SAFE to nie tylko dziesiątki miliardów dla wojska, bo beneficjentem funduszy mogą być też służby mundurowe podlegające MSWiA, w tym Straż Graniczna, ale też Służba Ochrony Państwa, a przede wszystkim - policja.
O tym, jaka kwota trafi do służb mundurowych, mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński. To niemal osiem miliardów, z czego ponad jedna trzecia, czyli trzy miliardy złotych, ma trafić do policji.
- To głównie środki, które mają służyć wzmocnieniu potencjału obronnego naszej granicy wschodniej - to jeżeli chodzi o Straż Graniczną, wyposażenie policjantów, strażników granicznych, ale także systemów teleinformatycznych, które są w zarządzaniu polskiej policji - powiedział minister.
Na co policja chce przeznaczyć pieniądze z SAFE?
To potężny zastrzyk finansowy, a Komenda Główna Policji zgłosiła do finansowania z SAFE kilka kluczowych projektów z punktu widzenia swoich potrzeb. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, część z tych pieniędzy ma być przeznaczona na zakup broni i amunicji strzeleckiej. Kolejna - na zakup kamizelek taktycznych i kuloodpornych.
To odpowiedź na wyzwania, których spodziewa się dowództwo policji. Wśród nich może być wzrost przestępczości zorganizowanej i uzbrojonych grup, które najprawdopodobniej pojawią się wraz z pokojem lub rozejmem w Ukrainie. Ale jedna z najważniejszych potrzeb, które mają być sfinansowane dzięki europejskim pożyczkom, to budowa infrastruktury łączności policyjnej i nowe bazy danych.
Według ministerstwa to projekt wart setki milionów, ale niezbędny, bo z policyjnej łączności korzystają także inne służby. Co więcej, zdaniem komendanta głównego, cały sprzęt, który mają zamiar kupić za pieniądze z SAFE policjanci, jest produkowany w kraju.
- Trzy miliardy z SAFE wydane w najbliższych dwóch latach na pewno pozwolą nam na to, że będziemy szybciej mogli wyposażyć naszych policjantów i zabezpieczyć ich w niezbędne rzeczy, które są dzisiaj bardzo ważne, mając świadomość tego, że wojna na Ukrainie może zakończyć się szybciej, więc zagrożenie może przyjść do nas wcześniej - powiedział komendant główny policji generał inspektor Marek Boroń.
Swoje potrzeby, nie mniej ważne, ma też wspomniana Straż Graniczna. Jej funkcjonariusze czekają przede wszystkim na drony i systemy antydronowe. To coraz bardziej pilna potrzeba wobec zmasowanych nalotów balonów przemytniczych trafiających do Polski w ramach białoruskiej operacji hybrydowej.
redagowała Anna Kwaśny
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP