Druhowie OSP Gaszyn wymienią jeden ze swoich podstawowych samochodów. Chodzi o 42-letniego Stara, od lat wykorzystywanego w pożarach czy wypadkach. Wysłużony wóz miał zostać zastąpiony nowym dzięki wsparciu samorządu, jednak burmistrz wycofał się ze swojej deklaracji.
Sukces internetowej zbiórki
Wobec braku finansowania z urzędu strażacy zwrócili się o pomoc do internautów. 7 sierpnia na portalu siepomaga.pl założyli zbiórkę pieniędzy na zakup nowego samochodu. Cel: 250 tysięcy złotych, czyli dokładnie tyle, ile miała wynosić brakująca do zakupu pojazdu kwota dofinansowania.
"Mamy to! Osiągnęliśmy 100 procent celu naszej zbiórki" - napisali druhowie z OSP Gaszyn na Facebooku po 18 dniach akcji
Cel udało się nie tylko osiągnąć, ale wręcz przebić. Licznik zebranej kwoty sięgnął niespełna 300 tysięcy złotych, a zbiórka kończy się oficjalnie w sobotę.
- Dziękujemy za to, co okazaliście dla naszej jednostki. Dzięki waszym sercom, dzięki waszym dobrym słowom, dzięki waszym wpłatom udało nam się osiągnąć cel. Dofinansowanie zostało uratowane i mamy nadzieję, że już niedługo wpłynie na nasze konto - powiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku prezes OSP Gaszyn, a jednocześnie miejski radny Wielunia Marcin Topór.
Prezes podkreślił, że dzięki kupnie nowego wozu mieszkańcy "będą mogli czuć się bezpiecznie", podobnie jak druhowie, "podróżując nowszym samochodem".
Marcin Topór nawiązał do inicjatywy pod nazwą "#GaszynChallenge2", w ramach której strażacy z różnych miejscowości wylewali na siebie kubły zimnej wody, nominując kolejne jednostki i zachęcając w ten sposób do wsparcia zbiórki. - Co prawda nikt nas nie nominował, ale dla was, dla państwa, za waszą dobroć i za wasze serducha chcemy go wykonać. Oglądaliśmy wszystkie wykonania tego challenge'u i naprawdę wysyłamy wam serdeczne podziękowania - mówił radny na nagraniu
- Woda w wiadrze, którą wyleję na siebie, pochodzi właśnie z naszego Stara [...]. Całe wiadro, które teraz wyciągnąłem, wyleję prosto na siebie - stwierdził, po czym razem z grupą druhów i druhen oblał się wodą. Na koniec rozległy się oklaski.
Spór o dofinansowanie
Jak informował lokalny portal wielun.naszemiasto.pl, podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej burmistrz Paweł Okrasa tłumaczył radnym powody wycofania się z zadeklarowanego wsparcia dla OSP Gaszyn. Twierdził, że podjął taką decyzję po analizie celowości zakupu średniego samochodu pożarniczego dla tej jednostki. Chodziło m.in. o to, że OSP Gaszyn - jego zdaniem - rzadko wyjeżdża do pożarów, a druhowie mogą nie być dyspozycyjni przez całą dobę.
Jednak część radnych stwierdziła, że decyzja była politycznym odwetem na radnym i prezesie OSP Marcinie Toporze, który na sesji absolutoryjnej w czerwcu zagłosował nie po myśli burmistrza. Paweł Okrasa odpierał te zarzuty, twierdząc, że do siedmiu wyjazdów w roku OSP Gaszyn wystarczy wóz, który już mają.