Czy w PiS dojdzie do rozłamu? - To wojna o to, która z tych frakcji będzie rządzić w PiS. Dla Kaczyńskiego to bardzo trudna sytuacja - mówiła Arleta Zalewska. Zdaniem Konrada Piaseckiego rozłam jest ewentualnością, z którą musimy się liczyć. Dziennikarze komentowali naradę na Nowogrodzkiej, na której nie pojawił się Mateusz Morawiecki. - To była jawna niesubordynacja. Konflikt jest gorący, a Morawiecki stawia na swoją autonomię - ocenił Piasecki. Według Arlety Zalewskiej Morawiecki chciał pokazać się jako lider równorzędny z Kaczyńskim, który stoi wyżej nad frakcją maślarzy. Było też o kulisach ataku na Morawieckiego. Zielone światło Jackowi Kurskiemu - jak wynika z ustaleń dziennikarzy - miał dać sam Jarosław Kaczyński. Co ciekawe, w międzyczasie, zanim Kurski opublikował serię wpisów, odbyła się rozmowa Kaczyńskiego z Morawieckim. - Konkluzja była taka, że Morawiecki wykona pojednawczy gest i też przyjdzie na wigilię Kaczyńskiego - mówiła Arleta Zalewska. Jednak wpis Jacka Kurskiego wszystko zepsuł. Podkreśliła, że takiego ataku w PiS nigdy wcześniej nie było. Dziennikarze rozmawiali także o kulisach dwóch wieczorów wigilijnych w PiS-ie. Przed imprezą Morawieckiego pracownicy klubu PiS mieli obdzwaniać posłów mówiąc, że tylko jedna wigilia jest oficjalna, a ta druga ( u Morawieckiego - przyp. red.) nie jest dobra dla partii i dla Polski. Mimo to posłowie poszli do Morawieckiego. - Około 00:30 dostałam SMS od jednego posła, że dobiło do prawie 80 posłów i wciąż wielu siedzi - przekazała Zalewska. Przyszli też ludzie od prezydenta.