Spięcie Morawieckiego z Sasinem. "Mam dwa słowa"

Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin
Kto zostanie kandydatem na premiera PiS? Sasin: obaj są na pewno bardzo ciekawą propozycją personalną
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Zawrzało pomiędzy byłym premierem Mateuszem Morawieckim a posłem PiS Jackiem Sasinem. Najpierw poseł wbił szpilkę byłemu premierowi. Ten nie pozostał mu dłużny i odpowiedział, przypominając sprawę utraconej większości w podlaskim sejmiku. Obu panów próbował pogodzić Tobiasz Bocheński.

Kolejna odsłona walki frakcji w PiS i kolejna wymiana zdań pomiędzy byłym premierem Mateuszem Morawieckim a posłem PiS Jackiem Sasinem. Ten drugi, który przypisywany jest do frakcji maślarzy, czyli części ugrupowania zwalczającej Morawieckiego i jego wpływy w partii, był gościem w rozmowie Radia Zet.

Na pytanie o to, czy Morawiecki chciałby zostać premierem, Sasin odpowiedział, że "może pani premier Szydło też by chciała [być premierem - red.], ale ma na tyle skromności w sobie, że nie wszystkim to komunikuje".

"Mam dwa słowa: sejmik podlaski"

Morawiecki, udostępniając wpis z wypowiedzią Sasina, opatrzył go ziewającymi emotikonami. W postscriptum dodał: "Jacku, skoro znów budzi się w Tobie zew kingmakera mam dwa słowa: sejmik podlaski".

Morawiecki odniósł się do sytuacji z maja 2024 roku, kiedy to w podlaskim sejmiku doszło do nieoczekiwanego przewrotu. PiS stracił tam większość, bo dwoje radnych wybranych z list tej partii przeszło na stronę koalicji rządzącej. Szefem partyjnych struktur w regionie zarządza właśnie Sasin.

Bocheński: dajcie sobie spokój

Na wpis Morawieckiego zareagował z kolei inny polityk z frakcji maślarzy, Tobiasz Bocheński. "Dajcie sobie spokój. Świat nie kręci się wokół nazwiska premiera, bo trzeba zwyciężyć w wyborach" - napisał.

"A wyborów nie chcemy wygrać dla siebie, tylko żeby zmieniać Polskę. Polacy zasługują na nowy rząd, który zajmie się ich sprawami. Ciągłe opowiadanie: ja! ja! ja! Niczemu nie służy" - dodał europoseł PiS.

Przepychanki w PiS

W środę w mediach społecznościowych "ścięli się" również były minister obrony Mariusz Błaszczak i europoseł PiS Michał Dworczyk. Były szef kancelarii premiera Morawieckiego podniósł wagę doniesień o zatrzymaniu pracownika MON działającego na rzecz obcego wywiadu, na co odpowiedział mu Mariusz Błaszczak.

OGLĄDAJ: "Jeden z polityków PiS-u powiedział mi, że było mu wstyd"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowali Kuba Koprzywa, Mikołaj Gątkiewicz /akw

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: