Powinny być przeliczone te głosy, gdzie zachodzą uzasadnione wątpliwości wobec nieprawidłowości - mówił Miłosz Motyka (PSL, wiceminister klimatu i środowiska) w programie "Kropka nad i" w odniesieniu do protestów wyborczych, które wpłynęły do Sądu Najwyższego. - Nie chodzi o to, by podważać wiarygodność procesu wyborczego ani wynik wyborów - dodał. Według niego Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w tej sprawie "wchodzi w bieżący spór polityczny". - De facto staje po stronie Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził Motyka. - Mówienie, że protest jest "giertychówką" uwłacza wszystkim obywatelom, którzy podali tam swój pesel, imię, nazwisko i podpisali się pod tym protestem - stwierdził Tomasz Trela (Nowa Lewica), odnosząc się do wywiadu z Manowską w Radiu Zet. - Te protesty zostały złożone przez obywateli, którzy są zatroskani o cały proces wyborczy i proces liczenia głosów - podkreślił. Według Treli z Manowskiej "wychodzi partyjniactwo". - Po to Jarosław Kaczyński stworzył paraizbę, by w takich sytuacjach paraizba robiła politykę jak Kaczyński na korytarzu - dodał Trela.