Donald Tusk po poniedziałkowym szczycie w Berlinie ocenił, że po raz pierwszy tak wyraźnie widać jedność USA, Europy i Ukrainy wobec Rosji. Słowa premiera komentowali goście Agaty Adamek. - To nic nie zmieni. To, co słyszymy z Berlina, to w uszach ludzi z Kremla jest kompletna herezja. Oni nie przyjmą żadnych ustępstw - mówił Wacław Radziwinowicz (wieloletni korespondent mediów w Rosji, "Gazeta Wyborcza"). Ocenił, że póki Rosjanie nie zostaną zmuszeni do zawarcia pokoju, to ich stanowisko się nie zmieni. Zdaniem doktora Adama Eberhardta (Studium Europy Wschodniej, UW) na tym etapie wojny nie ma żadnego zbioru wspólnego pomiędzy tym, co Rosja by zaakceptowała, a Ukraina jest w stanie dać. - Rosja walczy o zwasalizowanie Ukrainy. Będą pojawiały się kolejne rosyjskie żądania, a apetyt będzie rósł w miarę jedzenia - wyjaśnił Eberhardt.