Według służb pożar wybuchł w budynku w dzielnicy Chiaia, ale szybko rozprzestrzenił się na pobliski XIX-wieczny teatr. Płomienie spowodowały zawalenie się kopuły dachu i zniszczyły luksusowe ławy oraz rzędy złoconych lóż na pierwszym piętrze.
Dowódca straży pożarnej w Neapolu, Giuseppe Paduano, powiedział, że "z teatru pozostało bardzo niewiele". - Wewnątrz wciąż znajdują się niewielkie ogniska, które wkrótce ugasimy. Co do przyczyn, jest jeszcze za wcześnie, aby je określić - stwierdził.
Burmistrz Neapolu Gaetano Manfredi powiedział, że wstępne ustalenia sugerują, iż pożar wybuchł przypadkowo.
"Głęboka rana"
Mieszkańcy poinformowali, że dławiący dym spowijał okolicę od świtu. Konieczna była ewakuacja 22 rodzin z okolicznych budynków. Cztery osoby zostały przewiezione do szpitala po zatruciu dymem, ale nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych ani poważnych obrażeniach.
Manfredi, przybywając na miejsce zdarzenia, nazwał tę sytuację "wielkim smutkiem" i "głęboką raną" dla historii i kultury miasta.
- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc właścicielom w odbudowie - zapewnił, dodając, że rząd centralny również będzie wspierał odbudowę.
Teatr został otwarty w 1847 roku i gościł wielu najsłynniejszych włoskich aktorów i dramatopisarzy. Jego obecny program łączy recitale muzyki klasycznej z gościnnymi produkcjami teatralnymi.
Adrian Wróbel/akr
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Narodowy Korpus Straży Pożarnej Włoch