Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Donald Tusk napisał, że "nikt nie będzie z tego projektu zadowolony". - To może być obietnica, która się spełni - skomentowała Agnieszka Wiśniewska. Jak tłumaczyła, Lewicy trudno jest bronić ustawy w obecnym kształcie, bo zależało jej na małżeństwach jednopłciowych. Według Agnieszki Wiśniewskiej, "PSL chce się w tej koalicji odróżnić chyba tylko po to, żeby zablokować Lewicę i pokazać, że coś robi". Jak zaznaczyła, "malutki krok został zrobiony, ale to niedobrze, że tak trudna jest walka o podstawowe sprawy, jak małżeństwa jednopłciowe czy związki partnerskie, które są standardem w Europie Zachodniej". Dr hab. Tomasz Słomka zauważył, że "skrajni konserwatyści każde naruszenie status quo uważają za swoisty napad na polską rodzinę i porządek społeczny". - Oni zdają sobie sprawę z tego, że ktoś ma prawo, ale to nie jest przymus dla innych. To jest nie tyle niezrozumienie, ile gra polityczna na zdobywanie głosów - powiedział.<br/><br/><br/>