Świat po wizycie Donalda Trumpa u Xi Jinpinga nie stał się bezpieczniejszy. Co prawda przebiegła ona w przyjaznej atmosferze, a przywódcy nie unikali trudnych tematów, to jednak publicznie nie popłynęła z niej żadna przełomowa decyzja. Stany Zjednoczone i Chiny to dwa supermocarstwa i najwięksi globalni rywale. Po raz pierwszy jednak od dekad przywódcy rozmawiali jak równy z równym. Następnie w "Faktach o świecie" o upadku rządu na Łotwie. Doprowadziły do tego sporu wewnątrz koalicji, ale katalizatorem kryzysu okazał się incydent z ubiegłego tygodnia, kiedy na łotewski teren przygraniczny spadły ukraińskie drony. Nikomu nic się nie stało, ale to podziałało jak iskra na polityczne spory. W programie także o żałobie w Kijowie po czwartkowym ataku. Liczba zabitych wzrosła do 24, a wśród nich trójki dzieci. Oprócz tego o szokującym nagraniu, które pokazuje interwencję służb z zupełnie innej perspektywy. Pochodzi z kamery na umundurowaniu zastępcy szeryfa w miasteczku Dunnellon na Florydzie. Funkcjonariusz został zaatakowany przez nożownika zaraz po wyjściu z radiowozu. Wydanie prowadziła Monika Tomasik.