Poruszające zeznania ocalałych i łzy przed sądem. Ruszył proces w sprawie masakry w szkole

Colin Gray w sądzie
USA. Colin Gray w sądzie
Źródło: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026
W sądzie w Winder w amerykańskim stanie Georgia ruszył proces ojca 14-latka, który półtora roku temu miał otworzyć ogień w swojej szkole. W ataku zginęły cztery osoby. Pierwszy dzień rozprawy zdominowały emocjonujące zeznania świadków oraz oświadczenia prokuratury i obrony.
Kluczowe fakty:
  • Do masakry w szkole średniej w Apalachee doszło we wrześniu 2024 roku. Zginęło dwóch uczniów i dwoje nauczycieli.
  • Prokuratura twierdzi, że ojciec nie zareagował na sygnały świadczące o tym, że syn planuje masakrę.
  • Sam domniemany sprawca, obecnie 16-letni, również stanie przed sądem.

- W tej sprawie nie chodzi o pociągnięcie rodziców do odpowiedzialności za to, co robią ich dzieci - mówił w poniedziałek Brad Smith, prokurator okręgowy hrabstwa Barrow w ramach oświadczenia wstępnego. - Ta sprawa dotyczy oskarżonego i jego działań: umożliwienia dziecku, nad którym sprawował opiekę, dostępu do broni palnej i amunicji po otrzymaniu ostrzeżenia, że dziecko to zamierza skrzywdzić innych - kontynuował oskarżyciel.

Colin Gray nie przyznał się do żadnego z blisko 30 postawionych mu zarzutów, w tym dwóch zarzutów zabójstwa i dwóch zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci.

Colin Gray w sądzie
Colin Gray w sądzie
Źródło: CNN

Proces ojca po masakrze. Broń palna jako prezent

Jak wskazał prokurator, oskarżony podarował synowi broń palną na święta w 2023 roku - tę samą, którą nastolatek miał wykorzystać później podczas ataku w szkole. Mężczyzna zdecydował się na taki podarunek, mimo że kilka miesięcy wcześniej policja informowała go o "groźbach w internecie łączonych z jego synem".

Prokurator Smith podczas rozprawy w poniedziałek mówił też o SMSie, którego Colt Gray wysłał ojcu pierwszego dnia nauki w liceum w Apalachee w sierpniu 2024 roku. "Jeśli tylko coś się wydarzy, wiedz, że masz krew na rękach" - miał napisać 14-latek. W tym samym tygodniu chłopak popchnął swoją matkę, gdy ta próbowała odebrać mu broń - dodał Smith.

Obrońca oskarżonego Brian Hobbs powiedział ławie przysięgłych, że jego klient nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności twierdząc, że jego nastoletni syn ukrywał swoje zamiary, zaś on sam zabiegał o jego leczenie psychiatryczne.

Oskarżonemy ojcu grozi kara nawet do 30 lat więzienia. Proces ma potrwać około trzech tygodni - pisze portal CNN.

Colt Gray w 2024 roku
Colt Gray w 2024 roku
Źródło: PAP/EPA/BARROW COUNTY SHERIFF'S OFFICE / HANDOUT HANDOUT

"Całą sobą czułam, że coś jest nie tak"

Po mowach wstępnych przed ławą przysięgłych zeznawali między innymi pracownicy szkoły w Apalachee. Była nauczycielka Suzanne Harris powiedziała, że w dniu masakry Colt Gray zapytał ją, czy w placówce przeprowadzono jakieś ćwiczenia w zakresie strzelanin. - To było dość niepokojące. Wysłałam w tej sprawie e-mail do pedagoga - zeznała Harris. Kobieta zapamiętała też duży plakat wystający z plecaka 14-latka. Według prokuratury chłopak owinął nim wystającą część broni palnej. - Całą sobą czułam, że coś jest nie tak - dodała kobieta. Spotkała się nawet z administracją szkoły, by powiedzieć, że podejrzewa, iż chłopak ma broń. Jej przedstawiciel przyszedł na kolejną lekcję Graya, ale wówczas nie było go już w klasie. Wrócił do niej z bronią w ręku.

Inna nauczycielka, Cassandra Ryan opowiedziała o samej masakrze. Zeznała, że usłyszała głośny dźwięk w pobliżu drzwi swojej klasy i od razu padła na ziemię. - Czułam odłamki i kule przelatujące nad moją głową - opowiadała kobieta.

Szeryf hrabstwa Barrow Jud Smith mówiąc o ataku i pomocy poszkodowanym powstrzymywał łzy. - W ciągu 25 lat [służby - red.] prawdopodobnie najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek musiałem zrobić, było poinformowanie dwóch rodzin, że ich dzieci zostały zamordowane - zeznał w sądzie.

Telefon od ucznia i łzy w sądzie

W poniedziałek na sali rozpraw odtworzono także nagranie z dyspozytorni numeru alarmowego. "Doszło do strzelaniny" - powtarzał zdyszany uczeń. "Co mamy zrobić? Proszę, on jest tuż za drzwiami" - słychać w nagraniu, które - jak podaje CNN - wywołało łzy u niektórych krewnych ofiar obecnych na sali sądowej.

14-letni Colt Gray otworzył ogień w szkole średniej w miejscowości Aapalachee w stanie Georgia 4 września 2024 roku. Zginęły cztery osoby: 14-letni Mason Schermerhorn, jego równolatek - Christian Angulo i nauczyciele matematyki - 39-letni Richard Aspinwall i 53-letnia Christina Irimie.

Podejrzany trafił do aresztu i w postępowaniu będzie traktowany jako osoba dorosła. Z dokumentów sądowych, do których dotarł portal CNN wynika, że ​​16-letni obecnie Gray został oskarżony o 55 przestępstw, w tym cztery zabójstwa z premedytacją. Termin rozprawy sądowej z jego udziałem nie jest jeszcze znany - pisze CNN.

Opracował Maciej Wacławik/am

Czytaj także: