Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę i Rzecznik Praw Dziecka współpracują w sprawie analizy przypadków krzywdzenia dzieci

Autor:
mart
Źródło:
PAP
Mikołaj Pawlak jest Rzecznikiem Praw Dziecka od grudnia 2018 roku
Mikołaj Pawlak jest Rzecznikiem Praw Dziecka od grudnia 2018 rokuTVN24
wideo 2/4
TVN24Mikołaj Pawlak jest Rzecznikiem Praw Dziecka od grudnia 2018 roku

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak i Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę podjęli współpracę w celu analizy działań państwowych instytucji i służb w przypadkach krzywdzenia dzieci. - Może się okazać, że wnioski z tych analiz przełożą się na zmianę przepisów prawnych - powiedziała Renata Szredzińska, członkini zarządu fundacji.

Szredzińska mówiła, że współpraca z Rzecznikiem Praw Dziecka ma dotyczyć analizowania śmiertelnych przypadków krzywdzenia dzieci w systemowy sposób. - Chodzi o to, żeby wyciągać wnioski z tego, co się wydarzyło i patrzeć, co możemy zrobić lepiej, żeby zwiększyć szanse na to, żeby nie doszło do kolejnej śmierci dziecka - wyjaśniła.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Rada przy Rzeczniku Praw Dziecka

Zdaniem członkini zarządu fundacji, inspiracją dla działań mogą być wzorce, które zostały wdrożone w Wielkiej Brytanii, gdzie w przypadku, kiedy ginie dziecko i jest podejrzenie, że do jego śmierci przyczyniła się przemoc, powoływana jest specjalna rada. - Propozycja jest taka, żeby ta rada została powołana u Rzecznika Praw Dziecka - zastrzegła Szredzińska.

Podkreśliła, że zadaniem rady byłoby sprawdzenie całej dokumentacji danego przypadku, ale też przeprowadzenie rozmów z pracownikami, którzy znają tę sprawę, pracowali z rodziną dziecka itp. - Celem tej analizy nie byłoby wyciąganie konsekwencji z ewentualnych wykrytych zaniedbań lub błędów - bo takie postępowania toczą się w ramach innych procedur - tylko zrozumienie, z czego wynikały te ewentualne błędy i zaniedbania, w celu wyeliminowania ich w przyszłości - wyjaśniła. Jak oceniła, jest to "duża zmiana w podejściu do tworzenia przepisów i procedur, bo zakłada ciągłą ewaluację i poprawianie systemu ochrony dzieci".

CZYTAJ WIĘCEJ: Zbiórka pieniędzy na utrzymanie Telefonu Zaufania przekroczyła milion złotych

Szredzińska zastrzegła, że rada byłaby ustanowiona w biurze RPD, a w jej skład wchodziliby eksperci mający szeroki ogląd działania polskiego systemu przeciwdziałania przemocy domowej. - Może się okazać - tak było w przypadku Wielkiej Brytanii - że wnioski z tych analiz przełożą się na zmianę przepisów prawnych, jeśli te okażą się wadliwe - mówiła.

Wyjaśniła, że w Wielkiej Brytanii postępowanie dotyczące danego przypadku może trwać około sześć miesięcy. - Z takiej analizy przypadku przygotowywany jest raport, który zawiera m.in. rekomendacje dla instytucji, które w tę sprawę były zaangażowane. Potem wyznaczana jest instytucja monitorująca, czy te rekomendacje zostały wdrożone - zaznaczyła.

Dodała, że co trzy lata przygotowywany jest zbiorczy raport ze wszystkich analizowanych przypadków. - Ten raport ma pokazać, czy pewne problemy się powtarzają. Czy zawiodła nie jakaś konkretna osoba czy instytucja, ale może jakieś przepisy uniemożliwiają skuteczniejsze działanie. Wtedy ten raport kończy się rekomendacjami dla instytucji centralnych, czyli ministerstw, po to, by na poziomie całego kraju podnosić jakość działań zapobiegających przemocy wobec dzieci - powiedziała.

ZOBACZ WIĘCEJ: Rozmowa z Renatą Szredzińską o psychiatrii dziecięcej

Współpraca nad projektem ustawy

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak powiedział, że wspólnie z fundacją pracuje również nad projektem ustawy wprowadzającej obowiązek zawiadamiania Rzecznika Praw Dziecka o przypadkach krzywdzenia dzieci przez instytucje, które wiedzą o takich sprawach.

- Mam nadzieję, że wypracowany wkrótce przez nas projekt zostanie poparty przez wszystkie kluby. Sprawy dotyczące ochrony dzieci od wielu lat przechodzą w Sejmie jednogłośnie, niezależnie od poglądów politycznych. Niech tak się stanie także w tym przypadku - zastrzegł Pawlak.

Przygotowywany przez RPD projekt ustawy, w myśl której rzecznik będzie zawiadamiany o przypadkach krzywdzenia dzieci, Szredzińska oceniła jako "kluczowy". Dodała, że na razie nie ma decyzji, czy analizowane będą wszystkie przypadki krzywdzenia dzieci, czy tylko te, które zakończą się śmiercią dziecka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd rezygnuje z finansowania Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

- Nam jako fundacji zależy, żeby analizować - przynajmniej na początku - wszystkie śmiertelne przypadki krzywdzenia dzieci. W ramach rozmów z biurem Rzecznika Praw Dziecka staramy się ocenić, co jest wykonalne i ile takich dogłębnych analiz można przeprowadzić - podkreśliła.

Jak poinformował Pawlak, w zeszłym tygodniu w biurze RPD odbyło się spotkanie z prezeską Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, podczas którego padła propozycja wspólnego powołania rady ekspertów, która miałaby się zajmować tematem krzywdzenia dzieci. - Zaproponowałem fundacji, żeby wskazała kilku członków do tej rady, a ja ich u mnie w biurze powołam. Fundacja na to przystała. Jesteśmy na ostatnim etapie doprecyzowania tych przepisów - zastrzegł Pawlak.

Autor:mart

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości