Starcie na linii Mariusz Błaszczak-Michał Dworczyk. "Obaj wiemy, że problem jest bardziej złożony"

Mariusz Błaszczak i Michał Dworczyk w drodze na mszę świętą w katedrze na Wawelu w Krakowie
Błaszczak odpowiada Dworczykowi ws. doniesień o szpiegu w MON
Były szef MON Mariusz Błaszczak i były szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego Michał Dworczyk starli się w mediach społecznościowych. Poszło o ujawnionego w MON szpiega. Błaszczak ocenił, że te doniesienia to "wyolbrzymianie sprawy", a Dworczykowi zarzucił "wchodzenie w narrację rządu". Dworczyk odpowiedział na krytykę.

Po południu w serwisie X Michał Dworczyk odpowiedział Mariuszowi Błaszczakowi na zarzut wpisywania się w "narrację" rządu. Napisał, że "pewne problemy bezpieczeństwa narodowego naprawdę wykraczają poza narracje naszej czy jakiejkolwiek innej partii i wymagają po prostu uczciwej dyskusji".

"Na tę chwilę wiemy, że w kluczowym departamencie MON funkcjonował pracownik podejrzany o współpracę z wrogimi służbami specjalnymi. Sam dobrze wiesz, że struktura DSiPO sprawia, że zajmuje się on najważniejszymi zadaniami planistycznymi w resorcie, co zresztą wskazałem powołując się [na - red.] jego formalny zakres zadaniowy. Ta sprawa wymaga dokładnego wyjaśnienia, między innymi przy udziale sejmowej komisji służb specjalnych, a nie bazowania tylko na ustaleniach dziennikarzy czy naszej wspólnej bardzo krytycznej ocenie bieżącego kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego" - czytamy we wpisie Dworczyka.

"Obaj wiemy, że problem jest bardziej złożony" - zaznaczył były szef kancelarii premiera, zwracając się do byłego szefa MON.

Szpieg zatrzymany w MON

We wtorek Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o zatrzymaniu "wieloletniego pracownika" pod zarzutem "współpracy z obcym wywiadem". Według doniesień mediów, zatrzymany mężczyzna to pracownik cywilny Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON.

Senator KO Krzysztof Kwiatkowski podkreślił w rozmowie z TVN24, że ostatnią procedurę sprawdzającą mężczyzna przeszedł w 2021, kiedy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak. - Ta procedura okazała się najprawdopodobniej dziurawa - ocenił.

"Gładko wchodzisz w rządową narrację"

Wagę tych doniesień podniósł w środę europoseł PiS Michał Dworczyk, były szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego. "Szczególnie, że tym razem chodzi o pracownika kluczowej komórki - Departamentu Strategii i Planowania Obronnego. DSiPO pomimo swoich wielu ułomności organizacyjnych, pozostaje 'mózgiem' urzędu centralnego" - napisał na X.

Dworczykowi odpowiedział Mariusz Błaszczak. "Dziwię się Michale, że tak gładko wchodzisz w narrację, którą narzuca rząd. Nie widzisz, że wyolbrzymianie tej sprawy ma na celu wyłącznie uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości?" - napisał. Według byłego ministra obrony, rząd wyolbrzymia ten incydent, "żeby móc ogłosić kontrwywiadowczy sukces, po całej serii wpadek i kompromitacji".

Mariusz Błaszczak i Michał Dworczyk w 2023 roku w Krakowie
Mariusz Błaszczak i Michał Dworczyk w 2023 roku w Krakowie
Źródło: PAP/Łukasz Gągulski

Ocenił, że zatrzymana osoba nie była szpiegiem, a jedynie "pożytecznym idiotą". "Ta osoba sama się zdenuncjonowała, informując MON, że musi zostać na Białorusi. Który szpieg tak robi? Naprawdę wierzysz, że ten człowiek, który zajmował się - jak informuje niezależna.pl - sprawami administracyjnymi mógł mieć dostęp do kluczowych dokumentów strategicznych?" - pisał dalej Błaszczak.

Urlop na Białorusi

We wtorek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że nie może ujawnić, na rzecz jakiego państwa szpiegował pracownik MON oraz jakie dokumenty zostały zabezpieczone.

Jednak według informacji mediów, kierownictwo MON nabrało podejrzeń wobec swojego pracownika po tym, jak w zeszłym roku wyjawił on, że spędza urlop na Białorusi. Jak informował dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski, mężczyzna musiał to zrobić, ponieważ Polska zamknęła granicę z Białorusią i nie mógł wrócić na czas do pracy.

Przepychanki w PiS

To niejedyne środowe starcie frakcji maślarzy i harcerzy w PiS. Wcześniej Jacek Sasin w Radiu Zet komentował ambicje byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Na pytanie o to, czy Morawiecki chciałby zostać premierem, Sasin odpowiedział, że "może pani premier Szydło też by chciała [być premierem - red.], ale ma na tyle skromności w sobie, że nie wszystkim to komunikuje".

Morawiecki nie pozostał mu dłużny, przypominając kompromitującą dla Sasina sytuację z sejmiku podlaskiego z 2024 roku.

OGLĄDAJ: "Towarzysze Brauna". Co łączy ich z rosyjskim aparatem wpływu?
Towarzysze Brauna plus

"Towarzysze Brauna". Co łączy ich z rosyjskim aparatem wpływu?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: