Gdy Donald Tusk przedstawiał w Sejmie informację na temat aktualnych ustaleń co do aktów sabotażu na kolei, były premier, były wicepremier ds. bezpieczeństwa a przede wszystkim prezes Jarosław Kaczyński opuścił salę plenarną, gdyż - jak tłumaczył - słuchanie premiera w Sejmie to kwestia smaku. Ponadto, jak dodał, dziennikarze nie są od kontrolowania czasu pracy posłów, w już zwłaszcza prezesów, którzy pracy mają nadzwyczaj dużo. Posłowie PiS wydają się przy tym bardzo zajęci akurat wówczas, gdy z sejmowej mównicy przemawiają członkowie rządu Donalda Tuska, bo musieli gremialnie wyjść z ław również akurat w czasie przemówienia szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Przypominamy też sylwetkę Marka Siwca, który po latach nieobecności w dużej polityce dołączył do grona najbliższych współpracowników Włodzimierza Czarzastego jako nowego marszałka Sejmu. Poza tym przytaczamy szereg biznesowych aforyzmów byłego szefa Orlenu z nadania PiS Daniela Obajtka, który nie zapomina o swojej samorządowej przeszłości w Pcimiu, a mimo to musi się stawiać z sądzie, dokąd wzywają go nowe władze rzeczonego Orlenu.