Pięciomiesięczny Ignacy żyje po przeszczepie serca. Dawcą był noworodek, który umarł na rękach swojej mamy, tuż po urodzeniu. - Do tej pory taki przeszczep nie był do końca możliwy, dlatego że nasze prawo nie było uregulowane i były wątpliwości, ale w tej chwili jesteśmy w stanie przeprowadzić badania śmierci mózgu albo pobrać narządy noworodka po naturalnej śmierci w ten sposób, że jesteśmy pewni, że nie żyje - mówił prof. Mariusz Kuśmierczyk (kierownik Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM) w trzeciej części programu "Tak jest" w TVN24. Dodał, że "pojawiła się nowa pula dawców serc, które wyglądają jak kapselek albo kciuk, ale są bardzo mocnymi sercami". Marek Nowicki ("Fakty" TVN), który opowiedział w swoim materiale historię przeszczepu, stwierdził, że "niesamowite jest to, że to serce się zregenerowało". - To niesamowity postęp medycyny, ale też piękna historia - podkreślił Nowicki.<br/> <br/><strong>Kluczowe wątki rozmowy:</strong><br/>- Przeszczep serca u noworodka<br/>- Polska transplantologia