|

Korzenie Zondacrypto i miliony za wyciszenie sprawy. "Nikt się nie skisi"

Dziennikarzom zaoferowano milion złotych łapówki, ale z dokumentów wynika, że w sprawę zaangażowano znacznie większe środki – ok. 4,2 mln zł w kryptowalutach
Dziennikarzom zaoferowano milion złotych łapówki, ale z dokumentów wynika, że w sprawę zaangażowano znacznie większe środki – ok. 4,2 mln zł w kryptowalutach
Źródło zdj. gł.: Mat. prywatne
Za mniejsze pieniądze można znaleźć kogoś do połamania dziennikarza – mówił pośrednik, oferując milion złotych łapówki za zatrzymanie prac nad reportażem "Superwizjera" o giełdzie kryptowalut. Ustaliliśmy, że pieniędzy przeznaczonych na wyciszenie było znacznie więcej. Pokazujemy też, jaką rolę odegrał Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, na którym nadal ciążą zarzuty w tej sprawie.Artykuł dostępny w subskrypcji

To był pierwszy wywiad, w którym szef giełdy kryptowalut BitBay (później Zondacrypto) Sylwester Suszek usłyszał trudne pytania i został skonfrontowany z informacjami o tym, że za jego interesami stoi świat przestępczy.

Pozostało 96% artykułu
Czytaj także: