Za nami deszczowa, miejscami burzowa noc. Synoptyk tvnmeteo.pl Damian Zdonek przekazał, że najwyższe sumy opadów odnotowano za zachodzie i południu kraju, lokalnie także w centrum - na stacjach w Jodłowie i Kłodzku (woj. dolnośląskie) w ciągu ostatnich 12 godzin spadły 23 litry wody na metr kwadratowy, w Tarnowie (woj. małopolskie) - 22 l/mkw., zaś w Stroniu (woj. dolnośląskie) i Toruniu (woj. kujawsko-pomorskie) - 19 l/mkw.
W sobotę lokalnie może mocno popadać
Synoptyk wyjaśnił, że w sobotę rano na południowym wschodzie kraju obserwowane były burze związane ze strefą pofalowanego frontu chłodnego. Strefa wyładowań przemieszczała się powoli na wschód, by około godziny 8 zaniknąć.
Nie oznacza to jednak, że pogodowe zagrożenia są już za nami. W drugiej części dnia w zachodniej, lokalnie centralnej Polsce spodziewany jest rozwój zjawisk konwekcyjnych w chłodnej masie powietrza polarnego, które napływa do Polski za strefą frontową. Zdonek podkreślił, że burze będą na ogół słabe, tylko lokalnie umiarkowane z intensywnymi opadami deszczu oraz ryzykiem opadów drobnego gradu.