Tuż przed otwarciem WEF zatrzęsły się światowe rynki finansowe, a czarne okładki gazet - w tym "PB" - obwieściły giełdowy krach. Dlatego podstawowym tematem nie był np. głód w Afryce lub plan pokojowy dla jakiegoś regionu, lecz widmo recesji w Stanach Zjednoczonych oraz podszyta strachem analiza, czy zainfekowana zostanie również reszta świata.
Pytania zostały bez odpowiedzi, zgoda zapanowała tylko co do jednego - że obecna sytuacja jest pierwszym tak dramatycznym testem globalizacji.
Źródło: "Puls Biznesu"