Gościem programu "Fakty po Faktach" w TVN24 był były szef BBN i ekspert Atlantic Council Jacek Siewiera. Mówił między innymi o unijnym programie SAFE i szansach, jakie oferuje polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. Polska jest głównym beneficjentem programu. Ma z niego otrzymać dziesiątki miliardów euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na wzmocnienie obronności, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego produkowanego w Europie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czym jest program SAFE? Co oznacza dla Polski?
- W środowisku, zarówno po stronie wojska, jak i w przemyśle, wiemy, jak wielką zmianą w kategoriach inwestycyjnych może to być dla państwa polskiego i pierwszym momentem, w którym rzeczywiście strumień pieniędzy może zbudować przemysł - przekonywał.
Dodał, że "nie da się wydatkować 5 procent PKB w takim kraju jak Polska w sposób zrównoważony", jeżeli "nie uczynimy z uzbrojenia i z przemysłu zbrojeniowego produktu eksportowego".
- Już dziś Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, plan budżetowy, główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych, plus cały łańcuch logistyczny związany z obsługą zawartych dotychczas kontraktów - za które nikt nie krytykuje poprzedniego rządu - sprawia, że budżet z trudem się dopina - stwierdził. Siewiera podkreślił, że jest to "najtańszy kredyt, jaki można wziąć na rynku międzynarodowym".
"Kontrakty z Amerykanami są i one się nie zmienią"
Siewiera odniósł się też do krytyki SAFE, dotyczącej limitowanej możliwości zakupu uzbrojenia amerykańskiego. Przypomniał, że "kontrakty z Amerykanami już są i one się nie zmienią".
- Uczciwością i walką o suwerenność jest przede wszystkim powiedzenie, że jeśli mamy swój przemysł i swoje produkty, swoje technologie, swoje IP, swoją produkcję, to szukajmy na nie rynki zbytu - powiedział były szef BBN.
Autorka/Autor: Adrian Wróbel/akr
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24