Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Dowódca wojsk lądowych USA mówił, że decyzja ta była wynikiem otrzymanych instrukcji dotyczących redukcji sił amerykańskich w Europie. - Nasze stosunki ze Stanami, jeżeli chodzi o kwestię obronności, są stabilne. Mamy zapewnienie, że kwestie dotyczące obronności są stabilne - skomentowała Aleksandra Gajewska (KO). Jakub Banaszek (Kancelaria Prezydenta) zaznaczył, że "nie ma żadnej informacji, aby liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce została zmniejszona". Jarosław Sellin (PiS) przypomniał, że "strategia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych mówi wyraźnie, że będą zmniejszać obecność wojsk amerykańskich w Europie, ale zapewnienia były takie, że nie w Polsce". Według Magdaleny Biejat (Lewica) "USA prowadzą dziś politykę mającą na celu osłabienie Europy". Maciej Żywno (Polska 2050) stwierdził, że "im mniej o tej rotacji jest pełnych informacji w obiegu publicznym, tym bezpieczniej dla wszystkich ze stron". Na temat wypowiedziała się też Anna Bryłka (Konfederacja).<br/>Pozostałe tematy programu:<br/>- Ucieczka Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych<br/>- Transkrypcja małżeństw jednopłciowych<br/>- Dwa stowarzyszenia i tarcia w PiS