Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o pomocy dla obywateli Ukrainy. W trakcie uzasadniania decyzji powiedział, że świadczenie 800 plus powinni otrzymywać tylko pracujący Ukraińcy. Nowe zapisy dotyczyły jednak kilku kwestii, w tym między innym przedłużenia okresu ochrony tymczasowej dla uciekających przed wojną uchodźców. - Weto powinno pojawić się w sytuacji, kiedy ustawa rodzi niebezpieczeństwo wywołania niekorzystnych skutków prawnych, ekonomicznych i społecznych. W tej sytuacji weto wywołuje niekorzystne skutki dla przedsiębiorców i dla ukraińskich rodzin, które tu się osiedliły - komentowała doktor Kinga Wojtas (politolożka, UKSW). Stwierdziła również, że "prezydent Nawrocki nie do końca skonsultował konsekwencje skutków prawnych swojego weta". Zdaniem Kamila Sikory (Wirtualna Polska) "weto nie wynika z przyczyn merytorycznych, tylko politycznych, z potrzeby chwili i potrzeby przypodobania się elektoratowi Sławomira Mentzena". - Stwierdzono, że te polityczne potencjalne zyski są ważniejsze. Ukraińcy nie głosują i pomijając aspekt moralny, a także to, jak ich potraktowano, tu nie ma żadnych strat politycznych - wyjaśnił Sikora.