Co się dzieje na linii Konfederacja-PiS? Sławomir Mentzen nazwał Jarosława Kaczyńskiego "chamem". Argumentował to tym, że prezes PiS "wprost powiedział, że osoby ze spektrum autyzmu nie powinny brać udziału w życiu publicznym". - To dosyć ciekawa sytuacja, dlatego że obydwie strony są dla siebie największą konkurencją, bo są bardzo po prawej stronie, a jednocześnie te dwie partie bardzo dużo różni. Jeszcze więcej różni Mentzena i Kaczyńskiego jako polityków - komentowała Magdalena Chrzczonowicz (OKO.press) w trzeciej części programu "Tak jest" w TVN24. Oceniła, że "Kaczyński ma teraz gorszą sytuację". - W momencie, gdy PiS zaczął rosnąć po wyborach prezydenckich, to Konfederacja rosła jeszcze szybciej. Zwycięstwo Nawrockiego to z jednej strony sukces Kaczyńskiego, ale z drugiej strony Nawrockiemu bliżej do Konfederacji niż do PiS - wyjaśniła Chrzczonowicz. Zdaniem doktora habilitowanego Rafała Chwedoruka (politolog, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW) "w polityce ktoś, kto wczoraj był wrogiem, za chwilę może być sojusznikiem". - Strategią PiS od początku było dążenie do anihilacji wszelkiej prawicowej konkurencji, czego najlepszym przykładem był los Ligii Polskich Rodzin, która jest w pewnym sensie protoplastką Konfederacji - powiedział Chwedoruk. Stwierdził, że obecnie trwa walka pomiędzy PiS a Konfederacją o prawicowe symbole i prawicowych wyborców.