Kolejna odsłona walki frakcji w PiS i kolejna wymiana zdań pomiędzy byłym premierem Mateuszem Morawieckim a posłem PiS Jackiem Sasinem. Ten drugi, który przypisywany jest do frakcji maślarzy, czyli części ugrupowania zwalczającej Morawieckiego i jego wpływy w partii, był gościem w rozmowie Radia Zet.
Na pytanie o to, czy Morawiecki chciałby zostać premierem, Sasin odpowiedział, że "może pani premier Szydło też by chciała [być premierem - red.], ale ma na tyle skromności w sobie, że nie wszystkim to komunikuje".
"Mam dwa słowa: sejmik podlaski"
Morawiecki, udostępniając wpis z wypowiedzią Sasina, opatrzył go ziewającymi emotikonami. W postscriptum dodał: "Jacku, skoro znów budzi się w Tobie zew kingmakera mam dwa słowa: sejmik podlaski".
Morawiecki odniósł się do sytuacji z maja 2024 roku, kiedy to w podlaskim sejmiku doszło do nieoczekiwanego przewrotu. PiS stracił tam większość, bo dwoje radnych wybranych z list tej partii przeszło na stronę koalicji rządzącej. Szefem partyjnych struktur w regionie zarządza właśnie Sasin.
Bocheński: dajcie sobie spokój
Na wpis Morawieckiego zareagował z kolei inny polityk z frakcji maślarzy, Tobiasz Bocheński. "Dajcie sobie spokój. Świat nie kręci się wokół nazwiska premiera, bo trzeba zwyciężyć w wyborach" - napisał.
"A wyborów nie chcemy wygrać dla siebie, tylko żeby zmieniać Polskę. Polacy zasługują na nowy rząd, który zajmie się ich sprawami. Ciągłe opowiadanie: ja! ja! ja! Niczemu nie służy" - dodał europoseł PiS.
Przepychanki w PiS
W środę w mediach społecznościowych "ścięli się" również były minister obrony Mariusz Błaszczak i europoseł PiS Michał Dworczyk. Były szef kancelarii premiera Morawieckiego podniósł wagę doniesień o zatrzymaniu pracownika MON działającego na rzecz obcego wywiadu, na co odpowiedział mu Mariusz Błaszczak.
Opracowali Kuba Koprzywa, Mikołaj Gątkiewicz /akw