Niemal dwa lata temu doszło do katastrofalnej w skutkach powodzi na południowym-zachodzie Polski. Jednym z miast, które najbardziej ucierpiały był Lądek Zdrój. - Byłem w szoku i tu nie ma grosza przesady. To był szok, że woda mogła być tak wysoko, tak daleko i że ludzie sobie z tym wszystkim jakoś radzili - mówił Tomasz Kanik, reporter TVN24 z Wrocławia, podczas debaty w Lądku Zdroju, która odbyła się tam z okazji 25 lat TVN24. W drugiej części spotkania Radomir Wit rozmawiał z Dariuszem Chromcem - burmistrzem Stronia Śląskiego, Tomaszem Nowickim - burmistrzem Lądka Zdroju i Karoliną Szamborską - mieszkanką Lądka Zdroju. - Tempo prac w ramach odbudowy jest bardzo intensywne, natomiast te początki zaraz po powodzi w roku 2024-2025 były trudne ze względu na procedury - mówił Chromiec. Według niego "należałoby wprowadzić pewną furtkę w przepisach, kiedy jest taki kataklizm należałoby te procedury trochę ukrócić, żeby szybciej przywrócić funkcjonowanie infrastruktury do normalności". Tomasz Nowicki, podkreślił, że "mimo tego dramatu, w krótkim czasie staliśmy się świadomym społeczeństwem obywatelskim". Burmistrz Lądka-Zdroju zaznaczył, że "ani dobra procedura, ani pieniądze nie zadziałają, jeśli w tym wszystkim nie będzie świadomego człowieka, który jest w stanie inteligentnie reagować na bardzo dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość w kryzysie". Karolina Szamborska opowiedziała też o promowaniu regionu i zachęcaniu turystów do jego odwiedzania.