Jeśli chmura wulkanicznego pyłu znad Islandii uniemożliwi lotniczy transport trumien pary prezydenckiej z Warszawy do Krakowa, zostaną one przetransportowane w kolumnie karawanów lub pociągiem. Jak poinformował rzecznik rządu Paweł Graś, drogą lądową na Wawel dotrze wtedy także delegacja rządowa.

O spokój i rozwagę do osób oczekujących w kolejce do Pałacu Prezydenckiego apeluje rzecznik prasowy stołecznych harcerzy z ZHP Jędrzej Kunowski. Minionej nocy harcerze spotkali się z agresywnymi zachowaniami, a wiele osób w kolejce zasłabło.

Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski awansował pośmiertnie żołnierzy i funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiej maszyny pod Smoleńskiem. Wnioskował o to szef MON Bogdan Klich.

Andrzej Krzysztof Kunert otrzymał 16 kwietnia nominację na stanowisko Sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Stanowisko obejmuje po zmarłym tragicznie w katastrofie w Smoleńsku Andrzeju Przewoźniku.

Ponad 330 ton wypalonych zniczy i kwiatów zebrali od soboty czuwający nad porządkiem w miejscach żałoby warszawscy harcerze, poinformował stołeczny Ratusz.

- To lotnisko jest bardzo podobne do naszych lotnisk wojskowych sprzed 10 lat - powiedział w rozmowie z TVN24 płk Bartosz Stroiński. To właśnie ten pilot, trzy dni przed katastrofą lądował tym samym Tupolewem w Smoleńsku z premierem Donaldem Tuskiem i jego delegacją na pokładzie. Wówczas nie było mgły - panowały doskonałe warunki atmosferyczne.

Podczas pogrzebu pary prezydenckiej w Krakowie, msza św. w Bazylice Mariackiej zostanie odprawiona po łacinie. Będzie jej przewodniczył wysłannik papieża kard. Angelo Sodano, on też wygłosi homilię - poinformował bp Józef Guzdek.

Chmury pyłu wywołane erupcją islandzkiego wulkanu sparaliżowały już ruch lotniczy w północnej i zachodniej Europie. Z tego powodu zamknięto również przestrzeń lotniczą nad Polską. Nie działa warszawskie Okęcie, ok. południa odwołano loty na krakowskich Balicach. W całej Polsce działa tylko lotnisko Rzeszowie. Nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja poprawiła się do niedzieli, na kiedy zaplanowano uroczystości pogrzebowe prezydenckiej pary. Raczej się pogorszy.

Zidentyfikowano ciała 76 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński. W piątek zakończone zostaną prace na miejscu wypadku.

Szprota, Protas, Prymus. Przez 36 lat pieszczotliwych ksywek uzbierał sporo. Ostatnio Ci, z którymi latał kapitan pilot Arkadiusz Protasiuk, mówili o nim najczęściej "ten dobry chłopak, blondynek". Podobno wszystko sprawdzał po trzy razy. Niektórych czasami to irytowało. - Ale nie Roberta i Artura. Razem jako załoga czuli się świetnie. Na co dzień też trzymali się razem - podkreślają dowódcy pilota. Ostatni raz Protasiuk wyłączył silniki TU-154 w środę po przylocie z Katynia z premierem. Trzy dni później miał tam - w ulubionym składzie - wrócić z prezydentem, dostać wolny weekend i zagrać w piłkę.

Pożegnanie ofiar smoleńskiej katastrofy oraz msza na Placu Piłsudskiego, następnie msza w archikatedrze warszawskiej, gdzie zostaną przewiezione trumny Lecha i Marii Kaczyńskich - tak wygląda plan sobotnich uroczystości żałobnych w Warszawie. Władze stolicy szacują, że może wziąć w nich udział nawet pół miliona osób. Centrum Warszawy już od piątku jest "strefą zero".

- Jadwiga Kaczyńska nie jest w stanie opuścić szpitala. Pyta, gdzie jest syn - powiedział w RMF FM rzecznik PiS Adam Bielan. Matki prezydenta nie będzie na pogrzebie w Krakowie.

Długi sznur Polaków czekających na oddanie hołdu prezydenckiej parze nie maleje, choć spędzić w kolejce trzeba kilkanaście godzin. Służby nie radzą sobie z dostarczeniem zgromadzonym wody i ciepłych napojów. Wiele osób mdleje. - Żeby to poczuć, trzeba tam być - donosi na Kontakt TVN24 nasz internauta.

Od czwartku w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych i trwają badania zawartości trzeciej czarnej skrzynki z prezydenckiego Tu-154 - tej, którą zamontowali Polacy. Urządzenie zostało przewiezione do Polski w czwartek tą maszyną, która przywiozła ciała 34 ofiar katastrofy.

- Firmy wynajęte przez Miejskie Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Warszawie do przewozu ofiar katastrofy pod Smoleńskiem przeznaczą należność za swoje usługi na cele charytatywne - w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zapowiedział prezes Polskiej Izby Pogrzebowej Witold Skrzydlewski.

W tej chwili Polska nie ma żadnego samolotu, który mógłby służyć do dalekich podróży dla najwyższych władz. Jeden Tupolew 154 rozbił się pod Smoleńskiem, drugi jest remontowany w Rosji. A kiedy już z remontu wróci, to możliwe, że nikt do niego nie zechce wsiąść.

Polscy politycy w obliczu katastrofy zachowali się z prawdziwą klasą - oceniają Władysław Frasyniuk i Ryszard Bugaj. - To nie znaczy jednak, że nie wrócimy do sporów, bo wrócimy - zaznacza Bugaj. Frasyniuk zwraca uwagę, że to, jak dyskusja będzie wyglądała w tych trudnych chwilach, zdeterminuje jej kształt także w przyszłości.

Do połowy rodzin ofiar tragedii pod Smoleńskiem trafiła już pierwsza część rządowej pomocy - poinformował w TVN24 minister w kancelarii premiera Michał Boni. - Dzisiaj 45-48 rodzin otrzymało tę pomoc. Chcemy, aby jutro dotarła ona do wszystkich pozostałych - zapewnił. W ramach tego wsparcia, bliscy ofiar otrzymują 40 tys. zł jednorazowej zapomogi.

- Śmierć nas pojednała, pogrzeb pary prezydenckiej nas dzieli - ocenił Bogdan Borusewicz w "Kropce nad I". Marszałek Senatu uważa jednak, że tragedia w Smoleńsku zbliży Polskę i Rosję. - Rosjanie zareagowali ponadstandardowo. I nie ma już głosów "drugi Katyń" - stwierdził.

Wulkaniczny pył, który zagraża bezpieczeństwu lotów, może sprawić, że prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama nie przybędzie do Krakowa na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego. - Ta sytuacja z pyłem to coś, co obserwujemy - powiedział rzecznik Białego Domu, Bill Burton.