzystanie sprzętu lekkiego, mobilnego jest podyktowane warunkami, w których będziemy pracować. W terenach trudnodostępnych, gdzie samochód nie jest w stanie dojechać, to właśnie powrót do prostych narzędzi jest najlepszym i najbardziej skutecznym rozwiązaniem - mówi Kujawa.
Strażacy będą "zabierać pożarowi paliwo", poprzez usuwanie materiału palnego - albo przez wycinkę, albo przez kontrolowane wypalanie, do którego strażacy zostali przeszkoleni. - Po prostu jeśli nie ma materiału palnego, ten pożar musi się w tym miejscu zatrzymać, więc to jest jakby nasza główna technika i główne zadanie - wyjaśnia Kujawa.
Dużą rolę w działaniach strażaków z tego modułu odgrywa współpraca ze śmigłowcami i samolotami gaśniczymi, które zrzucają wodę.
Do działania tam, gdzie wóz nie wjedzie
W strukturach Państwowej Straży Pożarnej funkcjonuje siedem modułów GFFF: Poznań, Lublin, Wrocław, Białystok, Olsztyn, Łódź i Rzeszów. Są to zespoły przeznaczone do gaszenia pożarów lasów z ziemi, przede wszystkim przy użyciu narzędzi ręcznych. Mogą działać w trudnym terenie, również tam, gdzie dojazd ciężkich samochodów gaśniczych jest niemożliwy.
Do Hiszpanii jadą strażacy z Wielkopolski, ale też z Podkarpacia. - Zadysponowano już specjalistyczny sprzęt ratowniczy z Rzeszowa, logistyczny z Jarosławia oraz medyczny z Niska. Wyposażenie 1 sierpnia dotrze do bazy operacji polskiej grupy ratowniczej w Toledo - mówi starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Na miejscu strażacy bedą działać w warunkach innych niż w Polsce. - Roślinność jest trochę inna, z uwagi na klimat, który jest o wiele cieplejszy. Jest niższa, w rejonach górzystych jest dużo krzewów - mówi Kujawa.
Często będą to gęste zarośla z kolcami. Teren działania będzie częściowo górzysty. - To jest bardzo duże wyzwanie fizyczne, żeby dotrzeć do takich obszarów, które tam teraz płoną, na nogach. Do tego strażak dźwiga na plecach cały ekwipunek, nawet do 50 kilogramów - mówi zastępca dowódcy pierwszej zmiany kpt. Łukasz Czemarmazowicz, pracujący w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa (KCKR) w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Wydziale Odwodów Operacyjnych, Ćwiczeń i Działań Międzynarodowych.
Podkreślił, że dlatego bardzo ważne jest staranne planowanie działań, ponieważ w wysokiej temperaturze, która tam występuje, trzeba oszczędzać każdy krok. - To pierwsza akcja z użyciem tego modułu bez pojazdów. W maju byliśmy w Portugalii na certyfikacji tego modułu, gdzie sprawdzane było to, czy jesteśmy samowystarczalni, jak pracujemy, jak jesteśmy zorganizowani. Wszystkie te wymagania zostały spełnione i pomyślnie zostaliśmy certyfikowani. I nadszedł czas na pierwsze działania – podkreślił.
Z wozami jeździliśmy do Szwecji, Francji i Grecji
Poza modułami GFFF, Polska dysponuje również sześcioma modułami GFFFV - w Poznaniu, Szczecinie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku i Olsztynie. Są to rozbudowane zespoły przeznaczone do gaszenia wielkopowierzchniowych pożarów lasów przy użyciu pojazdów.
Uczestniczyły one m.in. w gaszeniu pożarów w Szwecji w 2018 r., Grecji w 2021 r. i w 2023 r. oraz Francji w 2022 r.
Podczas misji we Francji Polska wysłała 146 strażaków i 49 pojazdów. W lipcu 2023 r. do Grecji wyruszyło 149 strażaków i 49 pojazdów. Polacy przez dwa tygodnie prowadzili działania związane z gaszeniem pożarów lasów.
Od grudnia 2023 r. strażacy nie wyjeżdżali do działań za granicą.