Burmistrz się wycofał, pieniądze na zakup wozu OSP zebrali internauci

Strażacy z OSP Gaszyn zbierają pieniądze na nowy wóz
Nowe wozy dla stołecznej straży pożarnej (wideo ilustracyjne, archiwalne z 2024 roku)
Źródło wideo: Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: OSP Gaszyn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Blisko 300 tysięcy złotych zebrali strażacy OSP Gaszyn (Łódzkie) na zakup nowego wozu strażackiego. Zakup pojazdu miał być dofinansowany przez samorząd, ale burmistrz Wielunia wycofał się z wcześniejszej deklaracji. Po osiągnięciu celu zbiórki prezes strażackiej jednostki, a zarazem miejski radny, wylał na siebie kubeł zimnej wody. Jak mówił, wykonał ten "challenge" jako podziękowanie za "dobroć i serducha" wpłacających.

Druhowie OSP Gaszyn wymienią jeden ze swoich podstawowych samochodów. Chodzi o 42-letniego Stara, od lat wykorzystywanego w pożarach czy wypadkach. Wysłużony wóz miał zostać zastąpiony nowym dzięki wsparciu samorządu, jednak burmistrz wycofał się ze swojej deklaracji.

Sukces internetowej zbiórki

Wobec braku finansowania z urzędu strażacy zwrócili się o pomoc do internautów. 7 sierpnia na portalu siepomaga.pl założyli zbiórkę pieniędzy na zakup nowego samochodu. Cel: 250 tysięcy złotych, czyli dokładnie tyle, ile miała wynosić brakująca do zakupu pojazdu kwota dofinansowania.

"Mamy to! Osiągnęliśmy 100 procent celu naszej zbiórki" - napisali druhowie z OSP Gaszyn na Facebooku po 18 dniach akcji

Cel udało się nie tylko osiągnąć, ale wręcz przebić. Licznik zebranej kwoty sięgnął niespełna 300 tysięcy złotych, a zbiórka kończy się oficjalnie w sobotę.

- Dziękujemy za to, co okazaliście dla naszej jednostki. Dzięki waszym sercom, dzięki waszym dobrym słowom, dzięki waszym wpłatom udało nam się osiągnąć cel. Dofinansowanie zostało uratowane i mamy nadzieję, że już niedługo wpłynie na nasze konto - powiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku prezes OSP Gaszyn, a jednocześnie miejski radny Wielunia Marcin Topór.

Prezes podkreślił, że dzięki kupnie nowego wozu mieszkańcy "będą mogli czuć się bezpiecznie", podobnie jak druhowie, "podróżując nowszym samochodem".

Strażacy z OSP Gaszyn zebrali pieniądze na nowy wóz, na zdjęciu wysłużony 42-letni Star
Strażacy z OSP Gaszyn zebrali pieniądze na nowy wóz, na zdjęciu wysłużony 42-letni Star
Źródło zdjęcia: OSP Gaszyn

Marcin Topór nawiązał do inicjatywy pod nazwą "#GaszynChallenge2", w ramach której strażacy z różnych miejscowości wylewali na siebie kubły zimnej wody, nominując kolejne jednostki i zachęcając w ten sposób do wsparcia zbiórki. - Co prawda nikt nas nie nominował, ale dla was, dla państwa, za waszą dobroć i za wasze serducha chcemy go wykonać. Oglądaliśmy wszystkie wykonania tego challenge'u i naprawdę wysyłamy wam serdeczne podziękowania - mówił radny na nagraniu

- Woda w wiadrze, którą wyleję na siebie, pochodzi właśnie z naszego Stara [...]. Całe wiadro, które teraz wyciągnąłem, wyleję prosto na siebie - stwierdził, po czym razem z grupą druhów i druhen oblał się wodą. Na koniec rozległy się oklaski.

Spór o dofinansowanie

Jak informował lokalny portal wielun.naszemiasto.pl, podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej burmistrz Paweł Okrasa tłumaczył radnym powody wycofania się z zadeklarowanego wsparcia dla OSP Gaszyn. Twierdził, że podjął taką decyzję po analizie celowości zakupu średniego samochodu pożarniczego dla tej jednostki. Chodziło m.in. o to, że OSP Gaszyn - jego zdaniem - rzadko wyjeżdża do pożarów, a druhowie mogą nie być dyspozycyjni przez całą dobę.

Jednak część radnych stwierdziła, że decyzja była politycznym odwetem na radnym i prezesie OSP Marcinie Toporze, który na sesji absolutoryjnej w czerwcu zagłosował nie po myśli burmistrza. Paweł Okrasa odpierał te zarzuty, twierdząc, że do siedmiu wyjazdów w roku OSP Gaszyn wystarczy wóz, który już mają.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: