W nocy z 9 na 10 września, gdy trwał atak Rosji na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony. - Reakcja armii i sojuszników była właściwa. Nawet jeśli pojawiają się głosy krytyki, to takiej reakcji należało oczekiwać - ocenił podpułkownik rezerwy doktor habilitowany Jacek Siewiera (były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego) w programie "Fakty po Faktach" w TVN24. Stwierdził, że należy się spodziewać kolejnych tego typu prowokacji. Odniósł się również do doniesień dziennika "Rzeczpospolita", według których obiekt, który spadł na dom w Wyrykach, to rakieta wystrzelona przez polski F-16. - Jeśli państwo polskie podjęło decyzje o strącaniu obiektu nad swoim terytorium, to należało spodziewać się takiego skutku - mówił Siewiera. W dalszej części programu o pierwszym miesiącu prezydentury Karola Nawrockiego Anita Werner rozmawiała z profesorem Antonim Dudkiem (historyk, politolog, UKSW). - Nawrocki odniósł jeden ewidentny sukces - wizyta u Donalda Trumpa. Ciężko wymienić inny - stwierdził profesor Dudek.