Początek sierpnia przyniósł do Polski kolejną w tym roku falę upałów. Według amerykańskiego modelu GFS w środę i czwartek w części kraju słupki rtęci mogą pokazać nawet 40-41 stopni Celsjusza. Z kolei europejski model ECMWF prognozuje temperaturę maksymalną w okolicach 38 stopni Celsjusza. Upalna aura ma nam towarzyszyć co najmniej do piątku. Przed niebezpiecznymi warunkami ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który wydał żółte, pomarańczowe i czerwone (najwyższe) alarmy.
Upał w Polsce. Ewenement nad naszym krajem
Napływ gorąca odczuwalny jest już dziś, czyli we wtorek 4 sierpnia. Około godziny 15.30 termometry w Zgorzelcu i Rzeszowie pokazały odpowiednio 37 stopni Celsjusza. Nawet na Kasprowym Wierchu, na wysokości 1987 metrów nad poziomem morza, wartości wzrosły do 21,3 st. C.
- Wyliczenia modelu numerycznego GFS konsekwentnie utrzymują niezwykle wysokie wartości temperatury na poziomie 850 hektopaskali, czyli na wysokości 1,5 kilometra. Na południu Polski mogą one sięgnąć 25-26 stopni Celsjusza, co w naszej strefie klimatycznej stanowi prawdziwy ewenement - mówi synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek. Im wyższa temperatura mas powietrza, które przemieszczają się wysoko nad naszymi głowami, tym goręcej przy ziemi.
Upały. Tak skwar ma wędrować nad Polską
W kolejnych dniach ma nastąpić apogeum tej fali upałów. Jak widać na poniższej animacji, w środę gorąco zacznie wlewać się nad Polskę z południowego wschodu, początkowo nad Podkarpacie i Lubelszczyznę. Tam też temperatura - według modelu GFS - ma sięgnąć 40-41 st. C. W ciągu dnia skwar ma przemieszczać się w stronę prawie wszystkich regionów, szczególnie zaś Małopolski, Mazowsza, Ziemi Świętokrzyskiej i Ziemi Łódzkiej, z wartościami maksymalnymi od 30 do 39 st. C. Upał nie wystąpi jedynie w skrajnych północno-zachodnich regionach, gdzie temperatura maksymalna ma wynieść 23-28 st. C.
Podobnie sytuacja wyglądać ma w czwartek. Już około godziny 8 w okolicach Chełma i Zamościa wartości mogą zbliżyć się do 30 st. C. W ciągu dnia gorące powietrze ma docierać do kolejnych regionów, przede wszystkim we wschodniej Polsce. Na Podkarpaciu niewykluczone będą wartości maksymalne rzędu 40 st. C. Nieco dalej, w centralnej części kraju, termometry pokażą w ciągu dnia do 31-32 st. C. Ponownie najniższe wartości, 22-24 st. C, zobaczymy w pasie Wybrzeża.
Według obecnych prognoz piątek przyniesie ulgę od upałów w znacznej części kraju. Gorąco ma być jedynie w południowo-wschodniej części Polski. Mieszkańcy tych okolic zobaczą na termometrach do 32 st. C.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Upał w Polsce. Te 10 zasad warto znać