|

Papież, prohibicja, Cannes. "Nie liczyłem na to, że się zakwalifikuję"

"Spiritus Sanctus" reż. Michał Toczek
"Spiritus Sanctus" reż. Michał Toczek
Źródło zdj. gł.: Studio Munka
Polska komedia "Spiritus Sanctus" znalazła się wśród 10 najlepszych krótkich metraży świata. Dzięki przewrotnej anegdocie sprzed ponad ćwierćwiecza Michał Toczek ma szansę na Złotą Palmę w Cannes. - W tej sekcji rzadko pojawiają się historie z elementami komedii, zazwyczaj są to bardzo poważne filmy - mówi TVN24+ młody filmowiec. Artykuł dostępny w subskrypcji

Polska kinematografia ma bogatą historię w Konkursie Filmów Krótkometrażowych, choć jeszcze nigdy do żadnego z naszych rodaków nie trafiła Złota Palma w tej sekcji.

Samo zakwalifikowanie się do niej jest już olbrzymim sukcesem. Skąd to przekonanie? W ostatnich latach do konkursu zaprasza się około 10 tytułów spośród kilku tysięcy zgłoszeń. W tym roku było ich 3184.

W konkursowej "10" znalazł się "Spiritus Sanctus" w reżyserii Michała Toczka.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak polska komedia znalazła się wśród najlepszych krótkich metraży świata?
  • Co wyróżnia "Spiritus Sanctus" na tle innych filmów konkursowych w Cannes?
  • Jakie znaczenie mają wcześniejsze sukcesy Michała Toczka dla jego kariery?
  • Czy polski film ma szansę na Złotą Palmę w Cannes?

- Byłem mocno zdziwiony, gdy dostałem informację, że "Spiritus Sanctus" znalazł się w konkursie w Cannes. Zazwyczaj ta decyzja trafia do producenta - w tym przypadku do Studia Munka - który przygotowywał całe zgłoszenie. Zdziwienie było o tyle większe, że nie liczyłem na to, że się zakwalifikuję. Byłoby to trochę naiwne, bo wiedziałem, że film będzie w programie Krakowskiego Festiwalu Filmowego - mówi Toczek.

Zaproszenie do Cannes dostał w połowie kwietnia, na kilka dni przed oficjalnym ogłoszeniem programu sekcji filmów krótkometrażowych.

- Organizatorzy mają w zwyczaju wysyłać listy papierowe do tych, których filmy znajdą się w oficjalnej selekcji. Olbrzymie emocje pojawiły się, gdy zobaczyłem kopertę, a na niej canneńską Złotą Palmę. W środku było zaproszenie, podpisane przez dyrektora artystycznego Thierry'ego Fremaux. Mocno się spiąłem, żeby mieć pewność, że przygotowaliśmy najlepsze wersje kopii filmu, żeby wszystko tam wyglądało tak, jak chcemy - opowiada filmowiec.

Pozostało 74% artykułu
Źródło: TVN24+
Czytaj także: