Afera mailowa. Szef CIR miał doradzać premierowi Morawieckiemu w sprawie egzekwowania obostrzeń

MORAWIECKI WIT
Premier pytany o aferę mailową: czasami to ci hakerzy, bandyci cyfrowi, cyberprzestępcy, są szybsi niż służby państwowe
Źródło: TVN24

W internecie opublikowana została domniemana korespondencja szefa Centrum Informacyjnego Rządu Tomasza Matyni z premierem Mateuszem Morawieckim w sprawie egzekwowania obostrzeń epidemicznych. Dyrektor CIR miał radzić szefowi rządu, by wzmocnić kontrolę przestrzegania restrykcji. "Spróbujmy chociaż na jeden weekend pokazać, że to państwo działa i nie przymyka oczu na wszystko" - czytamy. To kolejna odsłona tak zwanej afery mailowej w rządzie PiS.

W internecie od kilku miesięcy pojawia się korespondencja mająca pochodzić - jak sugerują zrzuty ekranu - z prywatnej poczty szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. Rządzący kwestionowali prawdziwość maili, ale do tej pory nie pokazali ani jednego przykładu zmanipulowanej korespondencji.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Egzekwowanie obostrzeń pandemicznych w mailach

Domniemana korespondencja szefa Centrum Informacyjnego Rządu Tomasza Matyni oraz premiera Mateusza Morawieckiego ma pochodzić z 25 marca 2021 roku, gdy w Polsce odnotowywano najwyższe dobowe wzrosty zachorowań na COVID-19. Dyrektor CIR miał pisać do szefa rządu w sprawie egzekwowania obostrzeń epidemicznych. Pisownia oryginalna.

"Szefie, jeśli ma być ten efekt sprawności państwa w weryfikacji obostrzeń to musi być dziś po południu konfa [szefa MSWiA - red.] Mariusza Kamińskiego, [szefa MON - red.] Mariusza Błaszczaka, [kierującego pracami GIS Krzysztofa - red.] Saczki, [prezesa UOKiK Tomasza - red.] Chróstnego, że od soboty cała Policja, wojsko, Sanepid, UOKiK będą kontrolować wszystko co się da w sprawie obostrzeń" - czytamy.

Matynia miał radzić, by wysłać "na ulice niebieskich, pod sklepy sanepidy i UOKIKi, straże miejskie pod kościoły, żołnierzy przed duże sklepy". "Spróbujmy chociaż na jeden weekend pokazać, że to państwo działa i nie przymyka oczu na wszystko" - miał dodać.

"My z tego zrobimy dwudniowy serial telewizyjno-radiowo-internetowy"

Jak czytamy w domniemanej korespondencji, zdaniem szefa CIR, "jak takie coś zrobimy w ten weekend to mamy 2 tygodnie spokoju i stosowania się ludzi do zasad". "Zostawmy tych ludziach na kwarantannach, izolacjach, których teraz objeżdżają w radiowozach dzielnicowi. Pokażmy, że państwo działa. My z tego zrobimy dwudniowy serial telewizyjno-radiowo-internetowy" – miał pisać.

"Razem z tym wszystkie te służby mogłyby rozdawać RARSowe [RARS - Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych - red.] maseczki. Kij i marchewka :-)" - czytamy.

W odpowiedzi szef rządu miał odpisać krótko: "Dobrze - róbmy coś takiego".

Chwilę później do korespondencji miał włączyć się doradca premiera Mariusz Chłopik. "Chyba potrzeba SMS do M. Kamiński. Przygotować?"- pytał. Szef rządu miał odpowiedzieć twierdząco. 

Konferencja z udziałem ministra Kamińskiego, o której mowa w korespondencji, rzeczywiście odbyła się 26 marca tego roku. - Działania służb państwowych wobec osób, które wyłamują się z solidarności społecznej, którym brakuje wyobraźni i odpowiedzialności za innych, będą bardzo stanowcze - mówił na niej między innymi minister Kamiński. W konferencji wzięli też udział Krzysztof Saczka, kierujący Głównym Inspektoratem Sanitarnym i komendant główny policji Jarosław Szymczyk.

Kamiński: działania wobec osób, którym brakuje wyobraźni i odpowiedzialności za innych będą bardzo stanowcze
Kamiński: działania wobec osób, którym brakuje wyobraźni i odpowiedzialności za innych, będą bardzo stanowcze (konferencja z 26 marca 2021 roku)
Źródło: TVN24

Afera mailowa rządu PiS

Redakcja portalu tvn24.pl skierowała do Centrum Informacyjnego Rządu pytanie, czy powyższa korespondencja jest autentyczna.

"Z ustaleń polskich służb wynika, że nasz kraj doświadczył ataku cybernetycznego i dezinformacyjnego prowadzonego przez osoby z terenu Federacji Rosyjskiej. Zaatakowanych zostało wiele adresów e-mail należących do polskich obywateli. Na liście ataku są także konta, z których korzystają osoby pełniące funkcje publiczne - członkowie byłego i obecnego rządu, posłowie, senatorowie czy samorządowcy. Atak dotknął osoby pochodzące z różnych opcji politycznych, a także pracowników mediów i organizacji pozarządowych. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie będzie komentować treści materiałów wykorzystywanych do akcji dezinformacyjnej prowadzonej przez osoby z terenu Federacji Rosyjskiej" - otrzymaliśmy w odpowiedzi.

Zarówno członkowie rządu, jak i sam Dworczyk uchylają się od odpowiedzi na pytania, które dotyczą autentyczności oraz spraw przedstawionych w publikowanych, domniemanych mailach.

dworczyk
Dworczyk pytany o aferę mailową: w sprawie nic się nie zmieniło
Źródło: TVN24

Więcej informacji o publikowanych mailach:

>> Ojciec Rydzyk miał interweniować u premiera w sprawie działań Dworczyka. "To pilne" >> Dworczyk, Mueller i członkowie CIR mieli konsultować odpowiedzi na pytania "Wyborczej". "Wyślij to tym łobuzom" >> "Jeżeli mielibyśmy kierować się starą sprawdzoną zasadą". Michał Dworczyk i dewiza SS >> "Narracja jest gotowa, tylko trzeba ładnie to wszystko ująć". Premier miał pisać do prezesa PAP >>  "Odradzam Ci cytowanie, bo nie mamy tak krytycznej sytuacji epidemicznej" >> "Formuła jest następująca". Dworczyk miał dyktować treść depeszy Polskiej Agencji Prasowej >> Dworczyk miał "dać przygotowany przekaz" w sprawie GetBack. Prezes PAP miał być "na stand by" >> Były prezes PKO BP miał pisać do Dworczyka w sprawie anglojęzycznego portalu PAP. "Odmaszerować!" >> "Dulkiewicz najlepiej niech nie zabiera głosu". Premier z szefem KPRM mieli omawiać uroczystości na Westerplatte >> "Ogólna, mistyczna, ezoteryczna procedura". Jak premier konsultował odpowiedzi dla tvn24.pl i TVN24

Czytaj także: