W środę, 6 maja od godz. 9 rano tysiące nastolatków zmierzą się z obowiązkowym egzaminem maturalnym z języka angielskiego. To od lat najpopularniejszy język obcy wybierany przez maturzystów - na pisemny egzamin decyduje się ok. 97 proc. absolwentów liceów i techników.
Inne języki - i to utrzymuje się od lat - zdają znacznie mniejsze grupy uczniów. Na drugim miejscu znajduje się język niemiecki, na trzecim - rosyjski. Dalej francuski i włoski.
W tym roku na maturze po raz pierwszy pojawi się język ukraiński. Z egzaminem na poziomie podstawowym, a więc traktowanym jako obowiązkowy, zmierzy się 139 osób w całym kraju. Część z nich, choć nie ma statystyk, jaka dokładnie, naukę w liceach zaczęła w roku szkolnym 2022/2023. Kilka miesięcy po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę. Inni w Polsce byli już wcześniej, ale tu również nie wiadomo, ilu i jak długo. Deklaracje maturalne nie obejmują takich informacji.
Aż do teraz ukraiński można było zdawać na egzaminach zewnętrznych, ale jako tzw. język mniejszości narodowych. Zdawało go zwykle kilkadziesiąt osób w kilku liceach na terenie kraju, m.in. w Przemyślu.
Dopiero tej wiosny ukraiński można wybrać jako jeden z kilku języków obcych nowożytnych, co w praktyce nadaje mu znaczenia przy rekrutacji na studia. Dla maturzystów, którzy go wybiorą, będzie punktowany tak jak dla ich rówieśników angielski czy niemiecki.
To efekt decyzji sprzed lat, która zapadła jeszcze za czasów, gdy ministrem edukacji był Przemysław Czarnek.