Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia w latach 2007-2009 uprawnień służbowych przez ówczesnego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego poprzez wykonywanie czynności operacyjno-rozpoznawczych bez podstawy faktycznej i prawnej.
Śledztwo zostało wszczęte 26 kwietnia 2010 roku na podstawie pisemnego zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez kolejnego szefa CBA Pawła Wojtunika.
Podejrzenie popełnienia dwóch przestępstw
Jak przekazano w komunikacie, w toku postępowania uzyskano materiał dowodowy uzasadniający dostatecznie podejrzenie popełnienia dwóch przestępstw przez byłego szefa CBA, obecnie europosła Mariusza Kamińskiego.
Pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej możliwe jest po uprzednim uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.
W związku z tym prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał we wtorek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu Kamińskiego.
Jak czytamy, wniósł w nim o wyrażenie zgody na pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej w zakresie dwóch czynów zabronionych: przekroczenia uprawnień w okresie od czerwca 2007 roku do października 2009 roku poprzez inicjowanie i zatwierdzanie czynności operacyjnych, w tym kontroli operacyjnych, mimo braku podstaw faktycznych i prawnych oraz przekroczenia uprawnień w dniu 15 lipca 2009 roku, polegającego na zarządzeniu czynności operacyjnych w postaci niejawnego nabycia nieruchomości w Kazimierzu Dolnym, pomimo braku ustawowych przesłanek do ich zastosowania.
Pierwszy z zarzutów dotyczy w szczególności polecenia podległym funkcjonariuszom CBA prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych o kryptonimie "Krystyna", wydawania w trybie niecierpiącym zwłoki zarządzenia o kontroli operacyjnej oraz kierowania do prokuratora generalnego wniosków o wyrażenie zgody na zarządzenie kontroli operacyjnej.
"W uzasadnieniach wskazywał, iż zaistniały przesłanki w postaci uprawdopodobnienia zaistnienia przestępstw z art. 299 k.k. lub przestępstw skarbowych, co nie znajdowało potwierdzenia w materiale dowodowym" - czytamy.
Dodano, że działania "były realizowane w wykonaniu z góry powziętego zamiaru skierowania postępowania karnego przeciwko Jolancie i Aleksandrowi Kwaśniewskim", którzy są pokrzywdzonymi w postępowaniu.
"Zarzut obejmuje łącznie 32 wnioski lub zarządzenia dotyczące kontroli operacyjnej, z czego w 20 przypadkach kontrola została przeprowadzona, w 11 przypadkach Prokurator Generalny odmówił zgody, natomiast w jednym przypadku, mimo uzyskania zgody, kontrola nie została ostatecznie zarządzona z przyczyn formalnych" - podała Prokuratura Krajowa.
Sprawa "willi Kwaśniewskich"
Według PK, czynności operacyjno-rozpoznawcze koncentrowały się przede wszystkim na Marii J., która była znajomą Jolanty Kwaśniewskiej i do września 2007 roku właścicielką domu w Kazimierzu Dolnym oraz na jej rodzinie.
W komunikacie podkreślono, że kierowane przez Mariusza Kamińskiego CBA przyjęło tezę, że w rzeczywistości właścicielami domu byli Kwaśniewscy, przy czym ta teza "nigdy nie została w żadnym stopniu uprawdopodobniona".
We wrześniu 2007 roku Maria J. sprzedała dom w Kazimierzu Dolnym na rzecz państwa M. Jak opisuje prokuratura, w celu potwierdzenia założonej przez CBA tezy, że właścicielami domu są Kwaśniewscy, Kamiński "zatwierdził i wdrożył kombinację operacyjną przewidującą działanie funkcjonariusza pod przykryciem". Polegała na nawiązaniu przez niego relacji z Janem J. i Marią J., zdobyciu ich zaufania, a następnie doprowadzeniu do sprzedaży nieruchomości przez Marka M.
PK przekazała, że 15 lipca 2009 roku Kamiński wystąpił do prokuratora generalnego z wnioskiem o wyrażenie zgody na zarządzenie zastosowania "na okres dwóch miesięcy czynności polegających na dokonaniu w sposób niejawny nabycia domu w Kazimierzu Dolnym, stanowiącego własność Marka M". "We wniosku wskazał nieprawdziwe informacje, jakoby zaistniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa określonego w art. 299 k.k. oraz przestępstw karnoskarbowych" - dodała.
29 lipca 2009 roku, jak podała PK, działający pod przykryciem funkcjonariusz CBA nabył nieruchomość za 1 600 000 złotych. "Rzeczywisty cel operacji, polegający na uzyskaniu dowodów, iż właścicielami domu są państwo Kwaśniewscy, nie został osiągnięty" - przekazała prokuratura.
Zaznaczyła, że zgodnie z art. 19 ustawy o CBA czynności operacyjno-rozpoznawcze mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, o ile zmierzają do "sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów". "W niniejszej sprawie żadna z tych przesłanek nie została spełniona: brak było wiarygodnych informacji o przestępstwie, a czynności podejmowano wyłącznie na podstawie domysłów i pogłosek" - przekazała i dodała, że nieruchomość nie stanowiła "przedmiotu pochodzącego z przestępstwa".
Zarzucane Kamińskiemu czyny zagrożone są karą do pięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP