Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej znów znalazł się w centrum uwagi w obliczu eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie. To elitarne siły reżimu, organizacja zbrojna równie tajna, co budząca strach. Początkowo strażnicy mieli odpowiadać za ochronę najwyższego przywódcy, z biegiem lat ich władza stała się niemal absolutna. Dowodzą siłami lądowymi, marynarką wojenną, siłami powietrznymi, a nawet specjalną jednostką. Odpowiadają za przeprowadzanie ataków za granicą i pełnią nadzów nad arsenałem rakiet balistycznych. Dlatego prezydent Donald Trump, który już zbombardował ich kwaterę główną, chciałby ich zniszczenia. Autorzy filmu dokumentalnego, na kilka tygodni przed protestami, które wybuchły w Iranie pod koniec 2025 roku, otrzymali pozwolenie na przyjazd z kamerami. Na własne oczy przekonali się, jak trudnie jest życie większości Irańczyków i jak wielu z nich próbuje przeciwstawiać się reżimowi.