Mieszkańcy Komorzna i Wolnej Wsi w województwie opolskim od końca kwietnia nie mogą korzystać z wody z kranu. W lokalnym wodociągu wykryto chloropiryfos, toksyczny pestycyd zakazany w Polsce i całej Unii Europejskiej. Mimo wielokrotnych prób oczyszczenia sieci stężenie szkodliwej substancji nadal przekracza dopuszczalne normy.
- To było wykryte 18 kwietnia około 23.30, po czym 19 kwietnia rano, to była niedziela, mieszkańcy sami między sobą zaczęli się informować, że z wodą jest coś nie tak, że ma dziwny zapach, ma dziwny kolor - mówi Grzegorz, mieszkaniec Komorzna.
Toksyczny pestycyd w wodociągu
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kluczborku wydał zakaz korzystania z wody z wodociągu. Woda została uznana za nieprzydatną do spożycia. Nie wolno jej używać do picia, przygotowywania posiłków, mycia owoców i warzyw, mycia naczyń ani kąpieli. Można ją wykorzystywać wyłącznie do spłukiwania toalet.
- Z definicji to jest sytuacja kryzysowa, ludzie piętnasty tydzień nie mają możliwości korzystania z wody. Ponieważ sytuacja kryzysowa mieści się w granicach jednej gminy, to zgodnie z przepisami akcję prowadzi lokalny włodarz - twierdzi Piotr Pośpiech, wicewojewoda opolski.
- W dalszym ciągu w Komorznie w wodociągu utrzymuje się ponadnormatywne stężenie chloropiryfosu. Prowadzimy ciągle działania mające na celu obniżenie zawartości tej substancji do poziomu normatywnego. Ostatnie wyniki badań, które przeprowadziliśmy, gdzie wykonanych zostało 12 próbek, 10 z tych próbek wskazuje na to, że chloropiryfos został obniżony poniżej 0,1 mikrograma na litr, dwie próbki przekraczają tą normę, ale w minimalnym stopniu - przekazał Bogusław Adaszyński, zastępca burmistrza Wołczyna.
Są podstawione beczkowozy
Mieszkańcy są zmuszeni korzystać z wody dostarczanej przez beczkowozy. - Dostajemy wodę dostarczaną przez strażaków do picia, ale na samej wodzie do picia to się nie kończy. My nie mamy gdzie zmywać naczyń, robić prania, wykąpać się. Ogólnie cała sytuacja jest bardzo ciężka dla nas - mówi Justyna, mieszkanka Komorzna.
Część mieszkańców krytykuje działania władz gminy. - Władze praktycznie nie robiły nic, tylko uparły się, że jedynym skutecznym sposobem na oczyszczenie wodociągu jest wylewanie tej wody. Wylewali ją gdzie popadnie, do rowów i na działki - twierdzi Krzysztof, mieszkaniec Komorzna.
Od kilku miesięcy prowadzone są płukania dezynfekcyjne sieci wodociągowej oraz przyłączy. Kolejne płukanie zaplanowano od 5 do 14 sierpnia.