Policja nie uważa, by "w poprzedniej wersji było coś niewłaściwego". Ale komunikat zmieniła

Źródło:
tvn24.pl
Rzecznik KMP w Krakowie o interwencji w szpitalu wobec pani Joanny, która zażyła tabletki poronne
Rzecznik KMP w Krakowie o interwencji w szpitalu wobec pani Joanny, która zażyła tabletki poronneTVN24
wideo 2/12
Rzecznik KMP w Krakowie o interwencji w szpitalu wobec pani Joanny, która zażyła tabletki poronneTVN24

Dostaliśmy zgłoszenie, że "dokonała aborcji" i "chce odebrać sobie życie". Zabezpieczenie telefonu i laptopa było konieczne dla ustalenia źródła zakupywanego leku i zbadania, czy jego sprzedaż odbyła się legalnie - tak o interwencji wobec pani Joanny pisała krakowska policja w pierwszym wydanym w tej sprawie oświadczeniu. Próżno go jednak teraz szukać na stronie małopolskiej policji - obecnie można tam znaleźć jedynie o wiele krótszy komunikat. Nie ma w nim już mowy o aborcji, nie ma też intymnych szczegółów dotyczących stanu zdrowia pani Joanny, które pojawiły się w pierwszym tekście. - Nie uważamy, żeby w poprzedniej wersji było coś niewłaściwego. Natomiast myślimy, że ten w drugiej wersji jest również prawidłowy i że te informacje są wystarczające dla prasy - tłumaczy Piotr Szpiech, rzecznik KMP w Krakowie.

W ostatnich dniach trwa dyskusja o sprawie pani Joanny, która około trzy miesiące temu zdecydowała, że zażyje tabletkę poronną, bo ciąża miała zagrażać jej zdrowiu. Fizycznie i psychicznie poczuła się źle. Powiadomiła o tym swoją lekarkę. W krakowskim szpitalu spotkało ją przesłuchanie i rewizja ze strony policji. Funkcjonariusze zabrali jej laptopa i telefon.

W "Faktach po Faktach" pani Joanna mówiła, że została "bardzo ostro" potraktowana przez funkcjonariuszy. Powiedziała również, że w pewnym momencie policjantki kazały jej rozebrać się do naga. - Wtedy już byłam przerażona - przyznała. Odnosząc się do przebiegu interwencji policji, zapewniła, że wcześniej, w rozmowie ze swoją lekarką, przekazała, iż "nie zamierza sobie nic zrobić".

Sąd, rozpatrując skargę na zabranie telefonu i nakazując jego zwrot, przypomniał policjantom, że pani Joanna nie była podejrzaną ani nawet nie brano pod uwagę stawiania jej zarzutów.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW" TVN: Pani Joanna zażyła tabletkę poronną. Do szpitala przyjechali policjanci, zabrali jej laptopa i telefon

Pani Joanna: dzwoniąc do lekarki jasno powiedziałam, że nie zamierzam sobie nic zrobić
Pani Joanna: dzwoniąc do lekarki jasno powiedziałam, że nie zamierzam sobie nic zrobićTVN24

Oświadczenie krakowskiej policji

Materiał o sytuacji pani Joanny został wyemitowany w "Faktach" TVN24 we wtorek wieczorem. Krakowska policja w środę rano wydała oświadczenie w tej sprawie. Mogliśmy w nim przeczytać, że "27 kwietnia bieżącego roku na numer 112 zadzwonił lekarz psychiatra, zgłaszając, że jego pacjentka dzwoniła do niego, że 'dokonała aborcji' i 'chce odebrać sobie życie'".

"Dyspozytor skierował do miejsca zamieszkania kobiety policję i pogotowie. Patrol policji na miejscu zastał zapłakaną kobietę, która krzyczała, odpowiadała na pytania w sposób chaotyczny i wyczuwalna była od niej woń alkoholu. Na miejscu pojawił się również zespół ratownictwa medycznego" - czytamy.

Następnie podano informację o leczeniu pani Joanny i dodano, że "jakiś czas temu zażyła medykamenty wywołujące poronienie". "Jednocześnie [pani Joanna - red.] poinformowała, że medykamenty zamówiła przez internet, ale odmówiła ujawnienia szczegółów transakcji zakupu. Zachodziło podejrzenie, że nie pochodzą one z legalnego źródła" - napisano.

Dodano, że "policjanci udzielili pomocy zespołowi ratownictwa medycznego, udzielając asysty na czas przejazdu do szpitala".

"Z uwagi na to, iż istniało podejrzenia popełnia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła zachodziła konieczność zabezpieczenia urządzeń, których kobieta używała do finalizowania transakcji zakupu tych środków (laptop, telefon). Jednocześnie policjanci musieli sprawdzić, czy kobieta nie posiada przy sobie środków pochodzących z niewiadomego źródła, które po zażyciu mogłyby zagrażać jej życiu" - czytamy.

Policja twierdzi, że pani Joanna "nie chciała współpracować i nie chciała wydać dobrowolnie przedmiotów, o które prosili policjanci", a w dodatku policjanci "z niewiadomych przyczyn spotkali się z dużymi utrudnieniami ze strony personelu medycznego, przez co nie mogli wykonywać czynności zgodnie z obowiązującymi procedurami". W oświadczeniu opisano dalszy ciąg sytuacji i przewóz pani Joanny do innego szpitala, również z asystą policji.

Dalej podano, że "zabezpieczenie telefonu i laptopa zostało protokolarnie udokumentowane", a "zabezpieczenie ich było konieczne dla ustalenia źródła zakupywanego leku i zbadania, czy jego sprzedaż odbyła się legalnie". "Bowiem według art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne, kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2" - poinformowano.

"W tej sprawie prowadzone jest śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków - Krowodrza pod kątem art. 152 § 2 Kodeksu karnego, który mówi o tym, że kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Postępowanie prowadzone jest również pod kątem art. 151 Kodeksu karnego stanowiącego, że kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kwalifikacja może być zmieniona w zależności od ustaleń postępowania" - czytamy w komunikacie.

W czwartek Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że zwrócił się do Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie o podanie podstawy prawnej oraz przyczyn ujawnienia danych wrażliwych pani Joanny.

Pani Joanna o aborcji: nie powinno się o tym mówić w atmosferze strachu i terroru
Pani Joanna o aborcji: nie powinno się o tym mówić w atmosferze strachu i terroruTVN24

Nowa wersja

Obecnie to oświadczenie nie jest już dostępne na stronie krakowskiej policji. Zastąpiło je inne, znacznie krótsze, w którym nie ma już mowy o aborcji. Nie ma też szczegółów dotyczących stanu zdrowia pani Joanny. Ten sam komunikat można znaleźć na stronie Komendy Głównej Policji.

"Interwencja Policji nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę o możliwej próbie samobójczej jego pacjentki i przyjęciu przez nią substancji niewiadomego pochodzenia. Interwencja była zgłoszona do miejsca zamieszkania kobiety, lecz potem była kontynuowana w placówkach szpitalnych" - napisano. 

Jak podała policja, "kobieta przyznała, że zażyła środki zakupione przez internet, odmówiła jednak przekazania szczegółów dotyczących tego zakupu".

"W tej sytuacji, zgodnie z obowiązującym prawem (art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne – nielegalny obrót produktem leczniczym), policja musiała zabezpieczyć nośniki (telefon komórkowy oraz laptop), z których dokonano transakcji, aby pozyskać informacje na temat osoby, rozprowadzającej produkty, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu innych osób. W tej sprawie obecnie toczy się postępowanie w Prokuraturze Rejonowej Kraków – Krowodrza" - głosi oświadczenie.

Skąd taka zmiana? - Tak zdecydowaliśmy - mówi rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Piotr Szpiech.

- Uznaliśmy, że komunikat w takiej wersji powinien zostać zamieszczony. Nie uważamy, żeby w poprzedniej wersji było coś niewłaściwego. Natomiast myślimy, że ten w drugiej wersji jest również prawidłowy i że te informacje są wystarczające dla prasy - wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl.

Rzecznik KMP: zadaniem policjantów było zabezpieczenie dowodów

O samej interwencji Szpiech mówił w środę tak: - Zgłoszenie otrzymaliśmy w zasadzie od lekarza psychiatry, który twierdził, że otrzymał informację, iż kobieta chce się targnąć na własne życie. Wcześniej miała zażyć środki poronne. W związku z tym policjanci udali się już na miejsce, gdzie zamieszkiwała ta kobieta. Tam zastali ją, była w złym stanie - krzyczała, ciężko było się z nią porozumieć, wyczuwalna od niej była woń alkoholu.

I dodał: - Policjanci, którzy podjęli interwencję na miejscu udali się do placówki medycznej, jednak w tej placówce medycznej napotkali na duży opór ze strony personelu medycznego, który do końca nie znał obowiązujących przepisów.

Jak stwierdził, policjantom, którzy udali się do drugiego szpitala, "personel medyczny w pełni umożliwił przeprowadzenie swoich czynności".

Podkreślił: - Przede wszystkim zadaniem policjantów było zabezpieczenie dowodów w tej sprawie. Zmuszeni byli podjąć takie czynności. Nie mogli dopuścić do sytuacji, aby dowody w tej sprawie zostały zniszczone bądź ukryte.

Zaznaczył, że jego zdaniem interwencja została przeprowadzona w sposób prawidłowy.

Rzecznik KMP: zadaniem policjantów było zabezpieczenie dowodów
Rzecznik KMP: zadaniem policjantów było zabezpieczenie dowodów tvn24

Autorka/Autor:ads/kg

Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości

Stwierdzenie, że kilku sędziów zostało wybranych do Trybunału Konstytucyjnego w poprzednich latach "z rażącym naruszeniem prawa" i w konsekwencji uznanie, że "Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego", a Julia Przyłębska nie jest uprawniona do sprawowania funkcji prezesa tego organu - to najważniejsze punkty projektu uchwały w sprawie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, którym ma się zająć Sejm. Do treści projektu dotarła reporterka TVN24 Agata Adamek. Więcej o proponowanych zmianach mówiła w programie "W kuluarach".

Trybunał Konstytucyjny "niezdolny" do wykonywania swoich funkcji. Co znajduje się w projekcie uchwały Sejmu

Trybunał Konstytucyjny "niezdolny" do wykonywania swoich funkcji. Co znajduje się w projekcie uchwały Sejmu

Źródło:
TVN24, PAP

Od kilku dni w Port-au-Prince, stolicy Haiti, dochodzi do starć gangów z państwowymi służbami. Według CNN w sobotę setki więźniów uciekły z państwowego więzienia w tym mieście. Policja przestrzega, że jeżeli wrogowie odniosą sukces, "to będzie koniec", a "w stolicy nikt nie zostanie oszczędzony". Wcześniej przywódca koalicji gangów, które kontrolują 80 procent stolicy, Jimmy "Barbecue" Cherizier, oznajmił, że ma zamiar obalić premiera Ariela Henry'ego.

Haiti pogrążone w chaosie. Z więzienia w stolicy uciekły setki więźniów. "To będzie koniec"

Haiti pogrążone w chaosie. Z więzienia w stolicy uciekły setki więźniów. "To będzie koniec"

Źródło:
CNN, PAP

Kamery monitoringu zamontowane na Żurawiej nagrały dwie kobiety, które przechodziły ulicą w momencie, gdy doszło do ataku na 25-letnią Białorusinkę. Kobiety wyjaśniały na komendzie, że nie miały świadomości, iż są świadkami przestępstwa. Jak ocenia w rozmowie z tvnwarszawa.pl policjantka z wieloletnim doświadczeniem, nie można usprawiedliwiać braku reakcji, ale z drugiej strony nie powinno się postawy świadków jednoznacznie osądzać. Zwraca uwagę na zjawisko "rozproszonej odpowiedzialności".

Myślały, że są świadkami seksu, poszły dalej. Zgwałcona Liza nie żyje

Myślały, że są świadkami seksu, poszły dalej. Zgwałcona Liza nie żyje

Źródło:
tvnwarszawa.pl

"Drogi Elonie Musku, przyczyną założenia NATO, jego istnienia i dalszego trwania są Rosja i inni wrogowie wolnego świata" - napisał w niedzielę w mediach społecznościowych prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs, odpowiadając na wpis miliardera dotyczący sensu dalszego istnienia NATO.

"Drogi Elonie Musku". Prezydent Łotwy odpowiada miliarderowi w sprawie NATO

"Drogi Elonie Musku". Prezydent Łotwy odpowiada miliarderowi w sprawie NATO

Źródło:
PAP

Średnia dobowa rosyjskich strat w lutym wynikająca z wojny w Ukrainie była najwyższa od początku pełnoskalowej agresji Moskwy - przekazał w niedzielę brytyjski resort obrony w codziennej aktualizacji wywiadowczej. Rosja traciła dziennie 983 żołnierzy. Lutowe straty szczególnie dotkliwe odnotowano w lotnictwie.

Brytyjski resort obrony: w lutym rosyjskie straty były najwyższe od początku wojny

Brytyjski resort obrony: w lutym rosyjskie straty były najwyższe od początku wojny

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius stwierdził w niedzielę, że Rosja prowadzi "wojnę informacyjną" mającą na celu wywołać podziały w jego kraju. Chodzi o opublikowanie przez Moskwę podsłuchanej rozmowy oficerów Luftwaffe, niemieckich sił powietrznych, dotyczącej użycia niemieckich rakiet w Ukrainie. Rzeczniczka resortu obrony przekazała, że zgodnie z wynikami dotychczasowych dochodzeń "nie są znane żadne inne przypadki podsłuchów". - Sprawa jest wyjaśniana bardzo dokładnie - zapewniał w sobotę kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Minister obrony: to wojna informacyjna

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Minister obrony: to wojna informacyjna

Aktualizacja:
Źródło:
PAP. Reuters

Dziesiątki ludzi weszły na kładkę pieszo-rowerową, pomimo że ta jest wciąż jest w budowie i nie można po niej spacerować. "Nielegalne i lekkomyślne" - komentuje zachowanie pieszych czytelnik, który na Kontakt 24 wysłał nagranie z tej sytuacji.

Piesi na budowanej kładce. "Nielegalne i lekkomyślne"

Piesi na budowanej kładce. "Nielegalne i lekkomyślne"

Źródło:
Kontakt 24, tvnwarszawa.pl

Zima zawitała do Kalifornii - i to bezpośrednio pod drzwi. Pracownicy ośrodka narciarskiego w górach Sierra Nevada przekonali się o tym na własnej skórze, gdy rano otworzyli drzwi i zobaczyli warstwę śniegu sięgającą niemal górnej framugi. W ciągu doby spadło tam niemal 90 centymetrów śniegu.

Taki widok zastali po otwarciu drzwi

Taki widok zastali po otwarciu drzwi

Źródło:
CNN, Sugar Bowl Resort

Dziewięć osób zostało rannych w wyniku wypadku polskiego busa na autostradzie w Niemczech niedaleko Drezna, do którego doszło w niedzielny poranek - poinformowały lokalne media. Bus wjechał w tył jadącej przed nim ciężarówki, a następnie wpadł w barierkę.

Wypadek polskiego busa w Niemczech. Są ranni

Wypadek polskiego busa w Niemczech. Są ranni

Źródło:
tag24, PAP

Mężczyzna w przebraniu niedźwiedzia, który zażądał od aktorki Hanny Turnau opłaty za nagrany przez nią filmik na Krupówkach w Zakopanem, został ukarany mandatem. Komendant zakopiańskiej straży miejskiej przyznaje, że "miś" jest karany regularnie, dotąd jednak nie zalegalizował swojej działalności.

"Miś" kazał płacić za nagranie na Krupówkach. Komendant: jest regularnie karany

"Miś" kazał płacić za nagranie na Krupówkach. Komendant: jest regularnie karany

Źródło:
tvn24pl

W marcu czasami będzie chłodniej niż w lutym. Jakiej temperatury możemy się spodziewać w najbliższych dniach? Czy ciepło powróci? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni.

Pogoda na 16 dni: na północy rodzi się mroźny wyż

Pogoda na 16 dni: na północy rodzi się mroźny wyż

Źródło:
tvnmeteo.pl

- Spojrzałem w prawo i zobaczyłem, jak ludzie odbijają się od tego forda. Tragiczne przeżycie. Strasznie dużo krwi, ludzie krzyczeli. Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć przez pierwsze kilka godzin - opisuje jeden ze świadków wypadku na placu Rodła w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie). Igor i Mikołaj opowiedzieli o tym, co widzieli oraz emocjach, jakie towarzyszyły im w momencie, gdy auto wjechało w grupę pieszych.

"Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć". Świadkowie o wypadku w Szczecinie

"Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć". Świadkowie o wypadku w Szczecinie

Źródło:
tvn24.pl, TVN24

Sprawca wypadku, w którym zginęła była posłanka Prawa i Sprawiedliwości Lucyna Wiśniewska, został skazany na trzy lata więzienia. Do Sądu Okręgowego w Radomiu wpłynęły apelacje obrońcy skazanego oraz bliskich ofiary.

Była posłanka zginęła w wypadku. Sprawa wraca do sądu

Była posłanka zginęła w wypadku. Sprawa wraca do sądu

Źródło:
PAP

Przez całą noc z soboty na niedzielę w Inguszetii na północnym Kaukazie trwały gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z lokalnymi bojownikami. W związku z walkami władze wprowadziły w regionie stan wyjątkowy - donosi agencja Reutera, powołując się na lokalne media. W niedzielę rano rosyjska agencja informacyjna TASS podała, że bojownicy zostali zastrzeleni przez rosyjskie służby.

Gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z bojownikami na Kaukazie zakończone

Gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z bojownikami na Kaukazie zakończone

Źródło:
Reuters
Chiński Big Tech i "miliard smartfonów". Kim jest nowy doradca rządu od sztucznej inteligencji?

Chiński Big Tech i "miliard smartfonów". Kim jest nowy doradca rządu od sztucznej inteligencji?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Internet jest pełen mitów dotyczących klimatu. Niektórzy powielają je, nie mając zupełnie świadomości. Inni zaś, także politycy, świadomie kłamią. W "Rozmowach o końcu świata" w TVN24 GO i w TVN24 co miesiąc będziemy obalać te największe manipulacje. W pierwszym odcinku tego minicyklu sprawdzamy, jak ludzkość wpływa na obecną zmianę klimatu.

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Źródło:
TVN24 GO, "Rozmowy o końcu świata"

Stacja TVN24 w lutym była najchętniej oglądanym kanałem w kraju, osiągając 6,96 procent udziału w widowni w grupie ogólnej (widzowie powyżej 4. roku życia) - wynika z danych Nielsen TV Audience Measurement. Konkurencję pozostawiły w tyle także "Fakty" TVN oraz portal tvn24.pl. TVN24 była również najbardziej opiniotwórczym medium w styczniu według rankingu Instytutu Monitorowania Mediów.

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Źródło:
tvn24.pl

Oscary 2024. Doroczna ceremonia wręczenia Nagród Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej coraz bliżej. Po raz czwarty w swojej karierze i drugi rok z rzędu galę poprowadzi Jimmy Kimmel. Kto znalazł się w gronie nominowanych? Kto ma największe szanse na wygraną? Kiedy i gdzie odbędzie się 96. gala wręczenia Oscarów? Prezentujemy wszystko, co warto wiedzieć przed hollywoodzkim świętem kina.

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Źródło:
tvn24.pl

Wystartowała wiosenna ramówka TVN. Stacja przygotowała niespodzianki. - Zawsze staramy się podążać za naszym widzem, a on dziś potrzebuje emocji, inspiracji i przede wszystkim autentyzmu - mówi dyrektorka programowa TVN Lidia Kazen. Wszystkie programy i seriale można oglądać na antenie TVN i w Playerze.

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Źródło:
TVN

Niewątpliwy pożytek ze zmiany władzy w naszym kraju widzę w tym, że przez kilka ostatnich lat z góry wiedziałem, co kto powie, co kto napisze, która gazeta albo która telewizja kogo pochwali, a komu przywali.

Nareszcie

Nareszcie

Źródło:
tvn24.pl

Średnio 877 tysięcy widzów przyciągnął do TVN pierwszy odcinek "The Traitors. Zdrajcy". Program zadebiutował w środę o godzinie 21.35. Branżowy portal Press pisze o "dobrym starcie". Holenderski format, który spodobał się widzom na całym świecie, jest zainspirowany grą "Mafia". Wygrać można nawet pół miliona złotych.

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

Źródło:
tvn24.pl