Marek Fałdowski, rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie napisał wniosek z prośbą o zwolnienie ze służby. To efekt konfliktu z podwładnymi i kontrowersji wokół jego kariery naukowej. Kilka miesięcy temu "Superwizjer" TVN ujawnił, że pracownicy szkoły oskarżają Fałdowskiego o mobbing oraz o to, że jego praca habilitacyjna jest plagiatem. Jedną z ostatnich decyzji Fałdowskiego było zamówienie 50-kilogramowego dzwonu z brązu.

- Nie zrobiłam żadnego wulgarnego gestu, ale mój ruch został wykorzystany do tego, żeby tak to przedstawić - w taki sposób posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka tłumaczyła w piątek swój gest, który - zdaniem przedstawicieli opozycji - był pokazaniem środkowego palca. - Chciałabym przeprosić wszystkich tych, którzy poczuli się dotknięci tym niezamierzonym gestem - dodała.

"Jeżeli ktoś chce być twarzą poselskiej uchwały potępiającej nienawiść i agresję w życiu publicznym, to nawet jak jest brutalnie atakowanym to powinien mieć w sobie siłę i przeprosić, gdy poniosą go złe emocje na sali sejmowej" - napisał na Twitterze europoseł PiS Joachim Brudziński, komentując gest Joanny Lichockiej.

Podczas czwartkowej debaty nad wotum nieufności wobec ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego premier Mateusz Morawiecki wymienił między innymi służby, które nie istnieją. Zwrócili na to uwagę zgromadzeni na sali posłowie opozycji.

Polska odpowiedź na wniosek Komisji Europejskiej o zastosowanie środków tymczasowych w sprawie Izby Dyscyplinarnej trafi na biurko wiceprezes TSUE. To ona osobiście podejmie decyzję, co dalej. Bruksela chce, by jak najszybciej zawiesić działalność izby. Możliwe scenariusze analizuje Michał Tracz, dziennikarz TVN24.

W piątek wchodzi w życie większość zapisów ustawy represyjnej - tych, które najbardziej rozszerzają odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. Ustawa wprowadza między innymi zaostrzenie kar dla sędziów, więcej władzy w rękach rzeczników dyscyplinarnych i prezesów sądów oraz zmiany w wyborze pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Ogranicza też rolę samorządu sędziowskiego.

Sejm odrzucił w nocy z czwartku na piątek wniosek Koalicji Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Za odwołaniem ministra głosowała cała opozycja, przeciwko byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Sejm odrzucił uchwałę Senatu, a tym samym przyjął ponownie ustawę o rekompensacie dla mediów publicznych w wysokości niemal dwóch miliardów złotych. Sprawozdawcą z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu była Joanna Lichocka, która po swoim przemówieniu wykonała gest, który opozycja oceniła jako wulgarny. "Przesuwałam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie bo byłam zdenerwowana" - tłumaczyła się potem.

Przebywający w Finlandii minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz na spotkaniu z prezydentem Saulim Niinisto wyraził nadzieję na dalsze pogłębienie współpracy między dwoma krajami.

PiS za nic ma autorytet Sejmu - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - W momencie, w którym przegrywa głosowania, to co za problem? Robi sobie głosowania jeszcze raz, kolejny raz, aż do skutku - mówił. Komentował w ten sposób dodatkowe głosowanie na komisji kultury, na którym odwołano Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica) z funkcji posła sprawozdawcy. Posłanka miała przedstawić sprawozdanie na debacie dotyczącej ustawy przyznającej niemal dwa miliardy złotych mediom państwowym.

Rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej Tomasz Grzelewski przekazał, że zarejestrowano w czwartek kolejne cztery komitety wyborcze kandydatów na prezydenta. Jeden komitet został wezwany do usunięcia wady.